Reklama

W pierwszą rocznicę śmierci

Inż. Jerzy Dobek, dyrektor naczelny Żnińskiej Fabryki Maszyn i Urządzeń w Żninie w latach 1970-1992.

 

     Rok 1970 - Żnińska Fabryka Maszyn i Urządzeń została bez dyrektora. Fabryką kierował główny inżynier. Zjednoczenie Przemysłu Maszynowego Leśnictwa w Warszawie desygnowało na trzy miesiące do zarządzania Żefamem pracownika Fabryki Obrabiarek do Drewna w Bydgoszczy inż. Jerzego Dobka. Okres ten przedłużał się o kolejne miesiące, a 1 stycznia 1971 roku został on powołany do pełnienia obowiązków dyrektora naczelnego.
     Coraz lepsze wyniki produkcyjne oraz uspokojenie atmosfery po poprzednim kierownictwie sprawiło,  że 1 stycznia 1972 roku zostaje powołany na dyrektora naczelnego fabryki.
     Jerzy Dobek urodził się 30 kwietnia 1939 roku w Bydgoszczy. Po ukończeniu Technikum Mechanicznego studiował na WSI, którą kończył w 1963 roku. Natychmiast rozpoczął pracę w Fabryce Obrabiarek do Drewna w Bydgoszczy przy ul. Nakielskiej (istnieje i produkuje do dzisiaj), najpierw jako konstruktor, a następnie kierownik wydziału mechanicznego.
     W okresie nauki uprawiał sport, grał w tenisa, ale główne zainteresowania kierował na spadochroniarstwo i szybownictwo. Skończył kurs spadochronowy w Stalowej Woli, a w sierpniu 1956 roku uzyskał srebrną odznakę szybowcową. Zaangażowany w pracę zawodową zmuszony był do rezygnacji z uprawiania tych dyscyplin. W następnych latach angażował się w myślistwo w kole żnińskim.
     Kierując Żnińską Fabryką Maszyn i Urządzeń dobierał kadrę, która pozwalała realizować coraz większe wyzwania. Zmodernizowane obrabiarki, w tym strugarki-wyrówniarki oraz pilarki taśmowe, coraz lepiej się sprzedawały. W pewnym momencie Żefam przyjmował zamówienia z pięcioletnim wyprzedzeniem. Z pełnym zapałem dążył do rozwijania produkcji z ukierunkowaniem na coraz większe potrzeby leśnictwa. Działalność  Żefamu na rzecz mechanizacji w gospodarce leśnej, rozwój infrastruktury, inwestycje zostały dostrzeżone przez władze centralne, uzyskując wiele nagród, w tym ministerialnych, a ukoronowaniem sukcesu związanego ze wzrostem produkcji i eksportu było uzyskanie w 1975 roku pierwszego miejsca w branży zakładów skupionych w Zjednoczeniu Przemysłu Maszynowego Leśnictwa (firmy z Jarocina, Reszla, Hajnówki, Wrocławia, Sopotu, Słupska, Malborka).
     Jerzy Dobek stał się menadżerem na miarę branży. Wysyłany na zagraniczne sympozja, często jako przewodniczący delegacji, stał się importerem nowych technologii. W tym czasie szczególnie dobrze rozwijała się produkcja rębarek i rozdrabniarek do drewna, co skutkowało w 1988 roku przyznaniem przez ministra rolnictwa, leśnictwa i gospodarki żywnościowej nagrody I stopnia za udział w realizacji pracy Opracowanie i wdrożenie systemu efektywnego wykorzystania drewna gorszej jakości na cele energetyczne.
     Widząc potrzebę wyprowadzenia odlewni z centrum miasta planował budowę nowej odlewni obok istniejącego zakładu. Jednak z różnych powodów plany te nie zostały zrealizowane.
     Zainicjował budowę ośrodka wypoczynkowego w Oćwiece, i w dalszych latach go rozbudował, zyskując poklask załogi.
     Określając się jako członek społeczności żnińskiej wspierał różne inicjatywy społeczne, w tym sport, działalność kulturalną i inne. Wspomnieć należy niektóre, jak wykonanie i zamontowanie krat w oknach oddziału dziecięcego szpitala albo wykonanie urządzeń i zabawek do nowo wybudowanego przedszkola przy ulicy Browarowej, czy też zamontowanie tamy na Gąsawce, gdy zaczęło brakować wody w jeziorze przed zawodami motorowodnymi (obecnie niewykonalne lub nawet karalne). Niektóre zadania inspirował humorystycznie, gdy wspólnie z kadrą zakładu zaprojektowano i wykonano na zawody motorowodne puchary z żeliwa, przystrojone brązem oraz takąż buławę dla Waldemara Marszałka. Trzeba sobie przypomnieć, jak uginały się nogi pod przyjmującymi te trofea. Fundował też, jako główną nagrodę w tych zawodach, pilarkę taśmową produkcji Żefamu DRMA-35, którą otrzymał właśnie Waldemar Marszałek.
     Za swą działalność zawodową i społeczną był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. Otrzymał między innymi: Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi, dyplom Zasłużony dla Leśnictwa Przemysłu Drzewnego, Odznakę Honorową III stopnia PCK, Medal Prezydenta Bydgoszczy, Odznakę Przyjaciół Dzieci, Srebrną Odznakę Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.
     Wielokrotnie powtarzał, że jest dumny, gdy postrzegany jest jako pełnoprawny członek społeczności żnińskiej. Tutaj miał przyjaciół i wielu ludzi mu przychylnych. Żefam pod jego kierownictwem ciągle się rozwijał, stając się jednym z najlepiej funkcjonujących zakładów przemysłowych w Żninie. Otaczał się wykształconą i dobrze zorganizowaną kadrą. Miało to niewątpliwy wpływ na zainteresowanie inwestorów zachodnich w późniejszej sprzedaży zakładu. Po transformacjach techniczno-organizacyjnych odszedł z funkcji w 1992 roku.
     W następnych latach związał się z partnerem niemieckim i kierował firmą Hel-Vita w podbydgoskiej Zielonce. Do końca swoich dni był czynnym członkiem NOT. Zmarł nagle 10 grudnia 2013 roku wychodząc na spotkanie z przyjaciółmi. Społeczność żefamowska z przykrością przyjęła wiadomość o Jego śmierci.

Reklama

Współpracownicy
Pałuki nr 1191 (50/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości