Historia pomnika Chrystusa w Wolicach ma blisko 90 lat, choć obecna kapliczka, na której znajduje się figura została wykonana w 1946 r., a więc 80 lat temu. Pomnik ten był nie tylko miejscem kultu, ale także symbolem patriotyzmu. Do dzisiaj ma on ogromne znaczenie dla mieszkańców Wolic, dlatego postanowili go odrestaurować. Dzięki zaangażowaniu kilkorga mieszkańców miejscowości, kapliczka jest już prawie odrestaurowana, a na jej szczycie stanęła nowa figura Jezusa.
Według Zenona Stawickiego, byłego sołtysa Wolic, miłośnika historii gminy Barcin, pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa w tej miejscowości został poświęcony 20 sierpnia 1936 r. Te informacje - jak mówi - pozyskał przed laty od swego przedwojennego poprzednika na stanowisku sołtysa, Franciszka Jurka oraz z rozmów z innymi mieszkańcami. Takie informacje przekazał również w 2010 Zdzisławowi Bokwie, ówczesnemu prezesowi Towarzystwa Miłośników Miasta i Gminy Barcin, który wtedy zebrał i opracował wiadomości dotyczące miejsc kultu religijnego na terenie gminy. To opracowanie ukazało się wtedy w formie książeczki.
Inną jednak datę powstania oraz inny charakter pierwotnego pomnika na rozwidleniu dróg podaje Marek Kujawa w wydanej w ubiegłym roku książce pt. Kanał żeglugowy Folusz - Pturek. Historia, okolice i ich mieszkańcy. Autor tego przewodnika przeprowadził rozmowy i szukał tekstów źródłowych dotyczących historii szeregu miejscowości wzdłuż tego kanału żeglugowego. Wśród nich oczywiście są także Wolice.
Marek Kujawa przedstawiając historię pomnika napisał, że ów postument powstał w 1939 r., a poświęcenie odbyło się 9 lipca 1939 r., a więc niecałe 2 miesiące przed rozpoczęciem okupacji niemieckiej. Marek Kujawa jest pewny tych informacji, bo opierają się one na informacjach od rodzin Dejów, Puziów, Zabłockich, którzy stanowili trzon polskiej społeczności Wolic przed II wojną światową. Ta wersja wydarzeń wydaje się bardziej prawdopodobna ze względu na szczegółowość informacji, w tym nazwisk, do których Marek Kujawa dotarł. Wreszcie niepodważalnym źródłem są informacje prasowe.


Wzmianka w Dzienniku Bydgoskim z 8 lipca z zapowiedzią uroczystości odsłonięvia pomnika w Wolicach zaplanowanej na 9 lipca 1939 r.
Tak, czy inaczej nie ulega najmniejszej wątpliwości, że pomysłodawcą i liderem przedwojennej inicjatywy mieszkańców Wolic był Władysław Deja. To zasłużony działacz ludowy i społeczny, weteran wojny bolszewickiej 1920 r. W latach trzydziestych ub.w. był prezes Kółka Rolniczego w Wolicach. W kwietniu 1939 r. według Marka Kujawy, działacz ten wpadł na pomysł budowy Pomnika Chrystusa Króla. Budowę wsparli praktycznie wszyscy polscy mieszkańcy tej wsi. Wyjaśnijmy, że w okresie zaborów była ona w przeważającej części zasiedlona przez Niemców. W okresie II RP osiedliło się tu więcej Polaków, ale nadal przeważali obywatele narodowości niemieckiej.
Budowę pomnika wsparli także prominentni mieszkańcy okolic, jak Erazm Brzeski, dziedzic Krotoszyna, Leon Kwiatkowski, dyrektor zakładów w Wapiennie, a także wójt Gminy Barcin Winiecki. Współpraca z Krotoszyniakami, czy też mieszkańcami Wapienna w zakresie budowy pomnika w Wolicach rzeczywiście wydaje się czymś naturalnym także z tej racji, że zarówno katolicy z Wolic, jak i mieszkańcy całego majątku Brzeskich, a więc Krotoszyna, Wapienna, Rydzka i innych osad należeli wtedy do jednej parafii w Szczepanowie.
Marek Nowak podaje w swojej książce skład całego komitetu budowy pomnika w Wolicach w 1939 r. i jest to kilkadziesiąt nazwisk. Ponadto Marek Kujawa dotarł też do przemówienia, które Władysław Deja wygłosił 9 lipca 1939 na uroczystości poświęcenia pomnika, która stała się też wielkim manifestem polskości.
Wieś została wtedy udekorowana flagami biało-czerwonymi oraz kościelnymi i girlandami kwiatów. Wzniesiono bramę powitalną. Oprócz kilkuset mieszkańców okolicznych wsi przybyli też przedstawiciele towarzystw i bractw kościelnych ze Szczepanowa. Cała łąka po północnej stronie drogi (łąki od strony Noteci), była zastawiona wozami i powózkami gości.
Pomnik w Wolicach poświęcił ks. Michał Rólski, proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja w Szczepanowie. Władysław Deja w swoim przemówieniu mówił m.in. (...) Pomnik Chrystusa Króla, który stanął na odwiecznie polskiej ziemi, niech będzie przedmurzem chrześcijaństwa i w razie potrzeby żołnierz polski rozbije falę neopogaństwa hitlerowskiego, jak w 1920 r. rozbił hordy bolszewickie.

Relacja z odsłonięcia pomnika w Wolicach, która ukazała się w nr 159 Dziennika Bydgoskiego w 1939 r. z dnia 14 lipca
W postumencie umieszczona została kapsuła czasu. W zamurowanej butelce znalazło się także przesłanie odpisane przez Władysława Deję, że Polska zawsze była, jest i zawsze będzie.
Kilka tygodni później wybuchła wojna. Na przełomie września i października Niemcy rozebrali pomnik w Wolicach. Gruz został wywieziony na drogę biegnącą od cmentarza ewangelickiego w dół wioski, w kierunku dworu. Podczas rozbiórki znaleziona została kartka z przesłaniem podpisanym przez Władysława Deję. Ten został aresztowany i rozstrzelany przez Niemców 18 października 1939 r. Także ksiądz Michał Rólski został przez Niemców aresztowany już 19 września i przewieziony do Mogilna, gdzie 21 września na polach świerkówieckich dokonano jego rozstrzelania. Mieszkańcy Mogilna zapamiętali wtedy głośną modlitwę, jaką prowadzony na śmierć ks. Michał Rólski odmówił pod stojąca na rynku figurą Matki Bożej.
Natomiast nowa figura w Wolicach została postawiona w latach 1945 - 1946. Dziesięć lat później przeprowadzono jej renowację oraz wykonano napis Najsłodsze Serce Jezusa - módl się za nami. 1956. Ten napis jest tam do dzisiaj, przez co osoby nie znające historii pomnika nabierają przekonania, że kapliczka została postawiona właśnie w 1956 r. Tymczasem jej dzieje sięgają końcówki istnienia II RP.
Później kapliczka i figura były kilka razy remontowane. W ostatnich kilku latach jednak po raz kolejny ząb czasu zaczął naruszać samą figurę. jednego razu nawet głowa Jezusa spadła na ulicę pod wpływem silniejszych podmuchów wiatru. na szczęście nie rozbiła się i Tadeusz Szczepański zdołał ją skleić. Było jednak wiadome, że figura wymaga odnowienia.
Jak opowiada Jadwiga Szczepańska, trzy lata temu mieszkańcy pisali do ratusza w Barcinie wniosek o przeprowadzenie renowacji postumentu. Jak wyjaśnia w rozmowie z nami zastępca burmistrza barcina, a prywatnie mieszkaniec Wolic, Hubert Łukomski, gmina nie może bezpośrednio zajmować się renowacja obiektów sakralnych. W tym roku jednak do Urzędu miejskiego wpłynęła kolejna petycja z podpisami wielu mieszkańców Wolic.
Ostatecznie otrzymali oni zgodę na podjęcie renowacji. Zawiązał się komitet w składzie Jadwiga Szczepańska, Agnieszka Nowak i Anna Kalka. To one kupiły nową figurę Jezusa. Tomasz Rochowiak i Tadeusz Szczepański zajęli się odnową ogrodzenia kapliczki, a Tomasz Naborczyk piaskowaniem.
Najbardziej czasochłonna i wymagająca praca to było czyszczenie i uzupełnianie czerwonych cegieł oraz fug między nimi. Trzeba było również skuć beton wokół kapliczki, co sprawiło, ze ukazały się oryginalne, granitowe schody do postumentu. Te wszystkie prace to zasługa Adama Kwaśnika, który zna się na takich robotach i był szefem działań trwających na kapliczce od kilku dobrych tygodni. Pomagali mu zaś wspomniany Hubert Łukomski i Paweł Ratajczak. Panowie nie żałowali nie tylko prywatnego swego czasu (renowację prowadzili w godzinach popołudniowych, po powrocie z pracy) i środków, bo przecież potrzebne były też materiały.
Obecnie zadanie zmierza ku końcowi. Rusztowania wokół kapliczki zostały już rozebrane, a na jej szczycie stoi nowa figura Jezusa. Do wykonania jest jeszcze ogrodzenie kapliczki i jej ukwiecenie, trzeba też zrobić nowe okienko dla wizerunku matki Boskiej, który znajduje się w kapliczce. Stanowi ona bowiem miejsce, w którym mieszkańcy uczestniczą w nabożeństwach maryjnych w maju.
Po zakończeniu wszystkich prac figura zostanie poświęcona. Można się spodziewać, że teraz przez ks. Stanisława Talaczyńskiego, bo przecież od kilku lat całe Wolice wchodzą w skład parafii już pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, nie zaś tej w Szczepanowie. W planach też jest umieszczenie kapsuły czasu i zorganizowanie z tej okazji pikniku dla mieszkańców. Kiedy takie wydarzenie może mieć miejsce, tego jeszcze nie wiadomo.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze