Dzisiaj (8 grudnia) na sesji szubińscy radni zdecydują o podwyżce stawki za odbiór odpadów komunalnych.
Propozycja podwyżek opłat za odbiór odpadów wiąże się z tym, że mieszkańcy w mniejszym stopniu segregują odpady niż w 2013 roku, kiedy wchodziły w życie nowe zasady gospodarowania odpadami. Naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Iwona Kubiak powiedziała, że obecnie 85% odpadów nie jest segregowanych. Zapytaliśmy, dlaczego, skoro mieszkańcy składali deklaracje dotyczące tego, czy będą gromadzić odpady w sposób selektywny czy nie. Usłyszeliśmy, że spadek segregacji widoczny jest w budownictwie wielorodzinnym, w blokach, a oprócz tego wzrosła ogólna ilość odpadów. Po 10 miesiącach tego roku jest ich tyle co w całym 2015 roku (6.200 ton).
Prezes szubińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Remigiusz Kasprzak nie zgadza się z tym, że wzrost cen wiąże się z tym, że mieszkańcy bloków przestali segregować odpady. Przyznał, że 30-40 procent mieszkańców nie segreguje, ale Remondis Bydgoszcz, który odbiera odpady, nie obciążył dodatkowo gminy za brak zbiórki selektywnej. Gdyby nastąpił wzrost ilości odpadów zmieszanych, to byłyby obciążenia. Jego zdaniem, śmieci jest po prostu więcej i to widać. Teraz jest 65 pojemników i wszystkie są pełne, a czasem odpady leżą obok. Wcześniej było ich mniej.
Na posiedzeniu komisji zdrowia i pomocy społecznej Rady Miejskiej w Szubinie skarbnik Wioletta Martek powiedziała, że co miesiąc od firmy przychodzą faktury od 273.000 do 311.000 złotych, podczas gdy szacunki przed ogłoszeniem przetargu mówiły o kosztach w wysokości 245.000 zł. Gmina musi dopłacić do gospodarki odpadami około 600.000 zł. Propozycja nowych stawek pozwoliłaby zbilansować koszty związane z wywozem odpadów i to, by w kolejnych miesiącach wyjść na zero.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1295 (49/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze