Burmistrz Żnina nie uzyskał od starosty w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej dowodów na zalanie pomostów na Jeziorze Czaplem. Złożył też jednak podobny wniosek jako po prostu mieszkaniec Żnina. - Robertowi Luchowskiemu jako prywatnej osobie udzielę odpowiedzi, oczywiście. Dowie się, że ktoś majstrował przy zastawce i spuścił trochę wody z jeziora - mówi starosta.
Przypomnijmy, że 11 stycznia przed 9:00 do Starostwa Powiatowego w Żninie dotarło pismo burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego, datowane na 9 stycznia. Burmistrz zwracał się w nim do starosty Zbigniewa Jaszczuka w związku z przytaczanym przez niego w oficjalnych dokumentach i w prasie lokalnej faktem rzekomego zalania dolnych pokładów pomostów na Małym Jeziorze Żnińskim 26-27 grudnia, o przedstawienie dowodów tego zdarzenia w postaci dokumentacji fotograficznej. Burmistrz zwracał się w tym piśmie o udzielenie odpowiedzi w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej i wyznaczył staroście termin na jej udzielenie do 13 stycznia.
Zbigniew Jaszczuk zapowiedział, że da odpowiedź, ale zgodnie z trybem tej ustawy w terminie do 14 dni, a nie 48 godzin.
- Burmistrz po raz kolejny zwrócił się o udzielenie odpowiedzi w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponieważ nie wyciągnął wniosków z przesłanego pisma i załączonych orzeczeń sądów, odmówiłem udzielenia informacji w tym trybie burmistrzowi jak organowi administracji publicznej. Ponieważ burmistrz przesłał też wniosek w tej samej sprawie jako osoba fizyczna, czyli Robert Luchowski zamieszkały w Żninie, to tym razem udzieliłem stosownej odpowiedzi, bo taka informacja powinna być mu udzielona. Do pisma dołączyłem kopie dwóch notatek służbowych, które zostały sporządzone w dniach 27 grudnia 2016 r. i 20 stycznia 2017 r. Dołączyłem również szkic polowy z pomiarów lustra wody wykonany w dniu 10 stycznia 2017 r., który potwierdza sytuację, że po 27 grudnia 2016 r. ktoś majstrował przy zastawce i spuścił trochę wody z jeziora, żeby była większa odległość od pomostu do wody, a teraz do lodu. O tym zdarzeniu poinformowałem Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku, który zarządza zastawką - powiedział Zbigniew Jaszczuk
W odpowiedzi skierowanej do Roberta Luchowskiego starosta poinformował, że 26 grudnia wieczorem otrzymał telefoniczne informacje dotyczące zalewania dolnych pokładów nowo wybudowanych pomostów na Jeziorze Żnińskim Małym. Następnego dnia jadąc do pracy około 800 udał się na ulicę Szkolną w Żninie, aby zweryfikować te informacje.
- W trakcie wizji terenowej przy pomoście nr 1 (obok restauracji) stwierdziłem faktyczne zalewanie dolnych pokładów. Przy silnym wietrze wysokie fale rozbijały się o dolny pokład, w szczególności o deskę czołową. Ze względu na dość wysoką temperaturę, jak na tę porę roku (dodatnia), nie następowało oblodzenie pokładu. Nie wykonywałem dokumentacji fotograficznej, gdyż nie jechał ze mną fotograf. Sporządziłem na tę okoliczność notatkę służbową, która jest dokumentem w tej sprawie. Na tym etapie nie ujawnię danych personalnych osoby, która do mnie dzwoniła wieczorem 26 grudnia ze względu na ochronę danych osobowych tej osoby i ewentualne konsekwencje tego telefonu - przekazał Zbigniew Jaszczuk.
Ponadto starosta poinformował, że po tym zdarzeniu w dziwnych dla niego okolicznościach w jeziorze ubyło około 13,5 cm wody, co potwierdza notatka służbowa z 20 stycznia. - Ubytek wody potwierdza również niwelacja lustra wody wykonana przez Zakład Usług Geodezyjnych 10 stycznia na zlecenie Gminy Żnin. Wynika z tego, że lustro wody przy zastawce było na poziomie 78,42 m n.p.m., zaś rzędna maksymalna piętrzenia to 78,60 m n.p.m. W tej sytuacji brakowało 18 cm do maksymalnej rzędnej piętrzenia - powiedział Zbigniew Jaszczuk.
Staroście nie udało się w rozmowach z przedstawicielami Kujawsko-Pomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych ustalić, kto na co dzień ma klucze do zastawki w Żninie. Dlatego wystosował pismo do K-PZM, aby ocenił, czy tak niska wysokość piętrzenia obecnie jest normalna. Zwłaszcza, że - zdaniem starosty - jesteśmy w okresie zimowym i wody w jeziorze powinno być więcej niż średnia roczna. Skierował też zapytanie, kto ma klucze od regulacji zastawki.
Z burmistrzem Żnina Robertem Luchowskim nie udało nam się skontaktować, gdyż do 7 lutego włącznie jest na urlopie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1303 (5/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze