- Jako sołtys jestem za tym, żeby nic nie zmieniać skoro dobrze wszystko działa. Największe inwestycje, na które czekają mieszkańcy, to drogowe. My za te 5, 10, czy nawet 20.000 zł nic nie zrobimy - ocenia Edmund Słomowicz. - Myślę, że sołtysom, którzy chcą pracować, trochę władzy można dać pokazując, że mogą o czymś decydować. Po prostu uważam, że im się to należy - wyraża opinię radna Katarzyna Furtak.
W gminie Łabiszyn radni dyskutowali podczas marcowej sesji nad uruchomieniem bądź niewypłacaniem pieniędzy poszczególnym sołectwom. Chodzi oczywiście o fundusz sołecki. W oparciu o budżet sprzed dwóch lat ustalona jest kwota bazowa dla gminy w wysokości ponad 5.000 zł.
Na podstawie danych z 30 czerwca ubiegłego roku, w przypadku podjęcia uchwały za wypłaceniem funduszu, urzędnicy ustalą ile pieniędzy należy przekazać na konta sołectw. Jednak suma przekazanych środków nie ma prawa przekroczyć 10-krotności kwoty bazowej. W wyniku głosowania, w którym wzięło udział 14 radnych, jedenastu nie chce funduszu sołeckiego. Katarzyna Furtak i Magdalena Siluk są za wypłaceniem pieniędzy, a Marcin Cięgotura wstrzymał się od głosu.
Więcej a papierowym wydaniu tygodnika Pałuki, 27 marca.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze