Reklama

Upadek na placu zabaw wypadkiem w szkole

Palmierowo, Grocholin, upadek, plac zabaw, szkoła, rodzice
     Upadek na placu zabaw wypadkiem w szkole
    Rodzice pięcioletniej uczennicy oskarżają szkołę o zaniedbania w związku z wypadkiem ich dziecka podczas zajęć. Dyrektor zapewnia, że procedur dochowała, dziecko nie skarżyło się na ból, nie miało też ograniczonej sprawności ruchowej ręki, co badali nauczyciele.

     Agnieszka i Franciszek Kubisztalowie są zbulwersowani - jak mówią - brakiem zachowania właściwych procedur w opiece nad dzieckiem w Szkole Podstawowej w Palmierowie. Dyrektor tej placówki Jadwiga Olszak zapewnia, że placówka dochowała procedur, nic nie zapowiadało tego, że upadek - wbrew zapewnieniom dziecka, że nic go nie boli - jest wypadkiem, bo dziewczynka złamała rękę.
     UPADEK Z DRABINKI
     W oczekiwaniu na autobus po zajęciach szkolnych Rozalia Kubisztal bawiła się na placu zabaw przy szkole, gdzie opiekę nad dziećmi sprawowała ich wychowawczyni Katarzyna Morzyńska. W pewnym momencie dziewczynka spadła z drabinki, co nie umknęło uwadze opiekunki. Jak zapewnia dyrektor szkoły, czterech nauczycieli oglądało rękę dziewczynki, która zapewniała, że nic ją nie boli.
     - Mogła ruszać, zginać rękę, zachodziła jedynie obawa o stłuczenie - tłumaczy Jadwiga Olszak.
     Kilka minut później dziewczynka i jej wychowawczyni były już w autobusie, tam też spotkały starszą siostrę dziewczynki, którą poinformowano o upadku siostry z drabinek z prośbą, by powiadomiła rodziców o tym zdarzeniu i by obserwowali rękę. - To było na 5 minut przed odjazdem autobusu, gdybyśmy powiadomili o wypadku rodziców, to oni musieliby zgodnie z procedurami przybyć do szkoły, by odebrać dziecko. Starsza siostra, której przekazane zostały informacje, jest naszą absolwentką, inteligentną i odpowiedzialną dziewczynką - podkreśla dyrektor szkoły.
     RODZICE: NIE POWIADOMIONO NAS
     Franciszek Kubisztal ma żal do szkoły o to, że jako rodzice nie zostali poinformowani przez wychowawcę czy nauczyciela o zaistniałej na placu zabaw sytuacji. - Szkoła nie udzieliła właściwej pomocy, nie zadzwonili do rodziców, nie wezwali lekarza ani też się tam z dzieckiem nie udali. Informację o wypadku przekazała nauczycielka naszej 13-letniej córce, że młodsza 5-letnia spadła z drabinek. Nikt się nie pofatygował, by nas, rodziców o tym zajściu zawiadomić. Uważam to za duże zaniedbanie szkoły - mówi Franciszek Kubisztal.
     Następnego dnia rano na ręku pięciolatki rodzice zauważyli obrzęk i udali się z Rozalią do Naszej Przychodni w Kcyni. Tam wystawiono skierowanie do Nakła do chirurga ortopedy, choć już w Kcyni stwierdzono złamanie. Prześwietlenie potwierdziło diagnozę, na rękę założono gips i dziewczynka otrzymała cztery tygodnie zwolnienia chorobowego.
     - Uważam, że szkoła złamała wszelkie zasady, nie udzielili pomocy przedmedycznej, nie wezwali fachowej pomocy, nawet nie poinformowali nas jako rodziców, że doszło do wypadku, którego konsekwencją jest złamanie kości w nadgarstku prawej ręki. A wychowawczyni sama się przyznała, że nie była przy dzieciach na placu zabaw, tylko kilka metrów dalej na chodniku - mówi Franciszek Kubisztal.
     SZKOŁA: ZACHOWALIŚMY PROCEDURY
     Dyrektor Jadwiga Olszak zapewnia, że procedury zostały zachowane, nauczycielka powiadomiła dyrekcję o zaistniałej sytuacji, powołany został zespół powypadkowy, sporządzony został protokół. Są nauczyciele, świadkowie tego, że uczennica ruszała ręką, zginała ją, że nie skarżyła się na ból.
     - 13 marca rano zostałam przez kuratorium oświaty zobligowania do przesłania dokumentacji dotyczącej tego zdarzenia, co też uczyniłam. Przesłałam protokół, notatkę służbową, moją notatkę oraz notatki z trzech rozmów telefonicznych z rodzicami z następnych dni po zdarzeniu. Z kuratorium otrzymałam informację, że jako placówka postąpiliśmy zgodnie z procedurami. Polecono też poprosić na rozmowę rodziców. Tego dnia rodzice mimo telefonicznego zaproszenia się nie pojawili i termin spotkania przełożono na 16 marca - informuje dyrektor szkoły.
     Do szkoły w poniedziałek państwo Kubisztalowie przybyli z córką. Wysłuchano przy tej okazji wyjaśnień dziecka, uczennica potwierdziła upadek, fakt, że nie skarżyła się na ból, że nauczyciele oglądali rękę. Rodzice na dokumentacji złożyli podpisy. - Poinformowałam ich, że po zakończonym leczeniu i wystawieniu zaświadczenia przekazana zostanie im stosowna dokumentacja powypadkowa oraz polisa celem otrzymania odszkodowania, gdyż dziecko jest ubezpieczone. O kwestię odszkodowania mama dziewczynki pytała już w dniu założenia gipsu. Myślałam, że rodzice opuścili szkołę usatysfakcjonowani. Uważam, że nie popełniłam błędu - mówi Jadwiga Olszak.
     WYJAŚNIĄ W RATUSZU
     Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach w rozdziale dotyczącym wypadków osób pozostających pod opieką szkoły i placówki mówi, że pracownik szkoły lub placówki, który powziął wiadomość o wypadku, niezwłocznie zapewnia poszkodowanemu opiekę, w szczególności sprowadzając fachową pomoc medyczną, a w miarę możliwości udzielając poszkodowanemu pierwszej pomocy. O każdym wypadku zawiadamia się niezwłocznie: rodziców (opiekunów) poszkodowanego, pracownika służby bezpieczeństwa i higieny pracy, społecznego inspektora pracy, organ prowadzący szkołę lub placówkę, radę rodziców.
     17 marca burmistrz Marek Szaruga poinformował, że o zdarzeniu wie z rozmowy telefonicznej z ojcem poszkodowanej uczennicy i z pisma, jakie na tę okoliczność przedłożyli mu rodzice dziecka. Takiej informacji nie otrzymał natomiast ze szkoły. Wyjaśnienie tej sprawy zlecił kierownikowi referatu oświaty Wojciechowi Jaskulskiemu. - Otrzymaliśmy pismo od Franciszka Kubisztala w tej sprawie, nie otrzymaliśmy natomiast informacji ze szkoły, skontaktowałem się z dyrektorem tej placówki i oczekuję na stosowne wyjaśnienia od niej - poinformował Wojciech Jaskulski.
     Jadwiga Olszak zapewniła, że stosowne dokumenty złoży w ratuszu.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1205 (11/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości