Reklama

Budki dla kotów wolno żyjących usunięte z Parku Wolności i rynku starego Barcina. Opiekunowie zwierząt zbulwersowani

15/05/2026 20:02

Post, który został opublikowany w zeszłym tygodniu wywołał duży oddźwięk w internecie. Dotyczył usunięcia budek dla kotów wolno żyjących w parku miejskim. Postawiła je opiekunka kotów prywatnie, bez zgody właściciela terenu. Opiekunka ta zapewnia, że wysłała prośbę do Urzędu Miejskiego w Barcinie o taką zgodę już 11 grudnia zeszłego roku, ale nigdy nie dostała odpowiedzi. Robiło się naprawdę zimno i zdecydowała się działać, mimo braku uzgodnień. Teraz budki z parku zostały zabrane, opiekunowie kotów mają o to pretensje do ratusza. Według nich pretekstem jest dbałość o czystość w pobliżu placu zabaw, tymczasem w tamtej okolicy zdecydowanie gorzej, niż budki dla kotów, które są czystymi stworzeniami i nie załatwiają się tam, gdzie jedzą, na estetykę wpływają fekalia zostawiane przez spożywających alkohol ludzi. Burmistrz twierdzi, że zabezpieczenie budek nie ma związku z ograniczeniem wsparcia dla kotów wolno żyjących.

7 maja na koncie społecznościowym na Facebooku należącym do użytkowniczki Pauliny Łapińskiej opublikowany został wpis następującej treści (pisownia oryginalna):

(...) Miasto i Gmina Barcin usunęła budki wolnożyjącym kotom!

Wiele już widziałam, wiele słyszałam, z różnymi urzędnikami rozmawiałam ale to co dziś usłyszeliśmy od osoby pracującej w tym urzędzie zwaliło nas z nóg.

Pani urzędnik powiedziała że nikt nie będzie sprzątał odchodów po kotach. I że na ich zlecenie firma sprzątająca usunęła budki i miski z różnych miejsc na terenie gminy. Z uśmiechem na twarzy mówiąc że jeśli postawimy budki ponownie zostaną one usunięte.

Reklama

Całą robotę którą wykonywać powinna gmina na terenie miasta robi Żaneta prowadząca fundację , ona również w jednym miejscu postawiła budki. Miejsce to jest między krzakami, mało widoczne i nikomu nie przeszkadzało. Tylko gminie.

W kolejnym miejscu również w krzakach my postawiliśmy budkę dla jednego starszego kota którego wcześniej leczyliśmy. Kot ten aktualnie został bez schronienia i misek.

Jest to w pełni oswojony kocur który teraz nie ma gdzie się schronić

Na zdjęciach widzicie jedno z tych miejsc z ludzkimi odchodami...i innymi brudami. To gminie nie przeszkadza? Tak sprzątacie jak widać. Ciekawe czy te ludzie fekalia nie brzydzą pracowników?

Reklama

Dodatkowo koty nie załatwiają się w miejscach karmienia

To co zrobiliście jest bezprawne i napewno tego tak nie zostawimy

Od dawna każdy wie co wyprawia się w gminie i jak działa cały system.

Osoby pracujące na takim stanowisku powinny być kompetentne i mieć chodź trochę empatii a przede wszystkim przestrzegać prawa. (...)

Ten wpis wygenerował do 15 maja wieczorem ponad 1000 udostępnień i i został 406 razy skomentowany. Aby sprawdzić podłoże tej sytuacji skontaktowaliśmy się z Żanetą Głowacką, która w gminie Barcin zajmuje się opieką nad kotami wolno żyjącymi. Wyjaśniła, że w ślad za wcześniejszym komunikatem burmistrza Barcina, zostały usunięte przez Przedsiębiorstwo Wodbar dwie budki na terenie Parku Wolności, za netto (jedna służąca jako schronienie na zimę, druga, w której umieszczono miskę na pokarm). Budki zostały zabrane pod pretekstem dbania o czystość, ale opiekunowie uważają, że nie rzutowały one na estetykę parku, bo były umieszczone w niewidocznym miejscu, poza tym na tę estetykę ich zdaniem w o wiele większym stopniu rzutują negatywnie fekalia i śmieci pozostawiane przez osoby spożywające alkohol za marketem netto (wspomniana Paulina Łapińska zilustrowała zresztą swój post zdjęciami taki stan rzeczy dokumentującymi). Z kolei Żaneta Głowacka podkreśla, że kotów wolno żyjących nie da się po prostu przenieść w inne miejsce, bo one same wybierają teren, na którym bytują. Potencjalne, inne stado wolno żyjących kotów nie przyjmie ich do siebie. Problemem jest poza tym ich skuteczne odłowienie przez opiekunów. Według tych opiekunów kotów, gmina powinna opiekować się tymi zwierzętami na mocy ustawy o ochronie zwierząt, tymczasem robią to oni prywatnie, a teraz zabrano budki, które albo kupili, albo zbili z zakupionych materiałów we własnym zakresie. Ponadto rzeczywiście skarżą się oni na aroganckie traktowanie ich postulatów podczas wizyt w Urzędzie Miejskim, przez pracownicę Gminy Barcin, która zajmuje się tymi sprawami.

Reklama

Ten kot także zimą był widywany w barcińskim parku fot. z archiwum Żanety Głowackiej

Pytania w całej sprawie wystosowaliśmy do burmistrza Barcina, Michała Pęziaka. Dzisiaj otrzymaliśmy jego odpowiedź. Po pierwsze przypomniał on swój komunikat z 10 kwietnia br.:

(...) Z uwagi na prowadzone prace porządkowe na terenach zieleni miejskiej w Barcinie i w Piechcinie, zwracam się z prośbą do osób dokarmiających koty wolno żyjące o przeniesienie misek z karmą w inne miejsca, w szczególności oddalone od placów zabaw oraz miejsc użyteczności publicznej. Powyższe dotyczy również ustawianych na terenach zieleni miejskiej budek dla kotów.

Reklama

Miski i budki dla kotów należy przestawić z terenów zieleni miejskiej w terminie najpóźniej 14 dni od daty podania treści niniejszego komunikatu do informacji publicznej. W przypadku ich pozostawiania na terenach wskazanych wyżej zostaną usunięte przez pracowników PPU „Wodbar” Sp. z o. o. w Barcinie. (...)

Natomiast na zadane przez nas pytania włodarz Barcina  odpisał tak, jak poniżej:

(...)  W nawiązaniu do zapytania skierowanego drogą mailową dnia 11.05.2026 r. w
sprawie usunięcia przez Gminę Barcin budek dla kotów wolno żyjących informuję, że
zabezpieczenie budek dla kotów z terenu urządzonej zieleni miejskiej na „starym
rynku" w Barcinie i na terenie Parku Wolności w Barcinie w łącznej ilości 4 sztuk
nastąpiło na wniosek firmy utrzymującej czystość i porządek oraz zieleń miejską.
Pierwszy monit firmy w tej sprawie nastąpił w grudniu 2025 r., z uwagi na panującą
porę roku i warunki atmosferyczne, w tym ujemne temperatury, Gmina Barcin nie
podjęła wówczas żadnych działań. Dopiero w miesiącu kwietniu 2026 r. wystosowano
komunikat z prośbą do osób dokarmiających koty o przestawienie budek w inne
miejsce. Informacja została podana po publicznej wiadomości t.j. umieszczona na
stronie internetowej Gminy Barcin i na koncie social media. Treść komunikatu
przekazuję w załączeniu do niniejszego pisma. W wyznaczonym w komunikacie
terminie nikt z osób zaangażowanych w opiekę nad kotami nie zgłosił się do Urzędu
Miejskiego w Barcinie celem podjęcia rozmowy i współpracy w zakresie możliwości
ustawienia budek w innym miejscu. Zaznaczam, że Gmina Barcin nie zniszczyła
żadnych budek dla kotów. Odbiór budek jest możliwy w siedzibie firmy utrzymującej
gminną zieleń miejską. Reasumując powyższe, Gmina Barcin nie dopuściła się
znęcania nad zwierzętami.
   Jednak nadmienić należy, że ustawienie budek nastąpiło bez uprzedniej zgody
właściciela terenu, który jest odpowiedzialny za utrzymanie porządku i higieny, a także
jest odpowiedzialny za ewentualne zdarzenia. Żadna z osób, która ustawiła budki nie
podjęła dialogu z samorządem o możliwościach zapewnienia opieki nad kotami w
tych miejscach. Wszelkie działania w przestrzeni publicznej wymagają wcześniejszych
uzgodnień w celu uniknięcia powyższych sytuacji. Jak wiadomo jednym z ważniejszych
czynników decydującym o miejscu bytowania kotów wolno żyjących jest ich
regularne dokarmianie. Mieszkańcom zależy zarówno na utrzymaniu porządku w
przestrzeni publicznej, szczególnie w rejonie placów zabaw, jak i na humanitarnym
oraz odpowiedzialnym podejściu do opieki nad kotami wolno żyjącymi. Gmina Barcin
w pełni popiera to stanowisko.
   Zabezpieczenie budek z wyżej wskazanych miejsc nie ma związku z
ograniczeniem wsparcia dla kotów wolno żyjących. O realnym zaangażowaniu
Gminy Barcin w opiekę nad kotami świadczą konkretne działania wskazane w
programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności na
terenie Gminy Barcin, który corocznie uchwalany jest przez Radę Miejską w Barcinie.
Program, który opiniowany jest m.in. przez powiatowego lekarza weterynarii i
organizacje społeczne przewiduje m.in. wydawanie zakupionej suchej karmy na
wnioski osób dokarmiających koty, finansowanie zabiegów sterylizacji/kastracji kotów
wolno żyjących, zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej zwierzętom
biorącym udział w zdarzeniu drogowym. - Burmistrz Michał Pęziak.

Reklama

Żaneta Głowacka w rozmowie z nami wyjaśniła, że rzeczywiście nie uzyskała wcześniej zezwolenia na ustawienie budek dla kotów w tych miejscach. Twierdzi jednak, że zwracała się z taką prośbą do Urzędu Miejskiego w Barcinie i  do tej pory nie uzyskała odpowiedzi na swoje pismo. Sytuacja natomiast  miała miejsce  w grudniu, gdy zaczęły pojawiać się znaczne spadki temperatur. 11 grudnia - jak przekazuje Żaneta Głowacka - wysłała ona prośbę o zgodę na budkę. Do dzisiaj nie dostała odpowiedzi. Ponieważ robiło się wtedy naprawdę zimno, zdecydowała się mimo braku zgody, budki postawić za netto.

Karol Gapiński

Reklama

 

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/05/2026 09:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości