Zarząd Stowarzyszenia My odstąpił od wcześniejszej koncepcji polegającej na stopniowym wprowadzaniu czesnego we wszystkich klasach żnińskiej Trójki. Dyrektor szkoły zapewnia, że ta obowiązkowa opłata w przyszłych latach nie zostanie na powrót wprowadzona.
Wojciech Lisiecki grał już różne role, znany był jako „Qlturysta“, duch sprawczy wielu związanych z kulturą przedsięwzięć w Żninie. Najtrudniejsza okazała się jednak rola dyrektora ZSS „Trójka“. Dwa lata temu organ prowadzący Zespół Szkół Społecznych Trójka, czyli zarząd Stowarzyszenia My - Ruch Społeczny, zdecydował się na wprowadzenie w szkole czesnego. Miesięczna opłata (w wysokości 60 zł za ucznia szkoły podstawowej i 100 za gimnazjalistę) z założenia miała dotyczyć nowo przyjmowanych do szkoły dzieci. Pieniądze te miały pokrywać wydatki związane z rozszerzoną ofertą szkoły w zakresie edukacji kulturalnej i wyjazdów naukowych.
Wiosną 2015 roku podczas naboru do Trójki konieczność uiszczania dodatkowej opłaty nie wpłynęła negatywnie na zainteresowanie szkołą przez rodziców i uczniów. Nabór był wyjątkowo dobry, chętnych było więcej niż miejsc i kilku sześcio- i siedmiolatków nie zostało do pierwszej klasy przyjętych; w Trójce po raz pierwszy utworzono natomiast dwie równoległe klasy gimnazjalne.
Wojciech Lisiecki, założyciel stowarzyszenia i wieloletni jego prezes, a obecnie dyrektor ZSS Trójka, przyznaje, że kłopoty zaczęły się w ubiegłym roku, gdy mimo starań nie udało się utworzyć klasy pierwszej szkoły podstawowej (przypomnijmy: ubiegły rok był szczególny ze względu na cofnięcie przez rząd Prawa i Sprawiedliwości wcześniej wprowadzonego obowiązku szkolnego dla dzieci sześcioletnich, czego efektem były m.in. problemy szkół w całej Polsce z utworzeniem oddziałów klas pierwszych). Kłopoty szkoły spotęgowało odejście z Trójki grupki uczniów, których rodzice zdecydowali się na przeniesienie dzieci do innych placówek.
Obecnie zarząd Stowarzyszenia My - Ruch Społeczny podjął decyzję o rezygnacji z pobierania od rodziców czesnego. Dyrektor Wojciech Lisiecki wyjaśnia, że czesne w bieżącym roku szkolnym dotyczyło klas I i II gimnazjum oraz klasy II szkoły podstawowej, pozostałe klasy, czyli większość klas w szkole, tej opłaty nie uiszczały. - Z tego tytułu były nieporozumienia. Chcieliśmy, żeby wszyscy byli traktowani równo - albo wszyscy płacą, albo nikt. Mieliśmy wcześniej inną koncepcję, ale zarząd poszedł w tym kierunku, żeby opłat nie wprowadzać - tłumaczy Wojciech Lisiecki. - Chodziło również o to, żeby pokazać, że to nie jest tak, że ktoś się chce czyimś kosztem wzbogacić. Dyrektor Trójki dodaje, że z jednej strony dochodziły do niego głosy, że szkoła jest dobra i na pewno nie ma w niej miejsca dla każdego, z drugiej były opinie, że to czesne miało rosnąć aż do 300 zł miesięcznie. Dyrektor dementuje tego typu pogłoski.
Tegoroczny nabór do szkoły nadal trwa. - Jesteśmy cały czas otwarci. Rodzice się jeszcze zastanawiają, ale zanosi się na to, że nie będzie to liczna klasa - informuje dyrektor Trójki i nie ukrywa, że likwidacja czesnego jest również dodatkowym czynnikiem, który ma zachęcić rodziców do zainteresowania się ofertą szkoły. - Chcemy się odnaleźć w tej reformie oświaty, reagując na sytuację, która - wydaje mi się - jest bardzo zagmatwana. Wszyscy teraz myślą, jak gimnazja przekształcić w szkoły podstawowe. Jest w Żninie kilka szkół podstawowych, teraz z gimnazjum powstaje jeszcze nowa. Jest szeroka gama ofert. Atutem naszej szkoły są niewielkie klasy. Chcemy powiedzieć ludziom, że czesne jest zlikwidowane, a w klasach, w których do tej pory obowiązywało, dajemy rodzicom możliwość dobrowolnej wpłaty. My naszej oferty edukacyjnej nie zmieniamy. Czekają nas rozmowy z rodzicami klas gimnazjalnych. Jeśli rodzic się do tego przyzwyczaił i uzna, że to jest dla niego wygodne, to będzie nadal płacił. Rodzice naprawdę źle na tym nie wychodzili, jeśli się to wszystko przeliczyło - uważa Wojciech Lisiecki i dodaje, że dobrowolność opłaty wprowadzona zostaje również w odniesieniu do obecnej klasy II szkoły podstawowej.
Marta Złotnicka
Pałuki nr 1322 (24/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze