Tak dyskusję nad publikacjami w kwartalniku Rogowo i okolice podsumował radny Kazimierz Rybarczyk.
Podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy w Rogowie poruszony został temat samorządowego kwartalnika Rogowo i okolice wydawanego przez gminę Rogowo. Prowadzący posiedzenie Robert Wódczak przy omawianiu zasad wydawania kwartalnika oddał głos radnemu Tomaszowi Michalczakowi, który zapewnił, że wywołanie tego tematu spowodowane jest konsultacjami z przewodniczącymi wszystkich komisji Rady.
KIERUNEK WSTECZ
Kwartalnik został powołany uchwałą w 2007 roku, gdzie Rada postanowiła powołać czasopismo uzasadniając, że ma ono za zadanie przekazywanie mieszkańcom gminy informacji o najnowszych inicjatywach podejmowanych przez władze publiczne w zakresie rozwoju i promowania gminy, a także ukazywanie inicjatyw mieszkańców itp. Kwartalnik według założeń miał być bieżącym i wiarygodnym źródłem informacji. - Kwartalnik funkcjonuje do dziś, głównym jego założeniem miała być promocja gminy, a mam coraz większe zastrzeżenia co do funkcjonowania tego kwartalnika, co do jego formy i zakresu umieszczanych w nim informacji i podkreślam, że nie są to tylko moje uwagi, ale i mieszkańcy mają wątpliwości, co do wydatkowania środków publicznych na ten cel z promocji gminy. Uważam, że publikacja kwartalnika wykracza poza ramy promocji gminy - mówił Tomasz Michalczak.
Podkreślał, że mieszkańcy zwracają uwagę na to, że są tam informacje kulturalne wstecz a nie ma zapowiedzi imprez i wydarzeń na przyszłość. Odnosząc się w kilku przypadkach do publikacji, nawiązał m.in. do artykułu o funduszu sołeckim, gdzie jego autor polemizuje na temat zasadności wyodrębniania w budżecie funduszu sołeckiego, możliwości jego kumulowania itd. Pytał redaktor kwartalnika Wandę Lisiecką, kto jest autorem tego artykułu i czy Rada upoważniła autora do publikowania w piśmie, które ma promować gminę, jego rozważań na temat ustanawiania funduszu sołeckiego. Wanda Lisiecka zapewniła, że autorem jest pracownik GDK Karol Nojgebauer, który korzystał z pomocy wójta, w związku z pytaniami od społeczeństwa.
Tomasz Michalczak zapewniał, że rozumie fakt, iż zamieszczane są w kwartalniku informacje z imprez, jednak ma zastrzeżenia co do innych publikacji, gdzie jak we wspomnianym artykule ocenia się jednostronnie funkcjonowanie funduszu sołeckiego. Cytował wypowiedzi wójta z artykułu, gdzie druga strona nie ma prawa ustosunkowania się do tych wydarzeń, a w kwietniu straszy się mieszkańców, jakie mogło mieć konsekwencje styczniowe niepodjęcie budżetu, mimo że jest on dawno przyjęty.
PROMOCJA, A NIE POLITYCZNE WYCIECZKI
Przewodniczący cytował kolejne zapisy, uznając je za wprowadzanie mieszkańców w błąd, przedstawiające decyzje radnych w złym świetle. - Wręcz przedstawiano wizję katastrofalną, do której ta gmina zmierza - mówił Tomasz Michalczak.
Zacytował on też stanowisko Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która w kwestii czasopism wydawanych przez samorządy uznała, że jednym z podstawowych niebezpieczeństw dla wolności słowa na poziomie lokalnym jest praktyka wydawania prasy lokalnej przez jednostki samorządu terytorialnego, gdzie zachodzi niebezpieczeństwo, że nie będą realizowane podstawowe standardy stanowiące o prawach obywateli do ich rzetelnego informowania. - Jeżeli głównym celem wydawania i wydatkowania pieniędzy z promocji gminy jest to, że mamy gminę promować, to skupmy się na jej promocji z informacjami o imprezach. Polityczne, jednostronne wycieczki w absolutny sposób odbiegają od promocji, powodują wątpliwości i niepokoje społeczne - mówił Tomasz Michalczak.
JEDNOSTRONNE INFORMACJE
Radny Dariusz Kośmider pytał wójta, czy on wypowiadając się w taki sposób na temat Rady Gminy zamierza promować gminę Rogowo. Uznał, że jeżeli to nie jest promocja, to propaganda polityczna. Józef Sosnowski zapewnił, że większość informacji zawartych w kwartalniku przedstawia informacje o inicjatywach w gminie. - U ubolewam, że jest tak mało publikacji informacyjnych, uważam, że powinniśmy społeczeństwo informować o pewnych sytuacjach w sposób najbardziej rzeczowy i obiektywny. Takich informacji dostarczyć mogą tylko i wyłącznie osoby, które bezpośrednio w administracji pracują i mają do czynienia z pewnymi sytuacjami. Społeczeństwo nie do końca jest poinformowane o pewnych sprawach, które funkcjonują - mówił wójt.
Podkreślał, że w sprawie funduszu sołeckiego ma swoje zdanie, a społeczeństwo ma prawo znać kulisy jego wyodrębnienia i niech samo oceni jego celowość. - Państwo możecie się ze mną nie zgadzać a ja z państwem, jestem organem wykonawczym i wykonuje to, co przez Radę jest uchwalone. Nie dyskutuję, próbuję to ukierunkować, ale widzę, że macie państwo swoje zdanie, ale muszę społeczeństwo informować o tym, że radni biorą współodpowiedzialność za pewne podejmowane decyzje. W kwartalniku nikogo nie próbujemy obrażać, szkalować, jest to czasopismo informujące o tym, co się dzieje w tej gminie - mówił Józef Sosnowski.
Włodarz zapewnił, że kwartalnik gromadzony jest w Bibliotece Jagiellońskiej, jest wysyłany do osób w kraju, a i trafia za ocean do osób pochodzących z gminy Rogowo. Mówił o pochwałach osób z zewnątrz na temat gminy. - Uważam, że więcej winno być informacji celem edukowania społeczeństwa, żeby zrozumieli sens funkcjonowania samorządu, bo tylko tą drogą jesteśmy w stanie tę samorządność w gminach budować - mówił Józef Sosnowski.
Tomasz Michalczak przyznał, że rozumie informacje o imprezach, z których organizacji się cieszy, jednak nie widzi artykułów promujących walory, zachęcających do przyjazdu do gminy. - Zajmijmy się tym, co miało być meritum wydawania tego kwartalnika, bo mieszkańcy pytają, dlaczego przeznaczamy środki na tego typu jednostronne informacje - mówił Tomasz Michalczak.
APEL RADNYCH
Radny Kazimierz Rybarczyk chcąc przekonać zebranych, że wypowiedzi radnych PSL nie są zamieszczane w prasie, pytał Tomasza Michalczaka, czy to prawda, że jest on w rodzinie z reporterem Pałuk. - Prawdopodobnie pan z Sylwią jest w rodzinie, jest pan powiązany. Do mnie taka informacja dotarła, że to żony kuzynka - mówił radny Rybarczyk. Przewodniczacy Michalczak zaprzeczył pokrewieństwu, a pytanie radnego Rybarczyka spotkało się z wybuchem śmiechu na sali.
Radny Daniel Trzeciak pytał, czy Tomasz Michalczak chce zmienić zapis uchwały i słowo promocja zamienić na sformułowanie społeczno-kulturalne. Radny Michalczak zaznaczył, że zadaniem własnym gminy jest promocja i na to wydatkowane są pieniądze i nie uważa, aby promocją były jednostronne wywiady. - Mówię, żeby odstąpić od tego typu wywodów i publikacji, bo nie mieści się to w promocji, na którą wydatkowane są środki publiczne - mówił.
- Jest tak jak kiedyś było w Warszawie: wasz prezydent, nasz premier, a tu jest - wasze „Pałuki“, nasz kwartalnik - wyraził opinię Kazimierz Rybarczyk.
Radny Dariusz Kośmider ustosunkowując się do wypowiedzi radnego Kazimierza Rybarczyka stwierdzającego wasze Pałuki, powiedział:
- W „Pałukach“ widzę wypowiedzi jednej i drugiej strony, ludzie oceniają. W kwartalniku chociaż raz pokażcie mi taki artykuł, co świadczy o tym, że jest tendencyjny i jednostronny - mówił Dariusz Kośmider i odczytał apel klubu radnych Dla Gminy Rogowo w sprawie kwartalnika, który przekazał przewodniczącemu Rady z wnioskiem by na następnej sesji został przyjęty. W jego treści klub radnych apeluje do wójta m.in. o zaprzestanie wykorzystywania publikacji gminnej do promocji swojej osoby i swoich poglądów na sprawy publiczne.
Wniosek o przekazanie apelu przewodniczącemu i podjęciu go na sesji został przez radnych przyjęty większością głosów.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1319 (21/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze