Reklama

Uskom osiągnął zysk, ale dywidendy nie wypłaci

Uskom, fundusz Abris, zysk, sesja, Rada Miejska
     Uskom osiągnął zysk, ale dywidendy nie wypłaci
    Spółka Uskom Żnin osiągnęła za ubiegły rok zysk 890.000 zł. Z tego 20% w postaci dywidendy powinno było trafić do posiadacza 20% udziałów w spółce. Jest nim gmina Żnin. Jednak w tym roku ta dywidenda nie trafi na konto ratusza. Dlatego radny Andrzej Wieczorek powiedział wprost, że ze sprzedaży Wawrzynek gmina nie ma nic, a zysk ma tylko burmistrz, a dokładniej jego syn, który znalazł tam zatrudnienie. Włodarz jednak odpiera te zarzuty twierdząc, że wymierne zyski dla gminy naprawdę istnieją.

     Początkowo w programie obrad na ostatniej sesji Rady Miejskiej Żnina znalazł się punkt dotyczący przyjęcia uchwały w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości w Januszkowie. Są to działki 88/13 i 88/14 o powierzchni łącznie powyżej 5,12 hektara. Teren ten należy do zasobów gminy Żnin i rośnie na nim lasek. Radny Bolesław Cieniawa, pasjonat myślistwa przypomina, że to właśnie myśliwi 15 lat temu ten teren obsadzali drzewami w ramach obowiązkowego zalesiania.
     Na komisji budżetu przed obradami sesyjnymi burmistrz Żnina Leszek Jakubowski zdradził rajcom, że nabyciem terenu jest zainteresowana spółka Uskom Żnin w celu poprawienia swej bazy infrastrukturalnej. Ta informacja spowodowała, że głos zabrał inny radny opozycyjnego klubu Niezależnych, Maciej Grabowski. Sygnalizował, iż często porusza się samochodem na trasie Żnin - Bydgoszcz i na wielu odcinkach słyszy rozmowy kierowców ciężarówek przez radio CB. Ci kierowcy dopytują się innych użytkowników drogi, jak dojechać do składowiska w Wawrzynkach. Zdaniem radnego Macieja Grabowskiego może to być spowodowane tym, że składowisko przyjmuje odpady z zewnątrz i w Wawrzynkach rośnie sterta śmieci. Stąd teraz zarządzający spółką zwracać się muszą do gminy o możliwość kupienia terenu pod rozszerzenie wysypiska. Radny stwierdził, że teren wysypiska jest bardziej strzeżony niż poligon rakietowy, a gmina nie ma kontroli nad tym, co się tam dzieje i dlaczego śmieci przybywa tak szybko. Radny przekazał również, że według sygnałów od ludzi, którzy pracowali w Wawrzynkach, na tym składowisku segregowanie odpadów pozostawia wiele do życzenia. W tym miejscu przypomnijmy, że gmina Żnin jest udziałowcem spółki Uskom Żnin i posiada w niej 20% udziałów, a tymczasem - według Macieja Grabowskiego - gmina faktycznie nie tylko nie ma wpływu na to, co się w spółce dzieje, ale nawet nie jest o tym informowana. A przynajmniej nie są informowani o tym radni.
     Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że składowisko miało wiosną problemy, bo cementownia Lafarge Kujawy pod Barcinem, z którą Uskom Żnin ma umowę na odbiór paliw alternatywnych do pieca klinkierowego, nie odbierała tych paliw z Wawrzynek. Stąd góra śmieci na składowisku rosła. Bolesław Cieniawa stwierdził, że według jego informacji segregowanie odpadów w Wawrzynkach odbywa się w sposób niewystarczający. Nawet brakuje naturalnej segregacji, która jest wtedy, gdy na składowisko pozwala się wejść zbieraczom odpadów. Oni świetnie dosegregowują śmieci na takich wysypiskach, ale obecnie nie mają do Wawrzynek wstępu.
     Czy zatem przygotowanie tych paliw alternatywnych dla cementowni odbywało się w Wawrzynkach na tyle źle, że nie spełniały one norm wymaganych przez odbiorcę? Dyrektor cementowni Leonard Palka zapewnia, że jedyną przyczyną nieodbierania paliwa alternatywnego stałego, rozdrobnionego o określonej kaloryczności ze składowiska w Wawrzynkach był fakt, iż cementownia miała dłuższy niż zwykle przestój produkcyjny. To paliwo alternatywne dla cementowni to papier, folia, tektura pocięte na kawałki i zmieszane. Mogą one zawierać pewien procent odpadów przemysłowych. Paliwo takie musi mieć określoną kaloryczność, by odbiorca je przyjął.
     Co roku od 10 stycznia do  10 lutego piec w cementowni ma postój remontowy. Gdy produkcja jest wstrzymana, to paliwo do pieca nie jest potrzebne. W br. jednak klimatyczna zima praktycznie trwała do połowy kwietnia. W rezultacie piec w cementowni miał przerwę remontową nie miesięczną, a trwającą 3 miesiące. Zresztą w branży budowlanej i tak był zastój, więc sprzedaż cementu w pierwszym kwartale spadła - jak podał dyrektor Leonard Palka - o 36 % w całej Polsce. Brak odbierania paliwa alternatywnego przygotowywanego w Wawrzynkach nie ma zatem związku z rzekomym niespełnianiem norm przez to paliwo. Włodarz Żnina powiedział zresztą, że starania Uskomu o nabycie kolejnych gruntów w Januszkowie są związane z sytuacją w cementowni. Otóż spółka Uskom chce się zabezpieczyć na przyszłość w przypadku podobnych przestojów w cementowni. Jeśli będą one miały miejsce, to Uskom Żnin będzie miał teren, by nadmiar odpadów składować. Obecnie odbiór przygotowanych paliw dla cementowni już przebiega normalnie, w ilości - jak podał włodarz gminy i reprezentant tym samym udziałowca w spółce Uskom Żnin - 300 ton dziennie.
     Burmistrz Żnina poinformował też, że miało już miejsce walne zgromadzenie udziałowców. Okazało się, że spółka Uskom Żnin wypracowała zysk w wysokości 890.000 zł.      Audytor z ramienia Urzędu Miejskiego Waldemar Wajgelt przypomina, że wprawdzie spółka Uskom Żnin powstała 2 stycznia zeszłego roku, ale w praktyce o jej działalności produkcyjnej, po dopełnieniu niezbędnych formalności, można mówić od kwietnia zeszłego roku. Zatem wspomniany zysk został wypracowany w rzeczywistości tylko przez 3 kwartały. Dlatego w br. może być jeszcze wyższy.
     Radny Maciej Grabowski dopytywał się, co z gwarantowaną dywidendą dla udziałowców, którą spółka powinna wypłacać ze swoich zysków. Burmistrz przyznał, że w tym roku ta dywidenda nie zostanie wypłacona. W związku z tym inny radny opozycji, Andrzej Wieczorek, już podczas sesji Rady Miejskiej, gdy oceniano działalność burmistrza w związku z udzielaniem mu absolutorium, stwierdził: - Ze sprzedaży wysypiska w Wawrzynkach gmina nic nie ma, tylko pan burmistrz ma. Konkretnie pracę dla syna.
     Wyjaśnijmy, że gmina powinna była otrzymać dywidendę w wysokości 20% z zysków spółki z racji tego, że zachowuje 20% udziałów. Burmistrz powiedział, że zyski nie zostaną wypłacone w tym roku, ale trafiają do funduszu rezerwowego. Spółka zamierza zyski inwestować, a w przyszłych latach dywidenda będzie już wypłacana. W tym roku, gdyby dywidenda gminie miała być wypłacona, to 20% zysku oznaczałoby ponad 170.000 zł do budżetu Żnina. Te pieniądze jednak nie wpłyną. Leszek Jakubowski podkreślił jednak, że dywidenda to nie wszystko. Zyski dla gminy z działalności spółki Uskom Żnin to także 400.000 zł z tytułu podatków od tej firmy rocznie (według włodarza przychód z tego tytułu będzie w przyszłości jeszcze rósł) i źródło utrzymania 40 ludzi z rodzinami, którzy tam pracują, a są w większości mieszkańcami Żnina i okolic. Ponadto w tym roku Uskom Żnin wsparł finansowo obchody 750-lecia miasta kwotą 75.000 zł.
     Maciej Grabowski ostrzegł, że kilka miesięcy temu nastąpiły zmiany własnościowe w spółce Uskom. Większość udziałów spółki (włodarz Żnina zdradził, że dokładnie 61%) została odsprzedana tajemniczemu funduszowi Abris, który jest zarejestrowany na wyspie Jersey, w raju podatkowym i może służyć jako pralnia pieniędzy. Leszek Jakubowski powiedział, że po pierwsze firma zapłaciła 1.000.000 euro za audyt dla całego swego majątku i finansów. Taki nakład oznacza, że spółka ma bardzo poważne plany, a dla Wawrzynek i tak nie było innej alternatywy niż sprzedaż składowiska. Inne firmy, które wyrażały zainteresowanie Wawrzynkami, w przeciwieństwie do Uskomu - jak podkreśla burmistrz - nie gwarantowały jakiejkolwiek dywidendy. Gdyby nie Wawrzynki i Uskom, to według Leszka Jakubowskiego Żnin utonąłby w śmieciach.
     Natomiast kwestia odsprzedania udziałów funduszowi była spowodowana chęcią uniknięcia zadłużenia. Wydatki inwestycyjne bowiem są bardzo wysokie, gdyż właśnie trwa bitwa o rynek śmieciowy w Polsce. Żeby nie polec w tej bitwie, duże firmy ponosić muszą wielkie nakłady. Za kilka lat jest możliwość odkupienia udziałów przez spółkę. Burmistrz dodał również, że za funduszem Abris nie stoi nikt podejrzany, a grupa wiarygodnych biznesmenów ze środkowej półki światowych milionerów licząc w euro. Nie są to rekiny światowej finansjery, a posiadacze kilku czy kilkunastumilionowych majątków. Są to udziałowcy z różnych krajów europejskich, z USA i Afryki. Plany są takie, aby spółkę wprowadzić na giełdę. Ponadto przesłanką dla wiarygodności tego funduszu jest zdaniem włodarza Żnina fakt, że Abris działa już od 14 lat w Polsce i nigdzie w kraju nie jest negatywnie kojarzony.
     Przewodniczący komisji ochrony środowiska Adam Kowalewski poprosił, ażeby burmistrz dostarczył na posiedzenie tej komisji materiały dotyczące spółki Uskom Żnin i temat zostanie szczegółowo przeanalizowany przez rajców. Natomiast kwestię wyrażenia zgody na zbycie przez gminę lasku w Januszkowie odłożono na później.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1115 (26/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości