Jak nauczyciel z nauczycielem czyli rozmowa Wandy Grabowskiej z Janem Wróblem fot. Barbara Filipiak
Żnin, MiPBP, Jan Wróbel, spotkanie
Wróbel w bibliotece
W poniedziałek 17 lutego w żnińskiej Bibliotece Publicznej gościł Jan Wróbel - nauczyciel, felietonista i dziennikarz, od kilkunastu lat pełniący funkcję dyrektora społecznego liceum w Warszawie, w którym nie obowiązuje Karta Nauczyciela, lecz zwykłe zasady kodeksu pracy.
Jan Wróbel to człowiek-orkiestra. Z wykształcenia jest nauczycielem historii, z zamiłowania dziennikarzem, publicystą Dziennika Gazety Prawnej, Wprost i Newsweeka.
Sam o sobie mówi, że nie potrafi wysiedzieć na krześle dłużej niż dziesięć minut, dlatego został nauczycielem, a od kilkunastu lat także z powodzeniem dyrektoruje I Społecznemu Liceum Ogólnokształcącemu Bednarska w Warszawie. W swoim barwnym życiorysie może się także pochwalić tym, iż był doradcą i autorem wielu przemówień premiera Jerzego Buzka. Ma wielu fanów, którzy lubią słuchać jego przeglądu prasy w Dzień Dobry TVN oraz wtorkowego wydania audycji Poranek Radia TOK FM.
Żeby nie zwariować - pisze książki, w których dzieli się swoimi radami i spostrzeżeniami. Jest autorem podręczników historii do liceum Odnaleźć przeszłość oraz książek: Jak przetrwać w szkole i nie zwariować i Zbrodnia doskonała.
Jan Wróbel nie lubił siebie będąc nastolatkiem, czuł się w tym wieku niepewnie, z biegiem lat odnalazł jednak swoje powołanie i przezwyciężył słabości. - Mądrość wskazuje po prostu, żeby z tego, co w człowieku jest słabsze, robić zalety. Oczywiście łatwo jest to powiedzieć, ale nie każdemu się to udaje. Mi się jednak udało - mówił. W człowieku ceni punktualność, której wymaga od siebie, nauczycieli uczących w liceum i uczniów.
Zapytany, jaka jest szkoła Bednarska odpowiada: - Była i w znacznym stopniu została to szkoła, w której staramy się skrócić dystans między nauczycielem a uczniem. Są ludzie, którzy zdecydowanie lepiej rozwijają się w szkole, która jest trochę mniej szkolna. Oni potrzebują więcej atmosfery luzu, potrzebują tego wrażenia, że ktoś się nimi bardziej opiekuje niż w sąsiednich szkołach publicznych - powiedział i dodał, że przy wyborze szkoły ważna jest motywacja, jaką są znajomi. - Jeśli kiedykolwiek będziecie wybierać szkołę, najpierw zobaczcie, kto do niej idzie, a potem dopiero, jaki tam jest np. kierunek. Co to ma za znaczenie, jaki to jest kierunek. Zanim go skończycie, to prawdopodobnie ani jedna osoba nie będzie zatrudniona w tej specjalności, bo ona wymrze w ciągu tych paru lat, tak szybko się wszystko zmienia. Ale jeśli idą ci koledzy właśnie, czy koleżanki, o których wszyscy wiemy, że mają swoją wartość, to idźcie za nimi. Ja nie tępię ludzi, którzy przychodzą do naszego liceum, bo ich kolega tam chodzi. To jest bardzo dobra motywacja. Czasami ten kolega okazuje się złym kolegą, wtedy jest zła motywacja - zażartował.
Swojej szkoły Jan Wróbel nie idealizuje, jednak - jak mówi - jest to szkoła, w której od momentu jej założenia panuje duch republikański. - Jeśli w szkole nie spotykacie nauczycieli czy kolegów, za którymi warto pójść, to wybraliście złą szkołę. Podobnie jest ze studiami. Studia są wtedy, jeśli spotkamy na nich kogoś, kogo warto było spotkać. Czasami są to pojedyncze okazy, jeśli one tam są - to warto. Warto pójść dla wykładowcy, który jest niebanalny i mądry. Warto pójść dla kogoś, kto robi zajęcia z pasją, warto pójść dla kolegi, który jest bardzo mądry i jest z nami w grupie. Bardzo rzadko warto pójść na studia dlatego, że mają dobrą nazwę, a nie ma tam ludzi, dla których warto było pójść i ich doświadczyć - powiedział.
Jan Wróbel uważa, że właśnie doświadczenie jest w życiu najważniejsze. - Doświadczyć to podstawowe słowo w edukacji. Jeśli chcemy, by ktoś coś pamiętał, to pozwólmy mu tego doświadczyć. A najbardziej można doświadczyć drugiego człowieka - powiedział Jan Wróbel.
Młodzież ze żnińskiego liceum i ekonomika uczestnicząca w spotkaniu wyniosła z niego wiele ciekawych informacji oraz wskazówek, jak postępować w życiu oraz co jest ważne w edukacji życiowej. - Często pesymizm jest usprawiedliwieniem lenistwa - uważa Jan Wróbel, dodając przy tym, że w życiu każdego ucznia ważna jest pasja. - Z czasem większość z was zagubi te iskierki, ale ci, którzy ich nie zagubią, potem stoją przed państwem i opowiadają różne ciekawe rzeczy.
Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.
Barbara Filipiak, 19 II 2014
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze