Reklama

Smakować sztukę, zapomnieć o polityce

Żnin, jarmark, sztuka, KOD, promocja
     Smakować sztukę, zapomnieć o polityce
     Dariusz Erdmann przy okazji Jesieni na Pałukach planował promować w Żninie działania Komitetu Obrony Demokracji. Jest oburzony, że zarówno dyrektor Żnińskiego Domu Kultury, jak i Urząd, uniemożliwili mu to. Dyrektor Artur Jakubowski tłumaczy, że na jarmarku sztuki ludowej nie ma miejsca na politykę.

     Dariusz Erdmann mieszka w Bydgoszczy. Jak podkreśla, niejednokrotnie brał udział w różnych imprezach, gdzie jako przedstawiciel Komitetu Obrony Demokracji miał możliwość spotkać się z ludźmi, porozmawiać, wręczyć ulotki, baloniki i cukierki. Stwierdził, że Jesień na Pałukach byłaby doskonałą okazją do tego typu spotkania. Rozmowy w tej sprawie zaczął prowadzić 12 września, najpierw z Arturem Jakubowski, dyrektorem Żnińskiego Domu Kultury.
     - Poinformowałem dyrektora, że chciałbym miejsce na ustawienie namiotu, żeby móc rozdawać ulotki, ale on ewidentnie próbował się mnie pozbyć - mówi Dariusz Erdmann. - Mówił, że nie życzy sobie mojej obecności ze względu na kontekst. Nie chciał słuchać moich argumentów. Mówiłem mu, że nie sądzę, że na tej imprezie nie pojawią się stoiska, które będą odbiegać od sztuki ludowej, czyli na przykład kiełbasa z grilla. My mamy balony, ulotki, wpisujemy się w kontekst. Chcieliśmy się pojawić w przestrzeni publicznej, porozmawiać z ludźmi. Nie jesteśmy agresywni, nie zaczepiamy ludzi. Ludzie po prostu do nas podchodzą, rozmawiają i tyle.
     Przedstawiciel KOD podkreśla, że z tego typu stoiskiem bywał już na wielu imprezach, między innymi na Festiwalu smaku w Grucznie czy na pikniku cysterskim w Koronowie. Stwierdził, że jak dotąd nigdzie nic nie stało na przeszkodzie, żeby KOD mógł rozstawić swój namiot i rozdawać ulotki. W Żninie po raz pierwszy spotkał się z oporem i - jak podkreśla - z opieszałością w kwestii wydawania decyzji co do tego, czy ostatecznie może się na imprezie pojawić, czy nie może.
     - W Grucznie, oprócz tego, że jedna pani upiekła sernik, to też nie wpisywaliśmy się w charakter imprezy, a jednak nikt nam przeszkód nie robił - mówi Dariusz Erdmann. - W Żninie, jak nie dogadałem się z dyrektorem, to skierowałem się do Urzędu. Tłumaczyłem, że nie chodzi o kontekst polityczny, zrobienie rozróby. Chciałem wynająć przestrzeń pod namiot na zasadach komercyjnych, zapłacić za to i móc się pokazać. Nie wiem, skąd w Żninie pojawiła się taka blokada.
     Przedstawiciel KOD wspomina, że skierował się do wiceburmistrz Haliny Rosiak. Ta odesłała go do Pawła Sikory, z którym prowadzone były dalsze rozmowy na temat ewentualnej obecności przedstawicieli tej organizacji na imprezie w Żninie. Wobec odmowy wystawienia się na terenie, na którym odbywała się impreza, Dariusz Erdmann poprosił o mapkę, aby móc wnioskować o miejsce poza terenem imprezy. Odesłano go do centrum zarządzania kryzysowego.
     - Pan Paweł Sikora zadeklarował, że skontaktuje się w mojej sprawie z dyrektorem, ale potem przyjęto jednolity front i nie chciano w ogóle słuchać moich argumentów - zauważa Dariusz Erdmann.
     Wobec tego 14 września skierował oficjalny wniosek do burmistrza, w którym zawiadamiał, że w związku ze zgłoszonym wnioskiem do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy, zgodnie z Ustawą Prawo o Zgromadzeniach, 18 września ma zostać wystawiony namiot w ramach wyżej wymienionej procedury na terenie przyległym do Jarmarku Sztuki Ludowej (lokalizacje róg ul. Średniej lub ul. 700-lecia i placu Wolności) w Żninie. Pisał, że z uwagi na brak odpowiedzi ze strony dyrekcji Żnińskiego Domu Kultury, co do określenia neutralnej lokalizacji niekolidującej z imprezą oraz poza jej obrębem, kieruje prośbę do burmistrza o przedstawienie mapki zajętego terenu, tak by mógł poprawnie sprecyzować lokalizację swojej obecności. Prosił również o określenie potencjalnej kwoty opłaty za zajęcie pasa drogowego pod namiot wielkości 2,5x4 metry.
     - Ponadto, w czwartek złożyłem oficjalne zawiadomienie o organizacji imprezy do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bydgoszczy, w następstwie złożenia tego samego wniosku w Urzędzie Miasta w Żninie, któremu to pod koniec dnia w środę przypomniało się, że nie ma centrum zarządzania kryzysowego, o czym powiadomiono mnie telefonicznie, nie pisemnie - podkreśla Dariusz Erdmann. - Po kilku dniach mówienia o kontekście wizyty KOD w Żninie, w piątek o 1923, grubo po zamknięciu oficjalnych urzędowych godzin pracy, załączył mi pan Piotr Lewandowski odmowną decyzję pana burmistrza Żnina co do organizowanej imprezy. Decyzję podano również do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Żninie. Czy to poważne? Ocena zależy od wspominanego kontekstu używanego przez włodarzy w Żninie, a o którego spójny dla nich przekaz tak dbają. Szkoda, że zwykli obywatele Żnina nie mają prawa do swojego kontekstu, zarówno w ocenie działania KOD, jak i ogranicza się im udział w debacie publicznej.
     Na wniosek odpowiedział Mirosław Gatka, sekretarz gminy, który zakazał zorganizowania zgromadzenia publicznego uzasadniając to tym, że 18 września plac Wolności w Żninie będzie w pierwszej kolejności miejscem organizowanej przez Żniński Dom Kultury imprezy plenerowej Jesień na Pałukach, która ma charakter plenerowo-kulturalny i to ŻDK dostał do wyłącznej dyspozycji rynek, ul. 700-lecia, Śniadeckich i Średnią, gdzie organizator przewiduje ustawienie straganów, na których będą wystawiane, sprzedawane i rozdawane materiały edukacyjne, kulturalne lub artystyczne. Sekretarz podkreślił także, że ulice prowadzące na plac Wolności są jedynymi możliwymi drogami ewakuacyjnymi lub drogami dojazdu służb ratunkowych czy sił porządkowych na teren rynku.
     Zagrożenie zdrowia, życia lub mienia ma zatem charakter realny, a nie hipotetyczny, w przypadku posadowienia tam kolejnych namiotów lub straganów, za wyjątkiem uzgodnionych przez ŻDK w Żninie, gdyż eliminują z użycia jedynie ciągi ewakuacyjne z organizowanej imprezy - czytamy w odpowiedzi na wniosek. Nadto we wniosku złożonym do gminy Żnin sam organizator nie wyklucza, że mogą pojawić się względem organizatora lub uczestników zgromadzenia zagrożenia ze strony agresywnych przeciwników lub radykalnych grup.
     Uznano również, że cel zgromadzenia nie mieści się w katalogu celów zgromadzeń publicznych, a celem takim byłyby wspólne obrady lub wspólne wyrażenie stanowiska w sprawach publicznych.
     Skierowaliśmy w tej sprawie pytania do Dawida Kolasy, rzecznika burmistrza Żnina, pytając między innymi o nietypową godzinę odpowiedzi na wniosek przedstawiciela KOD oraz potraktowanie sprawy jako chęci zorganizowania zgromadzenia publicznego, a nie wniosku o możliwość ustawienia namiotu przy okazji jarmarku. Dawid Kolasa oświadczył, że należy odróżnić tutaj dwie sprawy: odmowę dopuszczenia stoiska o charakterze politycznym do wystawienia podczas jarmarku sztuki ludowej oraz decyzję administracyjną zakazującą zgromadzenia publicznego 18 września, w bezpośrednim sąsiedztwie Jesieni na Pałukach.
     - Organizatorem wydarzenia „Jarmark Sztuki Ludowej“ jest Żniński Dom Kultury, zatem decyzję w sprawie podmiotów zaproszonych do wystawienia stoiska podejmuje dyrektor Artur Jakubowski - poinformował Dawid Kolasa i dodał, że odmowna odpowiedź na wniosek o zorganizowanie zgromadzenia publicznego zawiera szczegółowe uzasadnienie, w którym wskazuje się przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa. - Ze względu na krótki czas pozostały do wydarzenia, pracownicy Urzędu przygotowywali odpowiedź po godzinach, żeby nie pozostawić wniosku pana Erdmanna bez rozpatrzenia - oświadczył Dawid Kolasa.
     Dyrektor Żnińskiego Domu Kultury Artur Jakubowski także jasno określił swoje stanowisko w tej sprawie. Uznał, że Jesień na Pałukach to wydarzenie artystyczne, a stoisko KOD nie wpisuje się w formułę jarmarku sztuki ludowej. - To nie to miejsce i nie ten czas na tego typu działanie - uznał Artur Jakubowski. - Tu wszyscy mają zapomnieć o tym, co się dzieje w polityce i smakować sztukę, a nie angażować się w działania społeczno-polityczne. Panu bardzo zależało na tym, aby ustawić swoje stoisko, ale ja mu od początku mówiłem jasno, jakie jest moje stanowisko w tej sprawie.
     Podobne zdanie na temat obecności Komitetu Obrony Demokracji na jarmarku sztuki ludowej wyraził burmistrz Żnina Robert Luchowski, który przyznał, że jest to wydarzenie o charakterze kulturalnym, poświęcone kultywowaniu lokalnej tradycji, a nie manifestowaniu jakichkolwiek poglądów, w tym poglądów politycznych. - Pana Dariusza Erdmanna, jak i inne osoby chcące wyrazić swoje zdanie w różnych sprawach, zapraszam w innych terminach do gminy Żnin, która jest otwarta na dyskusje i wymianę stanowisk. Pamiętajmy jednak, że najważniejsze jest bezpieczeństwo uczestników wszelkiego rodzaju imprez i zgromadzeń - uznał burmistrz Żnina.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1284 (38/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości