Reklama

Sprawa dyrektor PUP do ponownego rozpatrzenia

Zbigniew Jaszczuk: - Istnieje domniemanie niewinności
     Sprawa dyrektor PUP do ponownego rozpatrzenia
     Sąd Okręgowy w Bydgoszczy dopatrzył się uchybień i sprawa dyrektor PUP Barbary B. wraca do pierwszej instancji. Pani dyrektor do piątku nie ma w pracy. Nie przeszkodziło jej to w wycofaniu oświadczenia o nabyciu praw emerytalnych.

     Wyrok w sprawie oskarżonej Barbary B., dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie, został wydany 30 września. Sędzia Jacek Tadych uznał dyrektor za winną zarzucanych jej czynów i wymierzył karę grzywny w wysokości 2.000 zł. Obarczył ją również kosztami postępowania sądowego. Pani dyrektor była oskarżona o to, że dopuściła się usuwania z akt osobowych pracowników i niszczenia umów o pracę. Umowy zawierane były między PUP a pracownikami na czas określony. Proceder ten miał na celu uniknięcie zawarcia umów na czas nieokreślony. W trakcie procesu z relacji świadków wynikało, że dyrektor wydawała pracownikom polecenia niszczenia umów, nie wykonywała tego osobiście, ale współdziałała z działem kadr. Sama oskarżona w mowie końcowej nie przyznała się do tego, że wydawała polecenia niszczenia i usuwania dokumentów, nie robiła tego również osobiście. W uzasadnieniu wyroku sędzia powiedział, że jest pewien tego, iż taki proceder miał miejsce w PUP.
     Wyrok nie był prawomocny. Stąd odwołanie Barbary B. do wyższej instancji. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał decyzję w miniony piątek. Według niej sprawa trafia do ponownego rozpatrzenia przed Sądem Rejonowym w Szubinie. Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Włodzimierz Hilla wyjaśnił, że dopatrzono się błędów proceduralnych. Chodziło dokładniej o błędy w procedurze przesłuchiwania świadków, co mogło mieć wpływ na wyrok. Z wyjaśnień rzecznika wynika, że świadkowie mogli nie odpowiadać na część pytań, a przesłuchiwani byli na wszystkie okoliczności w sprawie.
     Dyrektor PUP Barbary B. nie ma w pracy. Nie udało nam się uzyskać od niej komentarza w tej sprawie. Niemniej, wbrew wcześniejszym informacjom, na razie starosta żniński nie będzie ogłaszał konkursu na stanowisko dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie. Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk potwierdził, że pani dyrektor B. złożyła w październiku w starostwie pismo, w którym poinformowała o tym, że z końcem stycznia 2010 roku przechodzi na emeryturę. Jednak dyrektor wycofała wcześniejszą deklarację.
     - Skoro nie ma wyroku, to dalej istnieje domniemanie niewinności - stwierdził Zbigniew Jaszczuk, który dodał, że od początku miał wątpliwości dotyczące tej sprawy, a postanowienia Sądu Okręgowego tylko te obawy potwierdzają. Jego zdaniem, niepotrzebne były naciski niektórych osób, które domagały się wyciągnięcia konsekwencji wobec dyrektor Barbary B., łącznie ze zwolnieniem jej z pracy - I w tym miejscu chciałbym przytoczyć jedno przysłowie. Pośpiech jest dobry w łapaniu pcheł. Cała ta sprawa daje dużo do myślenia. I przyznam, że z niecierpliwością czekam na uzasadnienie wyroku - skwitował starosta.
     Akta tej sprawy nie dotarły jeszcze do Sądu Rejonowego w Szubinie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki  nr 937, (4/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości