Sołtys Janowca Wsi nie godzi się z tym, że mieszkańcy miasta i jednej wsi mają wywóz odpadów zmieszanych dwa razy w miesiącu, a mieszkańcy pozostałych wsi raz w miesiącu.
Jerzy Mieszczuk zapewniał, że na wsi też jest potrzeba wywozu odpadów co dwa tygodnie fot. Sylwia Wysocka Sołtys Janowca Wsi Jerzy Miszczuk nie godzi się z obowiązującymi dotychczas zasadami wywozu odpadów w gminie Janowiec. Uważa, że faworyzowanie przyległej do miasta wsi Bielawy jest nieuczciwe i krzywdzące dla mieszkańców Janowca Wsi, która to miejscowość też bezpośrednio graniczy z miastem.
- Mieszkańcy wsi mają wywożone odpady raz w miesiącu, mieszkańcy Janowca i Bielaw dwa razy w miesiącu. Rozmawiałem z burmistrzem i usłyszałem, że zwiększenie wywozów wiąże się z dodatkowymi kosztami. My się z tym nie zgadzamy, bo płacimy na wsi te same pieniądze, co płacą mieszkańcy miasta, a mamy raz w miesiącu odbierane odpady, a miasto dwa razy - mówił sołtys Jerzy Miszczuk. Podkreślał, że nowe zabudowania na wsi, estetycznie utrzymane, nie posiadają na działce miejsca na wyrzucanie czy kompostowanie chociażby odpadków z kuchni.
Radny Andrzej Witkowski dziwił się potrzebie zgłaszanej przez sołtysa. Zapewniał, że on odstawia ¼ śmieci w swoim pojemniku i w jego przypadku wystarczyłby wywóz raz w miesiącu. Sołtys przyznał rację radnemu, że w przypadku spalania śmieci w piecu pojemnik może być zapełniony tylko w niewielkiej części.
Burmistrz Maciej Sobczak zaznaczył, że podjęta musi zostać nowa uchwała w sprawie wywozu nieczystości, z uwagi na zmianę przepisów. Na przyszły rok rozstrzygnięty zostanie nowy przetarg. Włodarz nie widzi problemu, by przy kolejnej uchwale zwiększyć częstotliwość wywozu śmieci do dwóch w miesiącu na terenie całej gminy, ale będzie się to wiązało ze wzrostem kosztów i podwyższeniem opłaty. Burmistrz tłumaczył, że podniesiony zostanie poziom segregacji i przy zmieszaniu odpadów, które muszą być segregowane, nałożona zostanie opłata, jak przy odstawie odpadów zmieszanych.
- Jeśli ktoś segreguje zgodnie z procedurą, oddziela frakcje, to nie wierzę, że nie mieści się w pojemnik na odpady zmieszane, przy właściwej segregacji. Ustawa przewiduje również zbiórkę odpadów organicznych i dojdą pojemniki oraz koszty - mówił burmistrz.
Włodarz tłumaczył, że zbiórka na terenach wiejskich jest o wiele droższa niż w mieście, z uwagi na odległości pomiędzy posesjami. Wnioskował, by temat przemyśleć, bo jeśli w grę wchodzą tu tylko ambicje, to spowodują, że za śmieci będą mieszkańcy płacić dwa razy tyle. Przypominał, że podczas zebrań na wsiach mieszkańcy sugerowali, że nie produkują śmieci.
Burmistrz pytał, czy sołtys wnioskując o drugi w miesiącu wywóz kieruje się potrzebą, czy poczuciem niesprawiedliwości, na co otrzymał zapewnienie, że jest taka potrzeba. Sołtys tłumaczy, że mieszkańcy nie mają śmietnisk na swoich posesjach i nie widzi różnicy pomiędzy mieszkańcami miasta a wsi, tym bardziej, że opłata jest taka sama - 9 zł od osoby przy segregacji.
Ostatecznie Jerzy Miszczuk otrzymał od burmistrza zapewnienie, że stworzony będzie nowy regulamin odbioru i przy następnym przetargu będzie można uwzględnić zwiększoną ilość wywozów, a do końca roku obowiązuje przetarg z wywozem odpadów zmieszanych raz w miesiącu na terenach wiejskich.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1318 (20/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze