Reklama

Wójt chce rozbudowy, radni mówią nie

Rogowska oczyszczalnia ścieków pracuje na 2/3 swoich możliwości. Wójt Józef Sosnowski uważa, że niezbędna jest jej rozbudowa. Większość radnych nie widzi takiej potrzeby, bo wraz z przybywaniem przydomowych oczyszczalni ilość ścieków trafiających do gminnej oczyszczalni powinna maleć.

O parametrach wody, jej zanieczyszczeniach na ujęciach i konieczności przyszłorocznych badań pod względem promieniowania wody mówił radnym Maciej Zygaj fot. Sylwia Wysocka

     Komisja rolnictwa, ochrony środowiska, ładu i porządku publicznego Rady Gminy w Rogowie, której przewodniczy Roman Kubera, odbyła wyjazdowe posiedzenie, na którym radni zapoznali się z pracą wodociągów przy ujęciu wody w Rogowie oraz działaniem oczyszczalni ścieków.
     WODOCIĄGI
     Podczas wizytacji przy ujęciu wody podinspektor do spraw zaopatrzenia w wodę Maciej Zygaj mówił o wymogu systematycznej kontroli jakości wody i planowanych kolejnych badaniach (przyszłoroczne badanie promieniowania wody ma kosztować około 15.000 zł). Szczegółowo przedstawił proces, jakiemu poddawana jest woda zanim trafi do wodociągu. Wspomniał także o konieczności ciągłej modernizacji elementów wodociągowych, zwłaszcza pomp wody.
     Dariusz Kośmider miał kilka uwag dotyczących jakości wody z ujęcia w Ryszewie. Mieszkańcy często narzekają na lecącą z kranów brunatną wodę.
     - Mieszkańcy za wodę płacą i mają prawo domagać się pewnej jakości. Zdaję sobie sprawę, że prowadzone są kosztowne prace na ujęciach, ale trzeba zrobić konkretne działania, by ten problem rozwiązać - mówił Dariusz Kośmider. Maciej Zygaj przyznał, że przypadek Ryszewa jest najtrudniejszy, bo choć mangan i żelazo można wyeliminować, to na barwę wody wpływ mają przede wszystkim pokłady węgla brunatnego, które trudno wyeliminować. Odpowiadając na pytanie radnego Kośmidra wyjaśnił, że na podstawie lokalnych przetargów można przyjąć kwotę 120.000 zł za kilometr budowy sieci wodociągowej.
     - Najgorsza woda pod względem surowego materiału jest na ujęciach w Mięcierzynie, Gościeszynie i Skórkach. Sanepid i Ministerstwo Zdrowia kładą nacisk na eliminowanie żelaza i manganu w wodzie, bo to jest bardziej szkodliwe dla zdrowia niż barwa, o której mówił radny Dariusz Kośmider w odniesieniu do ujęcia wody w Ryszewie - tłumaczył Maciej Zygaj.
     O brudnej wodzie z kranów, tym razem w Lubczu, mówił radny Marian Kowalewski, który apelował, by silnym strumieniem w godzinach nocnych płukać sieć wodociągową. Otrzymał zapewnienie, że sieci są płukane, jednak woda to żywy organizm, a na dodatek część sieci nadaje się do wymiany, w tym odcinki rur azbestowych.
     Radny Marian Kowalewski pytał, czy w przypadku inwestycji związanej z budową drogi S5 i MOP-ów inwestor wystąpił do gminy w kwestii zapotrzebowania na wodę. - Do tej pory wykonawca nie zwrócił się do gminy o sprzedaż wody, a wiadomo, że temat nie jest prosty, bo zwłaszcza w okresie letnim, zwłaszcza w czasie suszy w godzinach popołudniowych, kiedy podlewane są ogródki i jest duży pobór to nie posiadamy zapasów - mówił Maciej Zygaj.
     Urzędnik zgodził się też z argumentami radnych, że przy budowie S5 sieć ulegnie poprzerywaniu. W tym przypadku w interesie gminy będzie dopilnowanie całej akcji.

Kazimierz Rybarczyk (z lewej) przekonywał Dariusza Kośmidra, że rozbudowa oczyszczalni ścieków w Rogowie spowoduje, że będzie ona pracowała na wolniejszych obrotach i da w przyszłości możliwość kolejnych podłączeń. Dariusz Kośmider uważa, że zapas na ponad 1.500 mieszkańców ze sporadycznymi przyłączami i powstającymi przydomowymi oczyszczalniami nie stanowi pilnej inwestycji w obliczu wielu innych, naglących zadań. fot. Sylwia Wysocka

     OCZYSZCZALNIA
     Wizyta w oczyszczalni miała pokazać radnym nie tylko rozwiązania techniczne, ale także pozwolić rozwiać wątpliwości co do zasadności propozycji wójta Józefa Sosnowskiego. Planowana inwestycja ma w przyszłym roku kosztować gminę blisko 7.000.000 zł. Dotyczy ona rozbudowy mechaniczno-biologicznej oczyszczalni ścieków o przepustowości 1100 m3 na dobę wraz z budową kanalizacji ściekowej w ciągu ulicy Leśnej i Ogrodowej oraz budowę i przebudowę sieci wodociągowej z przyłączami na ulicach: Kolejowej, Jeziornej, Ogrodowej. Koszty obejmują także budowę odwodnienia ulic Jeziornej, Leśnej i Kolejowej.
     Kierownik oczyszczalni Hieronim Błaszkowski oprowadził radnych po całym terenie, przedstawił kolejno procesy oczyszczania wody od przyjęcia aż po odprowadzenie oczyszczonej wody do jeziora oraz pracę oczyszczalni w zakresie zbioru osadów. Po zapoznaniu się z systemem monitorowania sieci kanalizacyjnej, gdzie większość danych pracownik oczyszczalni może odczytać z programu monitorującego sieć, radni dociekali, czy zwiększenie przepustowości oczyszczalni jest konieczne - czy tendencja dostarczanych ścieków wzrasta i czy oczyszczalnia jest w stanie przerobić doprowadzane do niej ścieki (średnia ilość dostarczanych ścieków wynosi 460 m3, obecnie oczyszczalnia pracuje na 60% wydajności).
     Kierownik tłumaczył, że odmienną kwestią od przepływu ścieków jest ich ładunek, który z piekarni czy rzeźni powinien być wstępnie podczyszczony, zanim trafi na oczyszczalnię. Przewodniczący Rady Gminy Tomasz Michalczak pytał, czy biorąc pod uwagę wielkość dostarczanych ścieków i ich agresywność, jest w stanie określić rezerwę oczyszczalni.
     Jakie jest uzasadnienie rozbudowy oczyszczalni, pytał radny Dariusz Kośmider. Hieronim Błaszkowski zapewnił, że rozbudowa powodowana jest zamiarem podłączenia Gołąbek do sieci. Tomasz Michalczak zwrócił jednak uwagę na fakt, że ścieki z Gołąbek i tak trafiają na oczyszczalnie za pośrednictwem beczkowozów, co nie powoduje konieczności wzrostu mocy przerobowych. Jednak radny Kazimierz Rybarczyk zauważył, że nie wszystkie ścieki wywożone beczkowozami trafiają na oczyszczalnię.
     Dariusz Kośmider zwrócił uwagę na fakt, że w ostatnim czasie powstają przydomowe oczyszczalnie ścieków z gminnym dofinansowaniem na terenach, gdzie doprowadzenie kanalizacji ściekowej jest finansowo niezasadne z uwagi na odległość czy rozproszoną zabudowę. Takie rozwiązanie w przypadku przydomowych oczyszczalni powoduje, że do oczyszczalni trafia mniej ścieków.
     - Czy przy 60% wykorzystania możliwości oczyszczalni w chwili obecnej jej rozbudowa za takie duże pieniądze jest zasadna, tym bardziej, że powstają przydomowe oczyszczalnie ścieków? - zastanawiał się radny Kośmider. Tomasz Michalczak zauważył, że dziś średnia przepustowość to 460 m3 na dobę, a jej zwiększenie do 1.100 m3 nie jest potrzebne, skoro na terenach wiejskich powstają przydomowe oczyszczalnie ścieków, a tym samym ścieków ubywa. Jak wyliczył kierownik oczyszczalni, dzisiejszy zapas na oczyszczalni umożliwia przyjęcie ścieków od co najmniej 1.500 mieszkańców. Z beczkowozów miesięcznie dostarczane jest na oczyszczalnię około 400 m3 ścieków.
Hieronim Błaszkowski wyjaśnił, że konieczna jest modernizacja oczyszczalni, wymiana technologii. Jednocześnie uspokajał, że w chwili obecnej parametry oczyszczanej wody są właściwe, co potwierdzają m.in. kontrole z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Reklama

 

     Obecnie zapas wody pitnej w Rogowie to 300 m3. Stacja ta ma największy dzienny pobór wody na terenie gminy - od 320 do 350 m3 na dobę. Dla porównania, ujęcie wody w Czewujewie to 280 m3 na dobę, w Ryszewie - 280-290 m3, a najmniejsze pobory są w Skórkach - ok. 80 m3. Pobór wody w Gościeszynie to 65-70 m3, a w Mięcierzynie - 70-80 m3.


     NIE WIDZI ZASADNOŚCI
     - Uważam, że bezzasadną jest decyzja dotycząca rozbudowy mechaniczno-biologicznej oczyszczalni ścieków o przepustowości 1100 m3/d w Rogowie, ponieważ oczyszczalnia obecnie średnio przyjmuje 400 m3 ścieków, a przystosowana jest do 600 m3. W związku z powyższym oczyszczalnia wykorzystuje 2/3 swojej mocy przerobowej, dodając do tego fakt skanalizowania gminy Rogowo na poziomie prawie 50% nie znajduję uzasadnienie dla tak kosztownej inwestycji - powiedział po komisji Pałukom Dariusz Kośmider. Podkreślał, że w gminie jest wiele inwestycji, o które mieszkańcy nie mogą się doprosić, jak choćby podłączenie do kanalizacji Ryszewa i Gołąbek. - Mieszkańcy od wielu lat proszą o to wójta, płacą po kilkaset złotych miesięcznie za wywóz nieczystości, ale jest to wołanie w próżnię, bo nie ma w tym woli wójta. Chyba, że wójt posiada informację dotyczącą nowej inwestycji na terenie gminy, do której potrzebna jest rozbudowa oczyszczalni. Wówczas należy pamiętać, że budżet gminy składa się ze środków pozyskanych od mieszkańców i dlatego to mieszkańcom ten budżet ma przede wszystkim służyć - dodał radny.
     Do problemów przedstawionych podczas obrad komisji wójt Józef Sosnowski się nie ustosunkował mimo licznych naszych prób kontaktu.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1294 (48/2016)

 

Komentarz
Wiązanie faktów
     Wójt Rogowa Józef Sosnowski zaplanował do realizacji w przyszłorocznym budżecie inwestycję, której celem ma być między innymi rozbudowa oczyszczalni w Rogowie, która pozwoli zwiększyć wielkość odbieranych ścieków z 600 do 1100 m3 na dobę. Część radnych z Dariuszem Kośmidrem na czele, zdziwionych propozycją nagłej rozbudowy, postanowiła wybrać się na oczyszczalnię, by na miejscu poznać problem. Ku zdziwieniu wielu okazało się, że oczyszczalnia pracuje na 2/3 swoich możliwości, a posiadany zapas zapewnia możliwość podłączenia się jeszcze 1.500 mieszkańców do kanalizacji. Co jeszcze słusznie zauważyli radni, ilość przyjmowanych ścieków z beczkowozów maleje, bo na terenach gdzie ekonomicznie nie jest uzasadnione doprowadzanie kanalizacji, gmina dofinansowuje budowę przydomowych oczyszczalni z czego korzystają mieszkańcy.
     Po co więc taki szybki ruch w kwestii rozbudowy i zwiększenia wielkości przyjmowania ścieków?
     Skoro obecnie starczy, w dodatku jest jeszcze spory zapas, bo na półtora tysiąca mieszkańców, a wójt chce rozbudowywać, to coś za tym musi stać, i nie jest to wielka ekspansja budownictwa jednorodzinnego. Biorąc to na chłopski rozum - zwiększenie mocy przerobowej prawie jeszcze raz tyle wróżyć może budowę nowego zakładu przemysłowego. A biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na oczyszczanie ścieków - będzie to pewnie zakład przemysłu spożywczego. A że w ostatnim czasie w gminie głównym tematem są świnie, to może powstać ma nowa rzeźnia?
     Biorąc do ręki ostatni numer Pałuk nasuwa się pytanie, czy cała zagadka nie kryje się w planowanej za ponad trzymetrowym, pełnym płotem inwestycji w Skórkach.
     Wójt Rogowa w swym majestacie nie zniża się do odpowiedzi na pytania, ale paść ono musi: czy dobrze wiążę fakty, panie Wójcie?

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1294 (48/2016)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości