Reklama

Sąsiad jak bomba zegarowa

W Piechcinie na Okrężnej 5
     Sąsiad jak bomba zegarowa
     Na parterze bloku przy ul. Okrężnej 5 w Piechcinie mieszka Krzysztof K. Sąsiedzi mówią, że słynie ze swego upodobania do alkoholu. W niedzielę wieczorem, około 20:30, tak zadymił swoje mieszkanie, że sąsiedzi obawiając się pożaru zadzwonili po straż pożarną. Przybyły trzy jednostki.

W poniedziałek około 1700 nikt nam nie otworzył. Sąsiedzi obstawiali, że Krzysztof K. jest wewnątrz, tylko śpi i nie jest w stanie podejść do drzwi.
            fot. Magdalena Kruszka

     Sąsiedzi mówią, że Krzysztof K. prawie nie wychodzi z domu, za to często odwiedzają go koledzy. Przynoszą denaturat, jedzenie znalezione na śmietniku, jak choćby nadpsute pomidory czy jabłka. W niedzielny wieczór także był u niego kolega. Była cisza, nie słychać było krzyków ani awantur. Sąsiedzi szykowali dzieci do spania. Nagle jeden z sąsiadów, mieszkający tuż nad Krzysztofem K., poczuł dym. Wysłał żonę do kuchni, żeby sprawdziła, czy czasem coś się nie przypala.
      - Ja poleciałam do kuchni, bo też już czułam, że coś jest nie tak, ale u mnie wszystko było powyłączane i od razu pomyślałam o sąsiedzie z dołu - mówi pani Jola, która mieszka nad Krzysztofem K. - Mąż zaraz zadzwonił po straż pożarną, jeden z sąsiadów pukał do jego drzwi, a ja pobiegłam z sąsiadką pukać do okna. Stamtąd też już się wydobywał dym. On ma szybę zbitą, więc wszystko tamtędy leciało.
      Po pewnym czasie drzwi otworzył kolega lokatora mieszkania przy ul. Okrężnej 5. Wcześniej obaj spali. Na miejsce przyjechały trzy oddziały straży pożarnej i policja. Zjawili się strażacy z Piechcina, Barcina i Żnina.
      - Po przybyciu na miejsce straż pożarna zastała w mieszkaniu dwóch śpiących mężczyzn - poinformował aspirant Marek Krygier, rzecznik prasowy państwowej Straży Pożarnej w Żninie. - Strażacy zastali w mieszkaniu pozostawione mięso w garnku na piecyku. Mieszkanie zostało oddymione, przewietrzone, a dalsze czynności przeprowadziła policja.
     Na miejscu dowiedzieliśmy się, że to nie pierwsza sytuacja, kiedy uciążliwy lokator spowodował zagrożenie. Pani Gosia, jedna z sąsiadek, dodaje, że wcześniej już Krzysztof K. zostawił włączony gaz i uległby zaczadzeniu, gdyby nie interwencja sąsiadów. Wówczas nikt nie dzwonił ani po policję, ani po straż pożarną. Odcięto mu tylko gaz i korzystał od tej pory z piecyka elektrycznego. Mieszkańcy Okrężnej podkreślają też, że jeśli chodzi o pożary, to są na tym punkcie szczególnie wyczuleni, ponieważ w ostatnich latach widzieli, jak to wygląda w blokach obok. Boją się, że znajdą się w podobnej sytuacji, mówią, że z powodu uciążliwego lokatora nie czują się bezpiecznie we własnych mieszkaniach.
      Ponadto sąsiedzi podkreślają, że choć wewnątrz mieszkania nie ma regularnych awantur, to utworzyła się tam melina. Szemrane towarzystwo schodzi się z różnych stron, puka w parapet i urządza sobie wewnątrz pijalnię.
      Kiedy w poniedziałek po południu próbowaliśmy dostać się do mieszkania Krzysztofa K., drzwi były zamknięte. Nie było też słychać, żeby ktoś chodził po mieszkaniu. Sąsiedzi zakładali, że być może sąsiad śpi i nie ma siły wstać z łóżka, żeby otworzyć lub wcale nie słyszy pukania. Podkreślają, że rzadko z domu wychodzi, częściej do niego goście przychodzą. Pod drzwiami czuć nieprzyjemny zapach zgnilizny i moczu. Mieszkańcy bloku przy Okrężnej 7 mówią, że w środku panuje nieporządek. Na podłodze walają się obierki od ziemniaków, zgniłe jedzenie, a także wymiociny.
      - Jak strażacy wychodzili po akcji z tego mieszkania, to mieli pozasłaniane nosy, myślałam, że pawia puszczą - mówi pani Gosia. - Na miejscu był też prezes Spółdzielni i uspokajał nas, że przyjedzie pogotowie i go zabierze. Myśmy czekali, ale nikt nie przyjechał.
      Henryk Popławski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy, która administruje tym budynkiem, potwierdził, że mieszkańcy już wcześniej zgłaszali, że z tym lokatorem jest problem. W tej chwili nie jest on nawet zameldowany w tym miejscu, więc Spółdzielnia podjęła działania mające na celu eksmisję problemowego lokatora. Prezes nie wyklucza, że dokona tego jeszcze przed końcem tego roku.
      - Kiedy straż pożarna do niego wpadła, to on był tak pijany, że nie był w stanie podnieść się z barłogu - mówi prezes Henryk Popławski. - Leżał tak przez całą wizytę straży pożarnej, a we krwi miał około 2,8 promila alkoholu. Sygnały do nas docierały już wcześniej, że tam się zrobiła melina, że śmierdzi, że szyba jest wybita, a rozpoczął się sezon grzewczy. Próbowaliśmy go zobowiązać do wstawienia nowej szyby, ale nie zrobił tego. Wysłaliśmy mu już wypowiedzenie umowy najmu, potem przystąpimy do starań o uzyskanie nakazu eksmisji z sądu i nie wykluczone, że jeszcze w tym roku się go pozbędziemy. Nasz komornik jest bardzo operatywny, a my jako zarząd spółdzielni wypowiadamy wojnę menelstwu, patologii i dłużnikom, a to będzie kolejny krok w walce z tym.
      Tylko w tym roku Spółdzielnia Mieszkaniowa Kujawy przeprowadziła osiem eksmisji, a kolejne dwie są w trakcie przeprowadzania.
      Mieszkańcy ul. Okrężnej chętnie wyrażają swój sprzeciw wobec sąsiadowania z taką osobą. Boją się o siebie i o swoje dzieci. Złoszczą się, że Krzysztof K. jest tak bezrefleksyjny. Tej samej nocy, kiedy straż pożarna interweniowała w jego mieszkaniu, przyszli od niego kolejni koledzy. Rano, około 4:00, kiedy jedna z sąsiadek wychodziła do pracy, paliły się wszystkie światła. Ludzie nie wiedzą, czy sytuacja się nie powtórzy, czy sąsiad będzie pamiętał, żeby wyłączać kuchenkę.
      - Ja śpię, jak zając pod miedzą, wszyscy tak śpimy. Jakbyśmy mieszkali na bombie zegarowej. Nie jestem złośliwa i nie chcę nikomu krzywdy wyrządzać, ale to, co my przeżywamy, to przechodzi ludzkie pojęcie. Tak nie może być, ja chcę się czuć bezpieczna we własnym domu, a z takim sąsiadem to niemożliwe - mówi pani Jola.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 972 (39/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości