Czy mieliście kiedyś tak, że chcielibyście znaleźć się wewnątrz ulubionego obrazu? Kiedyś potrzeba było do tego bujnej wyobraźni. Dzisiaj trzeba mieć odpowiedni sprzęt i umiejętności. W Szubinie można było spacerować w obrazach szubinianina Romana Krala.
Trzeba przyznać, że słowa i najlepszy opis nie oddadzą tego co odczuwamy po nałożeniu gogli VR. Wewnątrz obrazów jest po prostu nieziemsko. W jednej sekundzie wchodzimy w świat, który jeszcze przed chwilą oglądaliśmy na płótnie w formacie 2D, bo dla porównania różnicy między 2D a techniką VR, obok sprzętu komputerowego na sztalugach stały obrazy. Jak były na nich ptaki, to w wirtualnej rzeczywistości można je było zobaczyć i usłyszeć. Jak padał deszcz, to było go słychać, jak było morze, to słyszeliśmy szum, a baletnica obracała się przy dźwiękach pozytywki.
![]() |
| Wirtualny spacer po obrazach Romana Krala cieszył się dużym zainteresowaniem fot. Remigiusz Konieczka |
W sobotę 19 marca w czytelni głównej Rejonowej Biblioteki Publicznej w Szubinie wirtualny spacer po obrazach Romana Krala cieszył się dużym zainteresowaniem. Za pomocą techniki komputerowej i gogli VR można był wejść do świata czterech obrazów: „Śniadanie na trawie”, „Krzak gorejący”, „Pocztówka znad morza”, „Wygnanie z raju”. Niesamowita również obserwacja reakcji tych osób, które z nałożonymi goglami poruszały się w świecie obrazów. Warto dodać, że przed założeniem gogli autorzy projektu tłumaczyli widzom jak się poruszać w wirtualnej rzeczywistości.
![]() |
| Przed założeniem gogli autorzy projektu tłumaczyli widzom jak się poruszać w wirtualnej rzeczywistości fot. Remigiusz Konieczka |
Całe przedsięwzięcie narodziło się w głowach trójki osób: Michała Krala, Eweliny Kral i Aleksandry Stróżewskiej. Jak nam powiedział Michał Kral, sobotni pokaz, to efekt rocznej pracy. Nasz rozmówca od czterech lat zajmuje się techniką VR. Widząc swego czasu obraz Salvadora Dali’ego w technice VR, postanowił to samo zrobić z obrazami swojego ojca. Tym bardziej, że widać w nich inspirację twórczością Dali’ego.
![]() |
| Także burmistrz Mariusz Piotrkowski dał się pochłonąć wirtualnej rzeczywistości fot. Remigiusz Konieczka |
– Z tym, że w naszym projekcie zależało mina tym, aby w obrazach można było się poruszać – dodaje Michał Kral.
Trzeba przyznać, że projekt bardzo ciekawy i nietuzinkowy, a dodatkowo daje uczestnikowi niesamowite wrażenie obcowania ze sztuką plastyczną jakiego wcześniej nie miał okazji doznać. Fajnie byłoby, aby ten projekt nie był jednorazowy.
- To jest nasza pierwsza wystawa, ale jeżeli będzie fajny odbiór, to będziemy chcieli pokazać się w innych miastach – przyznaje Michał Kral.
(rk), 20 III 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze