Reklama

Różne daty oddania obwodnicy Żnina

Kiedy będzie?
     Różne daty oddania obwodnicy Żnina
     W ubiegły wtorek na sesji Rady Miejskiej poseł Tomasz Lenz mówił, że obwodnica Żnina będzie gotowa w 2013 roku. Tego samego dnia w informatorze GDDKiA podano 2014 r.

Poseł Tomasz Lenz przekonywał, że tak konkretnych informacji o terminie realizacji budowy obwodnicy, nikt jeszcze w Żninie nie podał
     fot. Remigiusz Konieczka

   Na czterdziestej pierwszej sesji Rady Miejskiej w Żninie pojawił się poseł Tomasz Lenz, szef wojewódzkich struktur Platformy Obywatelskiej. Przyjechał do Żnina, aby wyjaśnić kwestie związane z budową obwodnicy Żnina. Poseł przywiózł harmonogram realizacji inwestycji. Pismo zostało zamieszczone w gustownych teczkach z logo partyjnym PO i było rozdawane przez sekretarza gminy Żnin Mirosława Gatkę wszystkim radnym.    - Na jakiej podstawie pan to rozdaje? - pytał radny Dariusz Kaźmierczak.
Dopiero po zajrzeniu do środka teczki z logo PO można było zobaczyć wspomniany harmonogram budowy S-5. Można się było z niego dowiedzieć, iż opracowane zostało studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe tej inwestycji (pierwszy i drugi etap), że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oczekuje na wydanie decyzji środowiskowej, że planowany termin jej wydania, to koniec tego roku. Harmonogram przewiduje uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji w trzecim kwartale 2011 roku. Przetarg na budowę trasy S-5 to
1 października 2011 r. Budowa trasy ekspresowej wraz z obwodnicą to lata 2012-2013.
- Przywożę dobre informacje pod choinkę. Po raz pierwszy w historii pojawiają się konkretne daty. Obwodnica będzie budowana - powiedział poseł Tomasz Lenz. - Jesteśmy ostrożni w szafowaniu obietnicami, ale z informacji, jakie uzyskałem od ministra Grabarczyka wiem, że mają być realizowane inwestycje konieczne, a do takich zalicza się obwodnica Żnina.
   - Ale czy budowa rozpocznie się przed, czy po Euro 2012? - dopytywał radny Andrzej Kurek.
Poseł Tomasz Lenz powiedział, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby jednoznacznie określić, jakie drużyny i gdzie będą grać. Przyznał, że ruch między Gdańskiem a Poznaniem, przez Bydgoszcz, Żnin i Gniezno może być duży, ale dodał, że UEFA naciska na rozbudowę infrastruktury lotnisk, ponieważ w większości kibice między stadionami będą przemieszczać się samolotami.
   - Jestem zawiedziony. Nic pan nie przywiózł. Żadnych konkretnych informacji. Wszystko to jest od dawna znane - powiedział radny Krzysztof Wierzchosławski, który dodał, że tak naprawdę to nie wiadomo, czy obwodnica będzie finansowana z pieniędzy UE, czy ze środków krajowych.
W tym momencie poseł przypomniał, czyj rząd i jaki minister najbardziej przyczynili się do budowy autostrad i dróg ekspresowych. - Jeżeli przyjeżdżam i mówię, że mam informacje od ministra infrastruktury, to chyba jest to pewna informacja. Nie przyjechałem opowiadać bajek, tylko z konkretnymi informacjami. Nie przyjechałem robić kampanii wyborczej, bo to nie jest mój okręg - mówił Tomasz Lenz.
   Radny Dariusz Kaźmierczak wyjaśnił posłowi, że tak naprawdę nikt nie chce wyjaśnić, jak ta obwodnica będzie wyglądać, czy będzie miała dwa, czy cztery pasy ruchu, w jakich dokładnie miejscach będą węzły komunikacyjne i kiedy rozpocznie się inwestycja. -  Jako szef regionalnej Platformy niech pan to pociągnie w naszym imieniu. I nawet jeśli informacje będą złe, to niech nam pan to powie - apelował Dariusz Kaźmierczak.
   Na kontakty z GDDKiA narzekał też radny Jan Rogosz. - Nie obawiam się użyć słowa arogancja - stwierdził i dodał, że samorządy w sprawach dużych inwestycji drogowych nie mają nic do powiedzenia, a za przykład podał ślimaczącą się budowę ronda. - W tej sprawie pani wiceburmistrz musiała dotrzeć do samego marszałka województwa, żeby coś się ruszyło. Dlatego proszę, aby doprowadził pan do spotkania, żebyśmy mogli chociaż te plany poznać.
   Poseł zadeklarował, że postara się takie robocze spotkanie zorganizować, aby wszelkie sprawy techniczne zostały wyjaśnione. - Jedyne co mogę poradzić, to dokładnie trzymać za słowo Generalną Dyrekcję i ministerstwo, aby tego harmonogramu się trzymali - przekonywał parlamentarzysta.
   We wtorek, gdy Tomasz Lenz powoływał się na ministra infrastruktury i mówił o budowie obwodnicy w latach 2012-2013, ukazał się dodatek do Gazety Wyborczej - Drogi na Euro 2012. Na stronie dziesiątej tego dodatku można przeczytać, że wiele problemów GDDKiA sprawia budowa odcinków od Grudziądza do Bydgoszczy, od Bydgoszczy do Żnina oraz od Żnina do Mielna. Wszystko to za sprawą zmian granic sieci „Natura 2000”. Kiedy planowano przebieg trasy S-5 na tych odcinkach, nowe obszary chronione nie były znane. Ich pojawienie się oznacza potrzebę uzupełnienia dokumentacji i ponownego wydania decyzji środowiskowych. Szacuje się, że opóźni to inwestycję na tych odcinkach o dwa lata. Droga będzie gotowa w 2014 roku - czytamy w dodatku GW.
   Gdzie zatem jest prawda? Czy w tym, co powiedział poseł Tomasz Lenz, że obwodnica z trasą S-5 na terenie naszego województwa będzie gotowa w 2013 roku, czy w to co deklaruje GDDKiA, że zostanie wybudowana w 2014 roku. Rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA Tomasz Okoński wyjaśnił, że błędu nie ma. Każda z tych dat jest poprawna. Tak naprawdę inwestor, którym jest Generalna Dyrekcja, szacuje, że budowa trasy S-5 będzie oddana pod koniec 2013 roku. Niemniej termin ten może ulec przesunięciu o tyle dni, czy tygodni, o ile później zostanie wydana zgoda środowiskowa. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska jeszcze jej nie podpisał.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 933 (52/2009)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości