Reklama

Trwa marsz Noteci Łabiszyn w kierunku IV ligi. Jakub Bagiński obronił rzut karny (wideo)

Łabiszynianie w sobotę odnieśli pewne zwycięstwo nad walczącym o utrzymanie LTP Lubanie i umocnili się na pozycji wicelidera ligi okręgowej. W najbliższą sobotę jadą na najważniejszy mecz sezonu do trzeciego w tabeli Łokietka Brześć Kujawski, który przegrał w Ciechocinku.

Początek meczu z obu stron był bardzo nerwowy i obfitował w sporo niedokładnych zagrań, zarówno w środku boiska, jak i w pobliżu pola karnego. Pierwszy strzał na bramkę oddali goście z Lubania, po tym jak wywalczyli rzut wolny. Wykonywał go Przemysław Walczak, który uderzył mocno, ale piłka nieznacznie przeleciała obok słupka. W odpowiedzi na uderzenie z 35 m zdecydował się Michał Sznajdrowski, lecz była to próba bardzo niecelna.

Kilka minut później goście przeprowadzili dość przypadkową kontrę, po której nastąpiło dośrodkowanie z prawego skrzydła, w polu karnym bardzo dobrze odnalazł się Kamil Trzeciak, jednak trafił w słupek. W kolejnych minutach rosła przewaga Noteci, czego efektem były kolejne akcje. W 15 minucie Marcin Słowiński po indywidualnym rajdzie uderzył z 16 m, lecz bramkarz Konrad Szudzik złapał piłkę. W kolejnej akcji Kamil Skonieczka strzelił w długi róg, jednak piłka przeleciała obok słupka. Z kolei po rozegraniu rzutu rożnego w boczną siatkę trafił Kamil Koronowski. Drużyna LTP również próbowała zdobyć gola. Z dystansu mocno uderzył Przemysław Walczak, lecz ponownie niecelnie. Wreszcie w 33 minucie po podaniu Michała Sznajdrowskiego w bocznej części pola karnego znalazł się Kamil Koronowski, który ograł dwóch obrońców i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi.

Reklama

 

Defensywa gości miała wiele problemów z powstrzymaniem Piotra Ziółkowskiego (nr 20) fot. Bartosz Woźniak

 

Przed przerwą z dystansu uderzali jeszcze Mikołaj Ruta i Piotr Ziółkowski, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Piotr Ziółkowski próbował zaskoczyć bramkarza także strzałem głową, lecz uderzył piłkę zbyt lekko i do szatni łabiszynianie schodzili z prowadzeniem 1:0.

Po zmianie stron przewaga Noteci utrzymywała się nadal, czego wynikiem było kilka akcji Piotra Wnuka, jednak niezakończonych strzałem, gdyż w decydujących momentach w polu karnym zabrakło precyzji. Gdy Mikołaj Ruta doszedł już do pozycji strzeleckiej, nie zdołał trafić w bramkę. Udało się to za to Kamilowi Koronowskiemu, który w 56 minucie po dośrodkowaniu Marcina Słowińskiego strzałem w długi róg po raz drugi pokonał bramkarza, podwyższając wynik na 2:0. W 66 minucie przed dużą szansą na zdobycie kontaktowego gola stanęli goście, kiedy po faulu Eryka Rocławskiego sędzia wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Do piłki podszedł Damian Piernikowski, ale znakomitą obroną popisał się Jakub Bagiński i rezultat nie zmienił się.

Reklama

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
Jakub Bagiński broni rzut karny wykonywany przez Damiana Piernikowskiego fot. Bartosz Woźniak

 

W kolejnych minutach kilka okazji wypracowali gospodarze. Najpierw wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Patryk Wiśniewski w dogodnej sytuacji nie trafił w bramkę, ale chwilę później w 75 minucie precyzyjnym strzałem po podaniu Kamila Skonieczki popisał się Piotr Ziółkowski i zrobiło się 3:0. Bardzo aktywny w defensywie, jak i ofensywie był także debiutujący w pierwszej drużynie Noteci zawodnik pochodzący z Ukrainy – Dmytro Kyforak, który w wyniku wojny trafił do łabiszyńskiego klubu z Czernomorca Odessa.

Reklama

 

W pierwszym zespole Noteci Łabiszyn zadebiutował pochodzący z Ukrainy Dmytro Kyforak fot. Bartosz Woźniak

 

Wynik mógł podwyższyć jeszcze Mikołaj Ruta, lecz w idealnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza. W ostatniej akcji meczu honorowego gola udało się za to zdobyć zespołowi z Lubania, kiedy pozostawiony bez opieki Damian Piernikowski z ostrego kąta pokonał Jakuba Bagińskiego i mecz zakończył się wynikiem 3:1.

Za tydzień Noteć Łabiszyn udaje się do Brześcia Kujawskiego, gdzie zmierzy się z zajmującym trzecie miejsce w tabeli Łokietkiem Brześć Kujawski, który dzisiaj przegrał w Ciechcocinku, co oznacza, że łabiszynianie mają już 4 punkty przewagi nad najgroźniejszym rywalem. Mecz ten może zdecydować o awansie do IV ligi. Awans zapewniła już sobie Tłuchovia Tłuchowo.

Reklama

 

Damian Piernikowski (nr 11) nie pokonał Jakuba Bagińskiego z rzutu karnego, ale zdobył gola z ostrego kąta fot. Bartosz Woźniak

 

Noteć Łabiszyn - LTP Lubanie 3:1 (1:0), bramki: Kamil Koronowski 2 (33 i 56 min), Piotr Ziółkowski (75 min) oraz Damian Piernikowski (75 min); Noteć: Bagiński, Sznajdrowski (78 min Suszek), Wisz, Rocławski, Koronowski (60 min Wiśniewski), Retlewski (74 min Dąbrowski), Skonieczka, Słowiński (60 min Rybarczyk), Ruta, Wnuk (74 min Kyforak), Ziółkowski, trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.

Bartosz Woźniak, 4 VI 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości