Reklama

Tandemem przez Europę i Azję

Karolina i Aleksander Klaja z Wągrowca opowiedzieli o swojej podróży tandemem przez Europę i Azję fot. Barbara Filipiak

Żnin, biblioteka, klub , podróżnik, Klaja, tandem
    Tandemem przez Europę i Azję
     W poniedziałek w żnińskiej Bibliotece Publicznej gośćmi Klubu Podróżnika byli Karolina i Aleksander Klaja z Wągrowca, którzy licznie zebranej publiczności opowiedzieli o swojej czternastomiesięcznej podróży tandemem przez Europę i Azję.

     Ich podróż rozpoczęła się 2 kwietnia 2013 roku i trwała do 13 czerwca tego roku. W tym czasie podróżnicy na swoim żółtym tandemie pokonali 21.324 km i zwiedzili 17 państw.  Na całą wyprawę zabrali zaledwie cztery torby, spali głównie w namiocie, korzystali z couchsurfingu, czyli internetowej społeczności zrzeszającej ludzi z całego świata, którzy oferują u siebie darmowe miejsca noclegowe, a w Kambodży i Tajlandii nocowali w buddyjskich klasztorach.

    Jak powiedzieli podróżnicy, ta podróż marzyła im się od dawna. Wyruszyli z Wągrowca, kierując się na Ukrainę i Krym, dotarli do Mołdawii. - Przydrożne studnie są tam na każdym kroku, w nich zaopatrywaliśmy się w wodę. Jazda była jednak tam trudna i wymagająca ze względu na pagórkowaty teren - powiedział pan Aleksander. Przez Rosję udali się do Kazachstanu, by zobaczyć wysychające Jezioro Aralskie. - Stepy wywarły na nas ogromne wrażenie, a droga przez nie jest lekka - powiedzieli zgodnie podróżnicy, którzy miło wspominali także tamtejszą ludność. - Kazachowie to naród bardzo gościnny, byliśmy często zapraszani do domów na herbatę. A tam herbata to i jedzenie, a więc częstowali nas czym chata bogata - powiedział pan Aleksander.

Reklama

    W części syberyjskiej Rosji powitał podróżników bezkresny las, a nieliczni ludzie, których tam spotykali zmierzając do jeziora Bajkał, byli dla nich mili i przyjaźnie nastawieni. Od jednego z mieszkańców Syberii otrzymali cenny podarunek, którym był numer telefonu do niego. - Mieliśmy zadzwonić, gdybyśmy potrzebowali pomocy - powiedziała pani Karolina. Z Irkucka podróżnicy udali się do Mongolii. - Mongolia i Kazachstan to kraje bardzo do siebie podobne, z tą jednak różnicą, że  Kazachstan został bardziej ucywilizowany przez Rosjan. Za to Mongolia ma dużo wspólnego z Polską, Jedna trzecia produktów pochodzi z Polski - usłyszano.

    Dalej podróż wiodła do Chin. - Chińczycy są bardzo zabobonni i nie ma szans, by kogokolwiek zaprosili do domu na nocleg, bo to przynosi nieszczęście - powiedział Aleksander Klaja. Z Chin dalej ich podróż wiodła do Korei Południowej, a następnie promem popłynęli do Japonii. Tam przez tydzień byli gośćmi jednej z japońskich rodzin i do dziś z uśmiechem wspominają toaletę sterowaną elektronicznie. Do Tokio dojechali na wigilię, a następnie skierowali się na południe i przez Wietnam, Laos, Kambodżę, Tajlandię i Malezję dotarli aż do Singapuru. - Odradzono nam w Kambodży spanie na dziko ze względu na niebezpieczeństwa. Dlatego też skorzystaliśmy z noclegów w buddyjskich klasztorach. To takie edukacyjne ośrodki w Kambodży - powiedział pan Aleksander i dodał, że dla tego państwa charakterystyczne są chusty khmerskie, które kobiety noszą na głowie, a mężczyźni są nimi przepasani. Z Singapuru pojechali jeszcze do Indonezji, by na Sumatrze przekroczyć równik. - Tam całe życie toczy się na ulicach, nikt nie siedzi w domu sam. Ludzie spotykają się w sklepikach, knajpkach - usłyszano.

Reklama

    Z Sumatry podróżnicy wrócili do Singapuru, gdzie wsiedli w samolot i odlecieli do Polski. Planując tę wyprawę założyli, że dziennie będą pokonywać około 50 km i będą przy tym oglądać i podziwiać świat. Udało się im to zrealizować, wymieniając przy tym po drodze około 20 sztuk opon do tandemu. - Polaków generalnie lubią wszędzie i nie mieliśmy większych problemów, nawet z wizami. Ten tandem takie miłe emocje wywoływał wśród wszystkich ludzi, których po drodze spotykaliśmy, że choćby dlatego trzeba było jechać dalej - powiedziała pani Karolina, a jej mąż dodał, że chwilami było rzeczywiście ciężko.

    Na zakończenie pan Aleksander powiedział, że lubi patrzeć na mapy, a potem konfrontować te mapy z rzeczywistością, a pani Karolina dodała: - Olo lubi podróżować najpierw palcem po mapie, a ja lubię jechać i od razu poznawać różne miejsca i je podziwiać.

Reklama

    Spotkanie było dla licznie zgromadzonych klubowiczów nowym doświadczeniem, gdyż po raz pierwszy słuchali relacji z podróży tandemem. Kolejne spotkanie Klubu Podróżnika zaplanowano na 3 listopada, na które pracownicy biblioteki serdecznie zapraszają.

     Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.

Barbara Filipiak, 15 X 2014

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości