Reklama

Sprzęt ocenia specjalista

Feralny skok na bungee
    Sprzęt ocenia specjalista
     Prokuratura w Żninie czeka na opinię biegłego dotyczącą jakości używanego podczas imprezy sprzętu. Poszkodowany doszedł do zdrowia. Rodzina czeka na wyniki postępowania.

     Do wypadku doszło podczas imprezy zorganizowanej z okazji otwarcia nowej dyskoteki nad Jeziorem Czaplem w Żninie. Za wejściówkę na dyskotekę można było skoczyć na bungee. Elastycznej linie. Amatorzy mocnych wrażeń skakali z dźwigu. Podczas skoku Daniela W. lina pękła, a chłopak spadł na ziemię. Doznał urazu szczęki i obrażeń ciała.
     - Dzięki Bogu teraz jest już dobrze - mówi Danuta W., matka poszkodowanego chłopaka. - Z początku było krytycznie. Nie wiedzieliśmy, jak to będzie. Po badaniach okazało się, że aż tak źle nie było, jak wcześniej myśleliśmy. Miał odbite płuca i serce. Złamaniu uległa szczęka i chłopak ponad miesiąc chodził w specjalnym aparacie. Teraz już funkcjonuje normalnie. - Emocje opadły. Mam nadzieję, że to wszystko się jakoś wyjaśni - stwierdza pani Danuta.
     Zastępca prokuratora rejonowego w Szubinie i kierownik zamiejscowego ośrodka w Żninie Wojciech Jabłoński powiedział, że czeka na opinię specjalisty dotyczącą jakości sprzętu, którym dysponowała firma. Przypomnijmy, że za organizatora uznano firmę Gul Active. Natomiast instruktor Zdzisław Ch. ma postawiony zarzut spowodowania bezpośredniego narażenia na utratę życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu uczestnika imprezy nad brzegiem żnińskiego jeziora. Grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1027 (42/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości