Reklama

Uczcili żołnierzy AK

Osiemdziesiąt lat temu, 14 lutego 1942 roku na mocy rozkazu Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego, powstała Armia Krajowa. Na cmentarzu w Szubinie oddano hołd żołnierzom AK, którzy byli mieszkańcami ziemi szubińskiej.
Władze samorządowe gminy Szubin z burmistrzem Mariuszem Piotrkowskim na czele, a także delegacje szubińskich szkół, organizacji, stowarzyszeń i jednostek gminnych postanowiły uczcić nie tylko samą rocznicą utworzenia AK, ale przede wszystkim osoby, które w czasie II wojny światowej walczyły w jej szeregach.

Obchody 80. rocznicy utworzenia Armii Krajowej rozpoczęły się przy mogile rodziny Śledzikowskich. Sylwetkę Stanisława Śledzikowskiego, żołnierza AK, przybliżył ks. kapelan ppor. Krzysztof Barczyński.

Stanisław Śledzikowski urodził się 23 października 1901 roku w Blackenburgu na terenie Księstwa Brunszwickiego, dokąd wyemigrowali jego rodzice. Po trzech latach rodzina Śledzikowskich wróciła do Szubina. Stanisław chodził do szkoły powszechnej, którą ukończył w 1915 roku. W trakcie Powstania Wielkopolskiego 1918-1919, już po wyzwoleniu Szubina 11 stycznia 1919 r., bracia Śledzikowscy (Stanisław i Julian) wstąpili do 3. kompanii kcyńskiej, które weszła w skład 9. Pułku Strzelców Wielkopolskich. Stanisław Śledzikowski walczył na Froncie Północnym m.in. pod Rynarzewem. Po zakończeniu powstania walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Z wojska wrócił dopiero na początku 1921 roku. Wtedy ojciec przekazał rodzinny interes w postaci stolarni. Kiedy wybuchła II wojna światowa Stanisław Śledzikowski wyjechał z Szubina, by uniknąć aresztowania i śmierci z rąk Niemców, która groziła wszystkim weteranom Powstania Wielkopolskiego. Znalazł się w Generalnym Gubernatorstwie. Z początku się ukrywał, ale latem 1940 roku dołączył do rodziny, którą Niemcy wysiedlili z Szubina do Mielca. Tam zatrudnił się w stolarni. To właśnie będąc w Mielcu Stanisław Śledzikowski wstąpił do AK. W latach 1942-1945 pracował jako podoficer wywiadu i kontrwywiadu na miasto Mielec, a później na powiat mielecki. Nosił pseudonim „Drwal”. Przekazywał informacje dotyczące broni V-1. Rozbudował siatkę wywiadu w oparciu o przesiedleńców z Wielkopolski. Był też wywiadowcą na lotnisku w Mielcu. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Szubina na początku 1945 r. Stanisław Śledzikowski wrócił do rodzinnej miejscowości i znowu otworzył zakład stolarski. Dwa lata później ujawnił swoją przeszłość w AK w szubińskim Urzędzie Bezpieczeństwa. Otrzymał stosowne zaświadczenie o skorzystaniu z amnestii. Jednak rok później, w grudniu 1948 roku, Stanisława Śłedzikowskiego znaleziono nieprzytomnego w warsztacie stolarskim. Wkrótce zmarł, a okoliczności śmierci nie zostały nigdy do końca wyjaśnione. Warto dodać, że w mogile rodzinnej Śledzikowskich, obok Stanisława, pochowano jego siostrę Henrykę, która była łączniczką w AR w rejonie Mielca.

Reklama

 

Przedstawiciele władz samorządowych z księdzem dziekanem składają kwiaty i zapalają znicze na mogile rodziny Śledzikowskich fot. Remigiusz Konieczka

 

Spod mogiły rodziny Śledzikowskich uczestnicy przeszli pod grób Edmunda Kasprzaka, który urodził się w Płocku w 1913 roku. Walczył w wojnie obronnej 1939 roku w szeregach 62. Pułku Piechoty. Został ranny w bitwie nad Bzurą 17 września 1939 roku i dostał się do niewoli. Po zwolnieniu z obozu wrócił do Szubina. Zaangażował się w działalność podziemną. W AK znany był pod pseudonimem „Żytniak”. Już po wojnie, w 1947 r. został aresztowany przez szubińskie UB. Został przewieziony do więzienia w Bydgoszczy. Dzięki zaangażowaniu rodziny i przyjaciół udało się go stamtąd wyciągnąć. Po tym wydarzeniu, w rodzinnym gronie, nie wspominał o swojej akowskiej przeszłości. Zmarł w 1991 roku. Jego syn Remigiusz Kasprzak (były prezes spółdzielni mieszkaniowej, poprzedni przewodniczący Rady Miejskiej i obecny jej wiceprzewodniczący) był inicjatorem zawieszenia tablicy pamiątkowej poświęconej żołnierzom AK z Okręgu Pałuki, która znajduje się w kościele pw. św. Andrzeja Boboli.
Trzecia mogiłą, przy której oddano hołd Armii Krajowej, należy do patrona szubińskiego muzeum Zenona Erdmanna, który urodził się 17 listopada 1918 roku w Szubinie. Był uczniem Szkoły Podstawowej nr 1 i tam wstąpił do harcerstwa. Służbę w tej organizacji pełnił do śmierci w 2002 roku. W 1937 roku ukończył Państwowe Gimnazjum w Bydgoszczy, a po nim rozpoczął pracę w szubińskim starostwie powiatowym. W czasie okupacji hitlerowskiej, pracował jako robotnik i przyuczony blacharz, kontynuując pracę w harcerstwie i kierując grupą konspiracyjną Szarych Szeregów w Szubinie. Ich zadaniem było, poza pracą wychowawczo - patriotyczną wśród młodzieży, także przechowanie cennych pamiątek i dokumentów. Szubińska harcerska grupa konspiracyjna pod kierownictwem Zenona Erdmanna działała do końca wojny pod kryptonimami "Kościuszkowcy" lub " Klub filatelistów". Szubińscy harcerze współpracowali z uwięzionymi Polakami, a następnie z alianckimi jeńcami wojennymi z oflagu w Szubinie.

Reklama

 

Warta Zespołu Szkół w Szubinie przy grobie żołnierza 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK majora Teofila Nadratowskioego fot. Remigiusz Konieczka

 

Na zakończenie obchodów rocznicowych wiązanki kwiatów i znicze zostały położone na grobie majora Teofila Nadratowskiego ps. „Pantera”, który urodził się w 1909 roku w Osieczniku. Podczas wojny obronnej 1939 roku walczył w szeregach 27. Dywizji Piechoty, która wchodziła w skład Armii Pomorze. Już w październiku 1939 roku był żołnierzem Służby Zwycięstwu Polski, a potem Związku Walki Zbrojnej. Od sierpnia 1941 roku walczył w partyzantce na Wołyniu. W trakcie Akcji „Burza” dowodził kompanią w batalionie „Sokół” w 50. Pułku Piechoty, który wchodził w skład słynnej 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. W sierpniu 1944 roku został uwięziony przez NKWD i osadzony w obozie w Majdanku, z którego uciekł. Po wojnie mieszkał w Smolnikach koło Szubina. Zmarł w wieku 105 lat.

Reklama

Sylwetki tych trzech żołnierzy podziemia niepodległościowego przedstawiła Kamila Czechowska, dyrektor Muzeum Ziemi Szubińskiej. Modlitwę za zmarłych odmówił ks. kan. Tadeusz Lesiński, dziekan dekanatu szubińskiego. Wartę przy grobach pełnili kadeci Zespołu Szkół w Szubinie. Z kolei burmistrz Mariusz Piotrkowski podziękował uczestnikom za przybycie.

(rk), 14 II 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości