W październiku przerwy w ogrzewaniu
Trochę droższe ciepło
Koszty centralnego ogrzewania w Żninie będą podczas tegorocznego sezonu grzewczego wyższe o 3,5%, czyli o wskaźnik inflacji.
W tym roku Zakład Energetyki Cieplnej w Żninie zawarł z Urzędem Regulacji Energetyki porozumienie dotyczące zmiany terminu uzgadniania cen za ciepło. Poprzednio ceny za centralne ogrzewanie trzeba było uzgodnić do końca września. W tym roku ceny uzgodniono już w maju i obowiązują od 1 czerwca bieżącego roku do 31 maja 2011 roku. W tym roku ciepło wzrosło o 3,5%, czyli o wskaźnik inflacji.
- Spokojnie możemy czekać do przyszłego roku. Ceny nie pójdą już w górę. Co będzie dalej, to trudno powiedzieć. Jeśli nic się nie stanie, to w przyszłym roku ceny znów wzrosną tylko o wskaźnik inflacji. Będziemy się tego trzymać, żeby tylko o wskaźnik inflacji podnosić ceny.
Te ceny, które obowiązują, pozostaną bez zmian przynajmniej do końca maja - tłumaczy Leszek Falkowski, prezes ZEC.
Prezes zwraca uwagę, że sytuacja w ZEC odwróciła się; dawniej zakład zabiegał o podłączenie ciepła do jak najszerszej rzeszy odbiorców; teraz z kolei ZEC odmawia chętnym, których jest coraz więcej, podłączenia do sieci ciepłowniczej lub przesuwa zadanie na kolejny rok.
- Ceny węgla poszły tak w górę, że ludzie stają się coraz bardziej wygodni - wyjaśnia Leszek Falkowski. Ludzie wolą inwestować w przyłącza z ZEC, gdyż inwestycja po kilku latach się zwróci. Ponadto wielu indywidualnym odbiorcom stan zdrowia nie pozwala, by samemu ogrzewać mieszkanie, stąd coraz więcej wniosków o przyłącze z ZEC-u.
Leszek Falkowski zaznacza, że sytuacja ZEC-u od 2005 roku jest stabilna. Zakład należy do grupy Dalkia i ma do dyspozycji wszelkie nowe technologie. - Nad wszystkim panujemy - zapewnia prezes.
W najbliższym czasie ZEC będzie modernizował magistralę. Ma to zapobiec awariom, które podczas zimy mogłyby pozbawić ciepła dwóch trzecich odbiorców w Żninie. Modernizacja magistrali ma potrwać do połowy października. Około 8, 9 października mogą pojawić się chwilowe przerwy w dopływie ciepła, o czym mieszkańcy zostaną jeszcze poinformowani stosownym pismem. Leszek Falkowski uważa, że lepiej by te przerwy były na początku października, kiedy temperatury są jeszcze dodatnie, niż później - w środku zimy.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 971 (38/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze