Reklama

Western i Dziki Zachód na Pałukach

Atrakcje w Bożejewiczkach
     Western i Dziki Zachód na Pałukach
     Silverado City, miasteczko bezprawia, przytułek wyrzutków społeczeństwa i poszukiwaczy srebra. Bezpieczni mogą tam być tylko ci, którzy trafiają jednym strzałem lecącą muchę i to z zamkniętymi oczyma. Ta namiastka Dzikiego Zachodu już niedługo dla każdego będzie dostępna na wyciągnięcie ręki.

Tomasz Goc i Sebastian Bugno od kilku lat myśleli o budowie miasteczka przypominającego te z westernów.
W Bożejewiczkach, przy drodze krajowej nr 5, już niedługo zostanie otwarte „Silverado City” z saloonem, siedzibą szeryfa, bankiem i rodeo. Inwestorzy liczą na turystów, którzy będą chcieli skorzystać z nietypowych atrakcji.
    fot. Remigiusz Konieczka

    Silverado City ma wiele wspólnego z miastami, jakie powstawały na preriach Ameryki Północnej. Otoczone drewnianą palisadą, kryje w swoim obrębie kilka budynków. Największym jest saloon, który jakby żywcem został wyjęty z westernu. W środku znajduje się wielki drewniany bar. Inwestorzy i główni pomysłodawcy budowy westernowego miasteczka - Tomasz Goc i Sebastian Bugno mówią, że w saloonie będzie można urządzać wesela, przyjęcia, osiemnastki i zjazdy klasowe. Nie będzie styp. W saloonie będzie można oczywiście zjeść. Oferowane będą dania obiadowe i tzw. fast food (np. zapiekanki, hot dogi, frytki), a w innym budynku napoje i lody.
    Ale Silverado to nie tylko saloon. W sąsiedztwie stoi już kilka budynków. Jest dom dr Quinn, bank, hotel, kuźnia, chata trapera, a także siedziba miejscowego szeryfa. Wszystko wybudowane jest z drewna. W obrębie miasteczka powstanie również mini zoo, arena do rodeo i zawodów westernowych oraz plac zabaw dla dzieci z trampoliną, mechanicznym bykiem i zjeżdżalnią. W miasteczku znajdzie się miejsce na atrapę cmentarza. Tomasz Goc dodaje, że w przyszłości Silverado wzbogaci się o kościół, wioskę indiańską, staw, wiatrak oraz zegar. Większe będzie zoo.
    Każdy zwiedzający miasteczko westernowe będzie mógł z bliska przyjrzeć się scenom z życia Dzikiego Zachodu. Będą organizowane pokazy, np. napad na bank, pojedynek rewolwerowców, przyjazd osadników na wozie, rozróba w saloonie, porwanie itp. Na rodeo mają być pokazy kaskaderskiej jazdy konnej i władania biczami meksykańskimi. Nie zabraknie też konkursów płukania złota. Wszystkie te rzeczy mają być skierowane do turystów indywidualnych i grup zorganizowanych.
Pomysł na stworzenie miasteczka znanego z westernów narodził się w 2006 r. przy okazji inauguracji pokazowych napadów na pociąg w Wenecji. Zresztą początkowo miasteczko miało właśnie tam powstać, ale ze względu na zbyt mały teren Sebastian Bugno, wspólnie z Tomaszem Gocem, postanowił pobudować je na swoim polu w Bożejewiczkach. Najpierw jednak zwiedzili podobne obiekty w Karpaczu oraz w Czechach, Słowacji i Niemczech.
    Pierwsi kowboje na Pałukach mówią, że miasteczko zostanie otwarte w trzeci lub czwarty weekend sierpnia.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 963 (30/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości