Przedstawiony kosztorys usługi budzi wątpliwości. Burmistrz Mariusz Piotrkowski zapowiada zmiany w systemie inwestorskiego nadzoru.
Inwestycja w Retkowie stanowi dla szubińskiej gminy wątek nie przysparzający powodów do zadowolenia, przynajmniej jeżeli chodzi o społeczny wydźwięk. Mówiąc kolokwialnie szambo się wylało, a najgorsze jest, że z pomocą lokalnego, szubińskiego przedsiębiorstwa tzn. firmy Kokociński. Na swoim profilu, 13 marca pracując na rzecz gminy poinformowało o wykonaniu zadania, czyli wymianie szamba. „Na realizacji wykonaliśmy demontaż starego szamba, montaż nowego zbiornika, usunięcie gruzu i pozostałości po starej instalacji, wyrównanie terenu, rozplantowanie czarnoziemu”. Wniosek dla czytelnika? Stare szambo zostało zdemontowane, a nowe zamontowane tzn. wszystko zgodnie z planem. Mało tego teren został wyrównany i doprowadzony do porządku. Sołtys Katarzyna Klawikowska podejrzewała kłopoty, gdyż jednego dnia w odkrytym szambie jeszcze były nieczystości. Dzień później całość przykryto nową pokrywą, co wzbudziło podejrzenia. Tydzień później Klawikowska skierowała odpowiednie pismo do urzędu miejskiego. W mediach można znaleźć informację, że wykonawca potwierdził na piśmie iż nie cały zakres robót został wykonany zgodnie z treścią umowy. Taką wiadomość przekazał dyrektor szubińskiego Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Ze strony włodarza podczas sesji padło oświadczenie dotyczące ukarania trzech pracowników. Dotychczas nie udało się uzyskać komentarza, dotyczącego zakresu wyciągniętych konsekwencji. Zapytanie wysłane pocztą elektroniczną, w ubiegłym tygodniu do urzędu miasta i gminy nadal pozostaje bez odpowiedzi.
– To jest nauczka nie tylko dla tych trzech chłopaków [gminni urzędnicy z nadzoru inwestycji – przyp. red.], którzy za to odpowiadali. Nauczkę odebrali oni jak również inne podmioty bądź osoby, które w przyszłości skorzystają z usług tegoż wykonawcy. Dzięki sołtysowi Katarzynie Klawikowskiej [w mediach społecznościowych pisała o tym również Małgorzata Mielniczak – przyp. red.] oszustwo, czy też niedopatrzenie wyszło na jaw. Gdyby nie to, szambo znalazłoby się w innym miejscu, a nie przy wiejskiej świetlicy gdzie powinno i być może nikt by się o tym nie dowiedział. W konsekwencji ustalono, że komisja rewizyjna sprawdzi umowy związane z tym wykonawcą w ciągu ostatnich pięciu lat, a jej praca ma się zakończyć do 30 września. Firma zostanie zatem prześwietlona w każdym calu – mówi radny Artur Krajewski. Oszustwo według przedstawionego kosztorysu sięga 54.000 zł, a ceny podobnych usług w innych miastach oscylują między 10.000, a 20.000. Trudno sobie wyobrazić, aby nie analizowano ich na platformie zakupowej. Pomimo to usługa została opłacona. Stosowny wniosek w sprawie oszustwa burmistrz Piotrkowski złożył w szubińskiej prokuraturze rejonowej. Przedstawiciel wykonawcy nie odniósł się do wywołanej sytuacji. Po kilku nieudanych próbach kontaktu telefonicznego padły jedynie słowa „Nie mam żadnych komentarzy w tej sprawie”.
Inwestycja została ukończona i opłacona, ale chyba zawiódł system nadzoru. Teraz jest obiektem zainteresowania Komisji Skarg, Wniosków i Petycji oraz Rewizyjnej. Radni przeanalizują przyczyny złożenia skargi na firmę. – Ja mam skargę o niedopilnowanie, moi pracownicy ponoszą konsekwencje za to co zrobili, a tak naprawdę w mediach nie ma ani pół zdania o tym, że oni również zostali oszukani. Odnoszę wrażenie, że wina spada głównie na urzędników chociaż ich także bezwzględnie oszukano. Zachowanie wykonawcy było karygodne i są prowadzone odpowiednie postępowania. Ta firma normalnie nie funkcjonowała, a moi pracownicy od tego wydarzenia będą się inaczej zachowywać, aby do podobnej sytuacji kolejny raz nie doprowadzić – informuje szubiński włodarz. Zapewnił jednak, że gmina nie poniosła żadnych dodatkowych kosztów.
Umowę na wymianę zbiornika na nieczystości podpisano w lutym bieżącego roku z terminem wykonania do 31 maja. Firma Kokociński nie raz pracowała na rzecz szubińskiej gminy, a mimo to reputację zepsuła sobie dopiero teraz. Podejrzany powinien być fakt, że informacje o wykonaniu zadania przekazała na Facebooku 2,5 miesiąca przed terminem wyznaczonym w umowie. W dalszym ciągu czekamy na odpowiedź z urzędu miejskiego na zadane pytania. Oto one: 1. Wobec, których urzędników, kiedy oraz jakie konsekwencje już zostały bądź będą wyciągnięte.
2. Czy wysoka wycena za wykonanie usługi nie wzbudziła czujności i dlaczego?
3. Jaki był faktyczny zakres robót budowlanych przy tym zadaniu.
4. Co zrobiono, a czego nie?
6. Kto był bezpośrednio odpowiedzialny za odbiór?
7. Jakie zmiany systemowe zostaną wprowadzone, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
8. Ile zleceń oraz na jaką kwotę w ciągu pięciu lat firma Kokociński wykonała dla szubińskiej gminy. Czy były z nią problemy?
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze