Szubin, taryfa, woda, ścieki
Radni przeciw, taryfy zostają
Po raz kolejny szubińscy radni nie przyjęli uchwały dotyczącej wprowadzenia nowych taryf za wodę i ścieki. Ich sprzeciw niczym jednak nie skutkuje, bowiem zgodnie z prawem taryfy i tak wejdą w życie.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Szubinie Remigiusz Kasprzak powiedział, że zagłosuje przeciw. Nie kwestionuje zasadności podwyżki, bo ta została oparta o rachunek ekonomiczny firmy i pod tym względem jest uzasadniona. Przewodniczący zagłosował przeciw, aby zaprotestować przeciwko takiemu wprowadzaniu podwyżki.
Nowe taryfy co roku ma uchwalać Rada Miejska, która nawet jak je odrzuci, to i tak niczym to nie skutkuje. To nie Rada Miejska, a zarząd spółki KPWiK oraz rada nadzorcza spółki powinny brać odpowiedzialność za podwyżki, a nie radni, bo ich zdanie w całej procedurze wprowadzania taryf się nie liczy. Remigiusz Kasprzak w wyrazie buntu przeciw zapisom ustawy postanowił zagłosować przeciw.
Radny Roman Danielewski również powiedział, że materiały spółki uzasadniające podwyżkę są dobrze przygotowane, ale miał zastrzeżenie do zarobków zarządu. Jego zdaniem, pracownik, a takim jest prezes spółki, nie może zarabiać więcej niż szef, którym jest burmistrz.
Z kolei wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Kornalewicz zauważył, iż radni stoją w przysłowiowym rozkroku. Z jednej strony Rada Miejska głosuje za lub przeciw wprowadzeniu stawek, ale z drugiej strony firma jest własnością gminy i jej dobry wynik finansowy i jej dobre funkcjonowanie działają na korzyść gminy i radni powinni czuć za spółkę odpowiedzialność.
- Ja też będę głosował przeciw, bo nie chcę być przez wyborców postrzegany jako ten, który podniósł stawkę za wodę - powiedział Marek Kornalewicz.
- My mamy wpływ na spółkę i jeżeli gmina ma 50% udziałów, to możemy np. zmienić prezesa. Ale jak się wywozi prezesa na taczce z zakładu, to trzeba przywieźć kogoś lepszego - dodał Roman Danielewski.
Radny Stanisław Wypych powiedział to, co powtarzane jest co roku przy okazji wprowadzania taryf za wodę: - Stawka od kilku lat wzrasta. Z tego względu mieszkańcy oszczędzają i coraz mniej tej wody pobierają. Coraz więcej nas jest, a coraz mniej wody zużywamy. Często więc drożeje. Czy sytuacja odwrotna, niepodnoszenie stawki za wodę, nie spowoduje, że będzie więcej zużywane i będzie tańsza?
Główna księgowa KPWiK Danuta Tyczyńska powiedziała, że Rada Miejska ma wpływ na spółkę m.in. przez plany inwestycyjne, które są uchwalane, a spółka je realizuje. - A czy zmiana prezesa uzdrowiłaby sytuację, to nie wiem, bo uważam prezesa za wzór oszczędności i gospodarności. Zatrudnia na 4 gminy 80 pracowników i spółka funkcjonuje dobrze - powiedziała główna księgowa. Dodała, że na wzrost taryf nie ma wpływu zmniejszenie się zużycia wody, a podatek od majątku i odpis amortyzacyjny.
Radni 17 głosami przeciw odrzucili uchwałę z nowymi stawkami za dostarczanie wody i odprowadzenie ścieków. Od 1 września gospodarstwa domowe, odbiorcy przemysłowi i pozostali będą płacić 3,65 zł za metr sześcienny dostarczonej wody i 7,18 zł za metr sześcienny odprowadzonych ścieków.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1225 (31/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze