Reklama

Wąskie gardło dławią śmieci

Przejście z targowiska na plac Działowy to swego rodzaju wąskie gardło. Służy przede wszystkim mieszkańcom ul. Spółdzielczej skracającym sobie drogę np. z marketu Tesco. Od pewnego czasu przejście to jest zapchane śmieciami, które wydobywają się z ustawionych pojemników na odpady segregowane. Są one wykorzystywane jednak nie przez mieszkańców bloków, którym ratusz przeznaczył te pojemniki, a przeważnie przez handlujących na targu. Po naszej interwencji ratusz zapowiada, że przestawi kontenery i ma to być lokalizacja korzystna dla mieszkańców bloków.

W poniedziałek po godzinie 10.00 nadal w teorii segregowane do kontenerów, a w praktyce pomieszane odpady, po piątkowym dniu targowym nadal blokowały przejście z placu Zamkowego na ul. Spółdzielczą i plac Działowy. Tak sytuacja wygląda w tym miejscu praktycznie każdego dnia. fot. Karol Gapiński

    - Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu dotyczącego tego nietuzinkowego miejsca znajdującego się przy przejściu z placu Zamkowego do placu Działowego. Ze stojących pojemników należy wnioskować, że tutaj powinny być wrzucane zużyte tworzywa sztuczne oraz naczynia szklane. Początkowo te pojemniki, a może i obecnie, były przeznaczone dla mieszkańców ulicy Spółdzielczej. Ustawione zostały w tym miejscu, ponieważ panowie wywożący plastiki mieli problem z wjazdem i opróżnianiem pojemnika, gdy stał przy pojemniku do śmieci dla mieszkańców ulicy Spółdzielczej (chyba tylko z wygody). Ciekawe, że osoby wywożące kontener oraz wybierające ubrania z pojemników dla PCK tego problemu nie mają, żeby wjechać pojazdem i opróżnić dany pojemnik. A bardzo interesuje mnie, kto płaci za wywożenie tych pojemników. Czy jest to w gestii gminy, czy też za wywożenie tych pojemników płacą mieszkańcy ulicy Spółdzielczej? Ze względu na fakt, że w blokach na ul. Spółdzielczej zamieszkują przeważnie osoby starsze, nie mają ochoty, żeby iść z jedną butelką do pojemnika i przy okazji zachwycić się niespotykanym zapachem podczas wyrzucania butelki. Efekt - wrzucają pojemniki plastikowe do kontenera i segregacja odpadów idzie na bok. Ponadto ostatnio na spotkaniu mieszkańców spółdzielni był zarzut, że do kontenera wrzucamy papiery. A gdzie mamy wyrzucać? Czy przy naszym bloku znajduje się pojemnik do makulatury? Chyba, że gmina wyznaczyła jeden z tych dwóch pojemników na plastiki, a drugi na makulaturę - sygnalizował jeden z mieszkańców ul. Spółdzielczej w Żninie.
     Przypomniał ponadto, że kilka lat temu na placu Zamkowym był kontener na śmieci z targowiska, i nie było problemu. W momencie, gdy ustawione zostały pojemniki na śmieci segregowane, te problemy się zaczęły. Pojemniki są ustawione obok siebie i wyrzucający odpady nie wykazują należytej dyscypliny w wyborze odpowiedniego pojemnika.
     - Teraz po każdym targowisku mamy tutaj prawdziwy plac parkur, uczymy się cało przejść pomiędzy leżącymi śmieciami, a o unoszącej się woni nie wspomnę. Pojemniki cały czas są pełne. Po wywiezieniu śmieci za 4 godziny są już zapełnione śmieciami, nie tylko wyrzucanymi przez okolicznych mieszkańców, ale również przez osoby przejezdne, które podrzucają w nocy śmieci. Obecnie przed każdym blokiem są kontenery, żeby szczury nie miały dostępu do śmieci. A w tym miejscu jest wolnoamerykanka, każdy wyrzuca, co popadnie. Może gdyby burmistrz chodził tędy do pracy, to miejsce byłoby czyste, a tak wykorzystują je przeciwnicy burmistrza, umieszczając zdjęcia na fejsie. Teraz przyszły upały i zastanawiam się, do jakiego poziomu inteligencji rozwiną się szczepy bakterii rozwijające się w tym miejscu do kolejnego wywiezienia śmieci. A co, gdy w tym miejscu pojawi się nowa cywilizacja? - ironizuje mieszkaniec ul. Spółdzielczej.
     W sąsiedztwie pojemników przy przejściu między placem Zamkowym a placem Działowym jest też jedna z tablic multimedialnych w ramach Spaceru po średniowiecznym Żninie. Ta nowinka była reklamowana jako jedna z atrakcji turystycznych na jubileusz 750-lecia miasta. Obecnie, zdaniem naszego rozmówcy, z uwagi na sąsiedztwo ze stertami śmieci, na zwiedzających ta tablica pozytywnego wrażenia nie zrobi.
     - Śmieci wywożone są co 2 lub 3 dni. Ale na możliwości mieszkańców te pojemniki są za małe. Przede wszystkim te pojemniki znajdują się w nieodpowiednim miejscu. Duży kontener powinien stać w okolicy toalety, a to miejsce pozostawić puste z plusem na estetykę i promocję miasta - uważa nasz rozmówca z ul. Spółdzielczej.
     Kierownik Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie (bloki na ul. Spółdzielczej należą do SM) Zdzisław Goliński powiedział, że kontenery na przejściu z targowiska na plac Działowy, ani nie należą, ani nie zostały ustawione na zamówienie spółdzielni. Należą one do gminy. Spółdzielnia z uwagi na sygnały od mieszkańców zwróciła się już wcześniej do Urzędu Miejskiego w Żninie z prośbą o unormowanie sytuacji.
     Kierownik wydziału turystyki, promocji i rozwoju Paweł Sikora, który obecnie w zastępstwie przebywającego na urlopie etatowego rzecznika ratusza pełni jego obowiązki, przekazał, że temat ten jest znany Piotrowi Ostrowskiemu, kierownikowi wydziału ochrony środowiska, rolnictwa, leśnictwa i rozwoju obszarów wiejskich. Z informacji przez niego przekazanych wynika, że podjęte już zostały kroki w celu pozytywnego załatwienia tej sprawy.
     - Pojemniki na odpady segregowane, które pierwotnie były umieszczone w innym miejscu, zlokalizowane przy przejściu z placu Zamkowego do ul. Spółdzielczej dedykowane są wyłącznie dla mieszkańców bloków. To miejsce zostało wskazane w wyniku konsultacji, ponieważ pojemniki nie mogą być zlokalizowane przy kontenerze na odpady zmieszane przy parkingu. Gdy stały obok kontenera na odpady zmieszane, firma opróżniająca je miała problem z dojazdem ze względu na zaparkowane samochody. Zaznaczę, że kontener na odpady zmieszane i pojemniki do selektywnej zbiórki są opróżniane przez inne środki transportu, dlatego nie ma problemu z opróżnieniem kontenera przy parkingu, natomiast jeśli chodzi o pojemniki na odpady segregowane, taki problem już się pojawił. Zgodnie z umową z firmą odbierającą odpady takie pojemniki do odpadów segregowanych dla budynków wielolokalowych, jakimi są bloki przy ul. Spółdzielczej, opróżniane są raz w tygodniu. Niestety w ostatni piątek w godzinach popołudniowych, nie tyle same pojemniki były zapełnione, lecz obstawiane jednorazowo dużą liczbą opakowań kartonowych i skrzynek, prawdopodobnie pochodzących z punktów handlowych. Pojemniki na odpady dedykowane dla targowiska zlokalizowane są zupełnie w innym miejscu, w pobliżu budynku toalet. By zapobiec podrzucaniu odpadów i niewłaściwej segregacji pojemniki obecnie zlokalizowane w wąskim przejściu zostaną ustawione w innej lokalizacji dogodnej dla mieszkańców, tak by służyły wyłącznie osobom z bloków przy ul. Spółdzielczej - poinformował Paweł Sikora.
     Mieszkańcy, jak zapowiada kierownik, zostaną poinformowani o nowej lokalizacji pojemników. Jednocześnie handlujący na targowisku, jak i właściciele okolicznych posesji, straganów i sklepów zostaną poinformowani o zasadach prawidłowego postępowania z odpadami. Sprawa będzie monitorowana i będą podejmowane ewentualne dalsze kroki.
     Jak przekazał prezes spółki komunalnej PUK Dariusz Żurawicki, targowisko miejskie na placu Zamkowym wyposażone jest w kontener typu KP 7 oraz kosz na tworzywa sztuczne zlokalizowany za szaletem. Kontener opróżniany jest dwa razy w tygodniu. Jednocześnie po każdym dniu targowym płyta targowiska po zakończeniu na niej handlu jest dokładnie sprzątana z pozostałych na niej śmieci przez pracowników podległych PUK. Spółka również boryka się z problemem podrzucania do kontenera obsługującego targowisko odpadów niezwiązanych z prowadzoną działalnością handlową na targowisku.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1329 (31/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości