Reklama

Rejestr oprysków - tylko elektronicznie?

W mediach coraz częściej pojawiają się informacje, że już niebawem, bo od 1 stycznia 2026 roku, rolnicy będą musieli prowadzić ewidencję zabiegów środkami ochrony roślin, czyli tzw. rejestr oprysków, w formie elektronicznej. Na jakim etapie jest ta ważna dla rolników sprawa i czy są już w tej kwestii ostateczne i wiążące ustalenia - o tym w dalszej części artykułu.

Obecnie, zresztą już od wielu lat, rolnicy prowadzą papierową ewidencję zabiegów z użyciem chemicznych środków ochrony roślin. Zobowiązani są do uzupełniania jej na bieżąco, co kontrolowane jest przez odpowiednie instytucje, takie jak m.in. Powiatowy Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Przydatna do uzupełniania tego rejestru jest wyszukiwarka środków ochrony roślin, zamieszczona na stronie internetowej MRiRW. Dzięki niej rolnicy mogą zweryfikować m.in. czy dany środek posiada ważne zezwolenie do stosowania w konkretnej uprawie. Zamieszczone są tam także różne istotne zalecenia odnośnie stosowania danego środka dopuszczonego do sprzedaży. 
Za niespełna 4 miesiące papierowy rejestr ma odejść do lamusa. Zastąpić go ma elektroniczny. Nowy obowiązek dla polskich rolników wynika ze stosowanego we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej wprost (czyli bez konieczności przeniesienia do prawa krajowego) rozporządzenia wykonawczego komisji UE nr 2023/564 z 10 marca 2025 roku. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zaznacza, że Polska nie poparła tego rozporządzenia, jednak zostało ono przyjęte większością głosów państw członkowskich.
Ułatwić polskim rolnikom wywiązanie się z tego rozporządzenia UE miała przyjęta przez Sejm ustawa z 5 sierpnia 2025 r. o zmianie ustawy o środkach ochrony roślin. Miała ona stanowić podstawę prawną do zbudowania specjalnego systemu teleinformatycznego, służącego rolnikom do prowadzenia takiego rodzaju ewidencji. - Ustawa ta miała poparcie rolników, izb rolniczych oraz innych organizacji rolniczych, ponieważ dawała możliwość przesunięcia w czasie wejścia w życie tego obowiązkowego rozporządzenia Unii Europejskiej - powiedział Ryszard Kierzek - prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej. 
Wg sejmowej ustawy obowiązek prowadzenia elektronicznej ewidencji zabiegów środkami ochrony roślin, który ma wejść w życie już 1 stycznia, miał w pierwszej kolejności dotyczyć gospodarstw posiadających powyżej 20 ha. Do 
31 grudnia 2027 r. nie miał obowiązywał właścicieli mających do 20 ha; do 31 grudnia 2030 r. zwolnieni z tego obowiązku mieli być posiadacze maksymalnie 5 ha, a do 31 grudnia 2035 r. - do 2 ha. 
Ustawa ta, aby wejść w życie, potrzebowała podpisu prezydenta Karola Nawrockiego, który 27 sierpnia br. odmówił jego złożenia, składając do Sejmu stosowny wniosek, zawierający uzasadnienie swojej decyzji. Wg prezydenta prowadzenie i przechowywanie dokumentacji w zakresie stosowanych środków ochrony roślin wyłącznie z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego będzie stanowiło kolejne obciążenie administracyjne dla gospodarstw rolnych, a zwłaszcza rolników wykluczonych cyfrowo. Prezydent twierdzi, że przepisy krajowe powinny umożliwić rolnikom prowadzenie i przechowywanie dokumentacji również w wersji papierowej. Zdaniem prezydenta rozporządzenie UE nie narzuca wyłącznie formy cyfrowej, dopuszczając także zapis papierowy, a cel unijnej regulacji, czyli dostęp do danych dotyczących stosowania środków ochrony roślin, mógłby być osiągnięty mniej restrykcyjnymi środkami, jakimi jest dopuszczenie równoległej możliwości prowadzenia dokumentacji papierowej.
Weto prezydenta wywołało skrajne opinie odnośnie konsekwencji dla rolników wynikających z tej decyzji. Środowiska rolnicze są zaniepokojone czy dostosowanie się do unijnego rozporządzenia będzie wiązało się z tym, iż wszyscy rolnicy - bez czasowych przesunięć - będą musieli dostosować się do rozporządzenia już od stycznia. - W ustawie tej chodziło o dobro rolnika, któremu służyć miało opóźnienie wejścia w życie rozporządzenia. Obawiam się, że pan prezydent, czy jego doradcy, nie zrozumieli założeń tej ustawy, dzięki czemu jesteśmy w punkcie wyjścia - podsumował Ryszard Kierzek.
Nowy wymóg stanowić będzie kolejny obowiązek dla rolników, który może przysporzyć niemałych trudności, zwłaszcza tym starszym i nie zawsze skomputeryzowanym. Ewentualne błędy czy niedociągnięcia pociągną za sobą niestety skutki prawne więc nie jest to temat, na który rolnik będzie mógł machnąć ręką. Teraz pozostaje tylko nadzieja, że Komisja Europejska sama złagodzi przepisy rozporządzenia (lub wydłuży czas wdrażania go w życie) i mniej restrykcyjnie odniesie się do tematu, dając państwom członkowskim większą możliwość decydowania w tej kwestii.

Dorota Kapłońska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/10/2025 13:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości