Reklama

Woda w rowie stoi i stoi

Mieszkańcy: Zeżrą nas komary
     Woda w rowie stoi i stoi
     Mieszkańcy ulicy Łąkowej w Żninie skarżą się, że ciągle stojąca w rowie melioracyjnym woda utrudnia remont drogi, poza tym cuchnie i stanowi raj dla komarów. Woda płynie do rowu z pobliskiego zakładu Magnum. Właściciel firmy ma wszystkie pozwolenia, ale mówi, że postara się rozwiązać tę sprawę, tak aby sąsiedzi byli zadowoleni.

Mieszkańcy Łąkowej mają żal, że woda z „Magnum” ciągle stoi w rowie i stanowi wylęgarnię komarów fot. Arkadiusz Majszak

    Wzdłuż ulicy Łąkowej w Żninie, od strony ulicy Gnieźnieńskiej, wykopany jest rów melioracyjny.
    STOI WODA
    W rowie stoi woda. Po to jest rów, by stała w nim woda - ktoś powie - i nikogo nie powinno to dziwić. Jednak mieszkańcy ulicy Łąkowej mówią, że zanim firma Magnum zaczęła odprowadzać do tego rowu wodę, wiosną i latem woda stała tylko po opadach deszczu, a później wysychała.Teraz stoi i stoi.
      Wojciech Czajka, właściciel Magnum wyjaśnia, że odpływ z zakładu jest doprowadzony do rowu melioracyjnego na Łąkowej, by z placu spływała woda opadowa. - Mamy pozwolenie na odprowadzanie wody z placu. W tym roku były bardzo obfite opady i te wody były bardzo wysokie. Mam to 5 lat i wcześniej takich sytuacji nie było. Wcześniej problem nie występował, ponieważ nie było takiego stanu wody. Tu nie było innej metody, żeby te wody odprowadzić. Przecież do kolektora sanitarnego na Gnieźnieńskiej nie mogłem się podłączyć - mówi Wojciech Czajka.
    Pozwolenie wodno-prawne na odprowadzanie wody z placu Wojciech Czajka otrzymał 25 listopada 2005 roku w żnińskim starostwie. Starosta Zbigniew Jaszczuk ocenia: - W tym roku problem stanowi wysoki poziom opadów. A woda musi być odprowadzana, bo nikt jej nie wypije - dodaje starosta.
    WYMARZONA DLA KOMARÓW
    Mieszkańcy Łąkowej wyjaśniają, że wielokrotnie zgłaszali problem Ryszardowi Parjasce z Urzędu Miejskiego w Żninie i za każdym razem dowiadywali się, że podłączenie rur zbierających wodę z Magnum do rowu jest legalne. Skarżą się, że ciągle stojąca w rowie woda to siedlisko komarów.

    Zwracają przy okazji uwagę na inne zagrożenia: - Ten rów nie ma w ogóle odpływu, woda wciąż stoi i musimy wąchać te smrody. Żaden z urzędników by nie pozwolił sobie na taki syf przed swoim domem. A komary to nas zeżrą, bo ten rów to jest wylęgarnia komarów. Poza tym wody jest tak dużo, że jak dziecko przewróci się na rowerze i wpadnie, to się może utopić - relacjonują. Pokazują nam również głęboką dziurę tuż za torami; tu także stoi woda: - Woda stała w rowie i pracownicy nie mogli zakładać krawężników. Pan Parjaska przyjechał i kazał ten dołek za torami wykopać, by mogli tę wodę tam przepompować - opowiada Anna Olejnik.
    JAKA WODA
    Mieszkańcy Łąkowej boją się, że woda w rowie jest zanieczyszczona po myciu tirów, które należą do firmy Magnum. Wojciech Czajka zaprzecza: -  Tam nie ma wody z mycia tirów. W tej wodzie nie powinno być ropy. Do rowu dostaje się tylko woda opadowa z placu. Woda jest dodatkowo przepuszczana przez separator, by była oczyszczona.
    Mieszkańcy wiedzą swoje: - Przecież w rowie widać tłuste plamy po ropie. A tam jest kilkanaście samochodów. Do mycia takich samochodów wydzielone są specjalne miejsca. Ta woda leci praktycznie cały czas. Raz mocniej, a raz słabiej. Jak do otwartego rowu melioracyjnego można odprowadzać wodę po umyciu tirów i autocystern? - nie mogą się nadziwić i mówią, że chcą zmusić władze, by właściciel Magnum zlikwidował odpływy z zakładu do rowu.
    DLACZEGO NIE KOLEKTOR
    Twierdzą też, że właściciel Magnum mógł podłączyć firmę do kolektora.
    - Nie wiemy, dlaczego podłączył się do rowu melioracyjnego, a nie do kolektora biegnącego przez ulicę Gnieźnieńską. Zakład ma przy Gnieźnieńskiej, to dlaczego podłączył się do rowu przy Łąkowej? Za kolektor by musiał płacić, a za podłączenie do rowu nie.
    Wojciech Czajka mówi, że nie może przecież wody z placu odprowadzać do kolektora sanitarnego. Anna Nowakowska, naczelnik wydziału inspekcji w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Bydgoszczy tłumaczy, że na odprowadzanie wód deszczowych i roztopowych z terenów utwardzonych do rowów melioracyjnych musi być wydane pozwolenie wodno-prawne. Dodaje, że plac, po którym jeżdżą samochody, może być zanieczyszczony olejami. Dlatego właściciel zakładu musi zainstalować separator, by oczyszczał odprowadzaną do rowu wodę. - Wody roztopowe i opadowe z utwardzonych terenów mogą być odprowadzane do rowów melioracyjnych, ale na pewno nie może tam trafiać woda po myciu samochodów - zaznacza Anna Nowakowska. Dodaje, że jeśli są problemy sąsiedzkie i ludzie mają dość kłopotów z ciągle stojącą w rowie wodą, Magnum może odprowadzać tę wodę do kanalizacji deszczowej. A taka jest w ulicy Gnieźnieńskiej.
    SPRAWA BĘDZIE ROZWIĄZANA
    Mieszkańcy mówią, że problem mógłby zostać dawno rozwiązany, ale...: - Moją rozmowę z panem Parjaską można podsumować tak, że gadał chłop do obrazu, a obraz do niego ani razu. Taką po prostu odpowiedź otrzymałem - opowiada mieszkaniec Łąkowej.
    Ryszard Parjaska, pracownik Urzędu Miejskiego w Żninie odpowiadający za stan dróg przyznaje, że woda z placu Magnum nie powinna spływać do rowu melioracyjnego przy Łąkowej. Zapewnia, że problem będzie chciał wyjaśnić. - Utniemy to, bo dużo tego płynie. Nikt tego nie kontroluje. Wszystko tam leci. Sprawą się zajmiemy i to dość szybko. Zobaczymy, co da się zrobić - wyjaśnia Ryszard Parjaska.
    Wojciech Czajka zaznacza, że planował podłączenie odpływu wody z placu do kanalizacji deszczowej przy ulicy Gnieźnieńskiej. Wtedy jednak jeszcze jej nie było, a do kolektora sanitarnego nie mógł się podłączyć. Dlatego po rozmowach z burmistrzem, wiceburmistrzem i starostą uzgodnił, że podłączy się do rowu melioracyjnego przy Łąkowej pod warunkiem, że zainwestuje w separatory do wyłapywania nieczystości z placu. Zapewnia, że będzie się starał podłączyć odwodnienie placu do kanalizacji deszczowej.
    - Nie uchylam się od korzystnego dla mieszkańców rozwiązania. Postaram się poszukać innego rozwiązania, ale nie zrobi się tego z dnia na dzień - dodaje Wojciech Czajka.

Reklama

Arkadiusz  Majszak
Pałuki nr 958 (25/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości