Łabiszynianie w sobotę odnieśli pewne zwycięstwo nad walczącym o utrzymanie LTP Lubanie i umocnili się na pozycji wicelidera ligi okręgowej. W najbliższą sobotę jadą na najważniejszy mecz sezonu do trzeciego w tabeli Łokietka Brześć Kujawski, który przegrał w Ciechocinku.
Początek meczu z obu stron był bardzo nerwowy i obfitował w sporo niedokładnych zagrań, zarówno w środku boiska, jak i w pobliżu pola karnego. Pierwszy strzał na bramkę oddali goście z Lubania, po tym jak wywalczyli rzut wolny. Wykonywał go Przemysław Walczak, który uderzył mocno, ale piłka nieznacznie przeleciała obok słupka. W odpowiedzi na uderzenie z 35 m zdecydował się Michał Sznajdrowski, lecz była to próba bardzo niecelna.
Kilka minut później goście przeprowadzili dość przypadkową kontrę, po której nastąpiło dośrodkowanie z prawego skrzydła, w polu karnym bardzo dobrze odnalazł się Kamil Trzeciak, jednak trafił w słupek. W kolejnych minutach rosła przewaga Noteci, czego efektem były kolejne akcje. W 15 minucie Marcin Słowiński po indywidualnym rajdzie uderzył z 16 m, lecz bramkarz Konrad Szudzik złapał piłkę. W kolejnej akcji Kamil Skonieczka strzelił w długi róg, jednak piłka przeleciała obok słupka. Z kolei po rozegraniu rzutu rożnego w boczną siatkę trafił Kamil Koronowski. Drużyna LTP również próbowała zdobyć gola. Z dystansu mocno uderzył Przemysław Walczak, lecz ponownie niecelnie. Wreszcie w 33 minucie po podaniu Michała Sznajdrowskiego w bocznej części pola karnego znalazł się Kamil Koronowski, który ograł dwóch obrońców i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi.
![]() |
| Defensywa gości miała wiele problemów z powstrzymaniem Piotra Ziółkowskiego (nr 20) fot. Bartosz Woźniak |
Przed przerwą z dystansu uderzali jeszcze Mikołaj Ruta i Piotr Ziółkowski, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Piotr Ziółkowski próbował zaskoczyć bramkarza także strzałem głową, lecz uderzył piłkę zbyt lekko i do szatni łabiszynianie schodzili z prowadzeniem 1:0.
Po zmianie stron przewaga Noteci utrzymywała się nadal, czego wynikiem było kilka akcji Piotra Wnuka, jednak niezakończonych strzałem, gdyż w decydujących momentach w polu karnym zabrakło precyzji. Gdy Mikołaj Ruta doszedł już do pozycji strzeleckiej, nie zdołał trafić w bramkę. Udało się to za to Kamilowi Koronowskiemu, który w 56 minucie po dośrodkowaniu Marcina Słowińskiego strzałem w długi róg po raz drugi pokonał bramkarza, podwyższając wynik na 2:0. W 66 minucie przed dużą szansą na zdobycie kontaktowego gola stanęli goście, kiedy po faulu Eryka Rocławskiego sędzia wskazał na punkt oddalony od bramki o 11 metrów. Do piłki podszedł Damian Piernikowski, ale znakomitą obroną popisał się Jakub Bagiński i rezultat nie zmienił się.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| Jakub Bagiński broni rzut karny wykonywany przez Damiana Piernikowskiego fot. Bartosz Woźniak |
W kolejnych minutach kilka okazji wypracowali gospodarze. Najpierw wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Patryk Wiśniewski w dogodnej sytuacji nie trafił w bramkę, ale chwilę później w 75 minucie precyzyjnym strzałem po podaniu Kamila Skonieczki popisał się Piotr Ziółkowski i zrobiło się 3:0. Bardzo aktywny w defensywie, jak i ofensywie był także debiutujący w pierwszej drużynie Noteci zawodnik pochodzący z Ukrainy – Dmytro Kyforak, który w wyniku wojny trafił do łabiszyńskiego klubu z Czernomorca Odessa.
![]() |
| W pierwszym zespole Noteci Łabiszyn zadebiutował pochodzący z Ukrainy Dmytro Kyforak fot. Bartosz Woźniak |
Wynik mógł podwyższyć jeszcze Mikołaj Ruta, lecz w idealnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza. W ostatniej akcji meczu honorowego gola udało się za to zdobyć zespołowi z Lubania, kiedy pozostawiony bez opieki Damian Piernikowski z ostrego kąta pokonał Jakuba Bagińskiego i mecz zakończył się wynikiem 3:1.
Za tydzień Noteć Łabiszyn udaje się do Brześcia Kujawskiego, gdzie zmierzy się z zajmującym trzecie miejsce w tabeli Łokietkiem Brześć Kujawski, który dzisiaj przegrał w Ciechcocinku, co oznacza, że łabiszynianie mają już 4 punkty przewagi nad najgroźniejszym rywalem. Mecz ten może zdecydować o awansie do IV ligi. Awans zapewniła już sobie Tłuchovia Tłuchowo.
![]() |
| Damian Piernikowski (nr 11) nie pokonał Jakuba Bagińskiego z rzutu karnego, ale zdobył gola z ostrego kąta fot. Bartosz Woźniak |
Noteć Łabiszyn - LTP Lubanie 3:1 (1:0), bramki: Kamil Koronowski 2 (33 i 56 min), Piotr Ziółkowski (75 min) oraz Damian Piernikowski (75 min); Noteć: Bagiński, Sznajdrowski (78 min Suszek), Wisz, Rocławski, Koronowski (60 min Wiśniewski), Retlewski (74 min Dąbrowski), Skonieczka, Słowiński (60 min Rybarczyk), Ruta, Wnuk (74 min Kyforak), Ziółkowski, trener: Mariusz Raczkowski, kierownik drużyny: Krzysztof Piela.
Bartosz Woźniak, 4 VI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze