Burmistrz zapowiada: będzie więcej miejsc w przedszkolach
Prywatne przedszkole w Rynarzewie
Smerfuś, tak nazywa się pierwsze w gminie niepubliczne przedszkole. Placówka została otwarta w Rynarzewie przez Teresę i Janusza Szłapińskich z Bydgoszczy. Do przedszkola uczęszcza 27 dzieci. Docelowo liczba będzie podwojona.
Dzieci w rynarzewskim przedszkolu są uśmiechnięte i skore do zabawy. Od lewej ich opiekunki: Aleksandra Lusztyk-Pawlak, Katarzyna Sztuba, Angelika Wojciechowska oraz Teresa Szłapińska. fot. Tomasz Rogacz Rynarzewski Smerfuś oznaczony jest rzymską cyfrą dwa. Bliźniaczą placówkę Teresa i Janusz Szłapińscy prowadzą od pięciu lat w Bydgoszczy. Pomysłem utworzenia drugiego przedszkola zainteresowali ich członkowie Stowarzyszenia Inicjatyw Rozwoju Rynarzewa Aleksandra i Artur Michalakowie.
- Przedsięwzięcie było bardzo interesujące - mówi Teresa Szłapińska. - Rynarzewo jest moją rodzinną miejscowością. Tu się wychowałam i w tym przedszkolu, 35 lat temu, rozpoczynałam pracę zawodową. Kiedy dowiedzieliśmy się, że mieszkańcy potrzebują przedszkola, postanowiliśmy spróbować - opowiada.
Decyzja o założeniu drugiego Smerfusia zapadła szybko. W tempie ekspresowym państwo Szłapińscy przystąpili też do działania. Wydzierżawili pomieszczenia w budynku dawnego przedszkola samorządowego na rynku - po likwidacji placówki w 2001 r. budynek trafił w ręce prywatne. Wyremontowali łazienkę, kuchnię i sale zajęciowe. Załatwili formalności w szubińskim ratuszu.
- Chcieliśmy stworzyć przedszkole przyjazne, spełniające normy unijne, bezpieczne i o standardzie takim jak w Bydgoszczy - zaznacza Teresa Szłapińska. - Dzięki zrozumieniu i pomocy ze strony burmistrza Ignacego Pogodzińskiego oraz dyrektora oświaty Marka Nowickiego nie mieliśmy większych problemów z zarejestrowaniem placówki - komplementuje.
- Przyjąłem z zadowoleniem inicjatywę środowiska Rynarzewa - mówi burmistrz Ignacy Pogodziński. - To rozwiązuje w dużej mierze problem wielu rodziców. Życzę powodzenia - dodaje. Burmistrz zdradził przy okazji, że zamierza zwiększyć w przyszłym roku liczbę miejsc w przedszkolach szubińskich poprzez przeniesienie niektórych oddziałów zerowych do szkół.
Przedszkole w Rynarzewie działa od 1 października. Uczęszcza do niego 27 dzieci w wieku od 3 do 5 lat. Rodzice mają jeszcze szanse zapisać swoje pociechy - w placówce jest jeszcze miejsce dla dwudziestu osób. - Przewiduję, że w przyszłym roku będzie 50 dzieci. To jest maksymalna liczba, jaką mogę przyjąć. Rodzice dla pewności, że będzie dla nich miejsce, zapisują dzieci półtoraroczne, a nawet młodsze - podaje szefowa Smerfusia.
Miesięczne czesne za pobyt dzieci w przedszkolu to 150 zł. Koszt wyżywienia (cztery posiłki dziennie) wynosi 100 zł, przy nieobecności dziecka stawka zmniejszana jest w następnym rozliczeniu. W samorządowych przedszkolach w Szubinie opłaty są niższe - 65 zł czesne i 84 zł za wyżywienie.
Od stycznia placówka będzie otrzymywać także dotacje z gminy w wysokości 75% wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w gminie Szubin w przeliczeniu na jedno dziecko. To ok. 430 zł na każde dziecko. Obowiązek współfinansowania przedszkola niepublicznego nakłada na gminę ustawa o systemie oświaty.
- Bez tej dotacji nie utrzymalibyśmy placówki - tłumaczy Teresa Szłapińska. Z kolei Marek Nowicki, dyrektor MZOSiR tłumaczy, że uruchomienie przedszkola przez gminę byłoby nieopłacalne. - Jednostkę samorządową obowiązują inne zasady, na przykład przy zatrudnianiu nauczycieli. My musimy respektować kartę nauczyciela - przekonuje dyrektor Nowicki.
W rynarzewskim przedszkolu pracuje siedem osób. Dwie nauczycielki wychowania przedszkolnego Aleksandra Lusztyk-Pawlak i Katarzyna Sztuba z Rynarzewa, metodyk Ewa Pikes-Homa z Bydgoszczy, w ramach stażu nauczycielom pomaga Angelika Wojciechowska z Kcyni, a kuchnię prowadzą Daniel Szłapiński i Aleksandra Jacek z Rynarzewa.
Dodatkowo w przedszkolu pracuje wolontariuszka Maria Dobosiewicz z Rynarzewa.
Placówka czynna jest przez dziesięć godzin, od 600 do 1600. Dzieci spędzają czas na zabawie, rozwijając się ruchowo, plastycznie i muzycznie, uczą się mowy i liczenia. Program nauczania oparty jest na innowacyjnym programie Rośnij z Didasko. Maluchy objęte są też opieką logopedyczną. Za niewielką opłatą dzieci biorą udział w zajęciach dodatkowych - języka angielskiego, artystyczno-plastycznych, tanecznych oraz informatycznych.
Co miesiąc w przedszkolu występować będą także teatry z całej Polski. Na początku października gościli aktorzy krakowscy z przedstawieniem Pirat Alonso. 25 października przyjadą filharmonicy z Warszawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze