Reklama

Stanisław Lorenc ciągle na wolności

Bo utrzymuje dzieci, spłaca kredyty i opiekuje się teściową
     Stanisław Lorenc ciągle na wolności
     Skazany za seksualne wykorzystywanie nieletnich Stanisław Lorenc, były dyrektor Domu Dziecka w Kołdrąbiu, przynajmniej przez najbliższe pół roku nie będzie siedzieć za kratkami. Jego wniosek o odroczenie wykonania kary uwzględnił Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. 

    Były dyrektor Domu Dziecka Słoneczna Przystań w Kołdrąbiu został skazany na 6 lat więzienia. Zaskarżony przez niego wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. Wyrok się uprawomocnił. Stanisław Lorenc ponad 10 lat temu został aresztowany, kiedy na jaw wyszła sprawa seksualnego wykorzystywania przez niego nieletnich wychowanek Domu Dziecka.
    23 marca br. były dyrektor miał się stawić w Zakładzie Karnym w Potulicach w celu odbycia kary. W tym samym dniu do Sądu Rejonowego w Żninie wpłynął wniosek o odroczenie wykonania kary. Stanisław Lorenc argumentował wniosek złym stanem zdrowia. Zwrócił w nim również uwagę, że pomaga finansowo dzieciom, które studiują oraz opiekuje się chorą teściową. Po miesiącu żniński sąd rozpatrzył wniosek i go nie uwzględnił. Argumenty Stanisława Lorenca nie wystarczyły, by sąd przychylił się do odroczenia wykonania kary. Na postanowienie żnińskiego sądu były dyrektor złożył apelację do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone przez Stanisława Lorenca postanowienie sądu w Żninie i odroczył na 6 miesięcy (do 14 grudnia br.) wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności. W ocenie sądu odwoławczego sąd pierwszej instancji błędnie uznał, iż po stronie skazanego nie zachodzą przesłanki uzasadniające stanowisko, że natychmiastowe wykonanie pociągnęłoby po stronie jego rodziny ciężkie skutki. Skazany ma na utrzymaniu 2 studiujących dzieci, z których jedno kończy naukę we wrześniu, spłaca zaciągnięte kredyty, utrzymuje się z niewysokiej emerytury. W opinii Sądu Okręgowego okres odroczenia kary pozwoli byłemu dyrektorowi na zabezpieczenie finansowe rodziny na okres odbywania kary oraz sfinansowanie nauki jednego z dzieci. Poza tym skazany pomaga również swojej żonie w opiece nad jej schorowaną matką w podeszłym wieku.
    Kiedy minie półroczny okres odroczenia, czyli po 14 grudnia, Stanisław Lorenc może ponownie wnioskować o odroczenie wykonania kary o kolejne pół roku. Maksymalny wymiar odroczenia dla skazanych wynosi 1 rok. Po tym okresie trafi już do więzienia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 959 (26/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości