Żnin, zmarł, Zbysław Pilarski
Tenor miłujący śpiew
7 kwietnia zmarł Zbysław Pilarski, zasłużony członek Chóru Męskiego Moniuszko w Żninie. Miał 72 lata.
Od 1985 r. należał do żnińskiego chóru, a na początku lat dziewięćdziesiątych, w związku z pobytem za granicą ówczesnego prezesa Kazimierza Muszyńskiego, faktycznie pełnił funkcję szefa chóru. Zbiegło się to również z objęciem kierownictwa artystycznego w chórze przez Beatę Różańską. Od 1992 do 2015 roku Zbysław Pilarski już formalnie był prezesem Chóru Moniuszko. W 107-letniej historii tego zespołu był najdłużej sprawującym tę funkcję.
- To aż trudno sobie wyobrazić, ale przez te 26 lat naszej współpracy nigdy nie miałam żadnej scysji, nigdy nie doszło między nami do żadnego nieporozumienia, co jest wręcz nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę liczbę spotkań, koncertów, wyjazdów, które trzeba było zorganizować. Podobnie z kolegami z chóru zawsze Zbysław Pilarski znajdował wspólny język, nigdy się nie kłócił, nie obrażał, zawsze był gotowy nieść pomoc. Był człowiekiem kompromisu. Kochał śpiew - dysponował pierwszym tenorem, czyli najwyższym, męskim głosem - wspomina Beata Różańska. Ostatnim publicznym występem Zbysława Pilarskiego z Chórem Moniuszko był koncert w Żnińskim Domu Kultury 3 marca przed słuchaczkami UTW z okazji Dnia Kobiet.
Przyjaciel Zbysława Pilarskiego, również chórzysta, a w czasach jego prezesury sekretarz zarządu chóru, Mieczysław Piekarski podkreśla, że zmarły był jedną z najradośniejszych osób, które znał. - Poza tym cechowała go wysoka kultura osobista, był życzliwy dla drugiego człowieka. Był osobą, która miłowała śpiew, a czas jego prezesury przyniósł naszemu chórowi wiele sukcesów. To jest niepowetowana strata - mówi Mieczysław Piekarski.
Zbysław Pilarski był uhonorowany w 1992 r brązową, w 2004 r. srebrną i w 2014 r. złotą Odznaką z Laurem, które przyznaje Polski Związek Chórów i Orkiestr. Posiadał również Brązowy Krzyż Zasługi.
Jedną z jego ulubionych pieśni była ta do słów Adama Mickiewicza Słowiczku mój a leć, a piej. Po rozmowie z wdową po wieloletnim prezesie chóru Beata Różańska podjęła decyzję, że to właśnie tą pieśnią należy pożegnać Zbysława Pilarskiego. Chór Moniuszko wziął udział w uroczystościach pogrzebowych w ostatni poniedziałek w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego, a podczas złożenia trumny z ciałem prezesa do grobu chórzyści zaśpiewali mu właśnie tę pieśń.
Cześć Jego pamięci!
Karol Gapiński
Pałuki nr 1261 (15/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze