Mieszkaniec ul. Wrzosowej w Żninie nie poddaje się w walce o uchylenie uchwały Rady Miejskiej sankcjonującej zabudowę szeregową przy sąsiedniej ul. Gościnnej. Jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uchylił jego skargę na tę uchwałę.
Wiosną br. opisywaliśmy na naszych łamach spory wokół budowy ośmiosegmentowego budynku szeregowego stawianego przy ulicy Gościnnej w Żninie. Przypomnijmy, że mieszkańcy domków jednorodzinnych z ulicy Wrzosowej nie chcieli, by w sąsiedztwie pojawiła się zabudowa szeregowa. Zmiana decyzji o warunkach zabudowy dla tej inwestycji została wydana przez burmistrza Leszka Jakubowskiego z naruszeniem prawa, i w związku z tym uchyliło ją Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Tym samym, wobec braku działań ze strony burmistrza w celu wydania nowej decyzji (gdyż opracowywany był projekt planu zagospodarowania przestrzennego południowo-zachodniej części Żnina), do 29 marca br. obowiązywała decyzja z 24 maja 2005 roku, wydana przez ówczesnego wiceburmistrza Janusza Biegańskiego. Decyzja ta ustaliła warunki zabudowy dla budowy 8-9 budynków mieszkalnych jednorodzinnych z garażami. Decyzja obejmowała też drogę wewnętrzną do tych budynków.
O wydanie decyzji w 2005 r. wnioskowali właściciele gruntu przy ulicy Gościnnej, znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie działek przy ulicy Wrzosowej, którzy chcieli podzielić go na mniejsze działki w celu budowy 8 czy 9 domków jednorodzinnych. Zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy z 2005 roku, nową zabudowę należało projektować w sposób zapewniający formę architektoniczną dostosowaną do krajobrazu i otaczającej zabudowy w zakresie skali, bryły oraz wysokości zabudowy przy założeniu harmonijnego współistnienia elementów kompozycji.
Na sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 30 marca, projektantka Joanna Grocholewska wyjaśniała, że uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego jest jedyną możliwością prawną, żeby przy ul. Gościnnej można było zrealizować zabudowę o charakterze szeregowym. Zaznaczyła, że uwagi mieszkańców Wrzosowej do projektu planu zostały odrzucone. I zapewniła, że w uchwalanym planie zabudowa szeregowa jest tylko na tym jednym terenie i nie ma możliwości, żeby budować szeregowce na innych terenach przeznaczonych pod zabudowę wolno stojącą. Według Joanny Grocholewskiej, gdyby radni zgodzili się na propozycje mieszkańców Wrzosowej, wówczas musieliby liczyć się z tym, że inwestor będzie domagał się odszkodowania. W tej sytuacji za uchwaleniem planu głosowało 15 radnych, 4 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Zabudowa szeregowa została w ten sposób usankcjonowana.
Jednak uchwała ta została zaskarżona przez Rajmunda Karolaka do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jego zdaniem, uchwała nie była zgodna z prawem. Przewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Adamus przekazał informację, że WSA uchylił skargę mieszkańca na tę uchwałę. W uzasadnieniu decyzji WSA przeczytaliśmy, że uchylenie skargi było spowodowane sprawami proceduralnymi. Mieszkaniec ul. Wrzosowej winien był najpierw napisać w tej sprawie pismo do Rady Miejskiej, a tego nie uczynił.
Rajmund Karolak nie chce się już wypowiadać w tej sprawie na naszych łamach. Nadal jednak uważa, że uchwała została podjęta z naruszeniem prawa, i niekorzystny dla niego wyrok WSA nie kończy sprawy. Mieszkaniec zamierza podjąć kolejne kroki, by doprowadzić do uchylenia uchwały. Ponadto czeka jeszcze na ostateczną decyzję prokuratury, którą powiadomił o naruszeniu prawa przez burmistrza miasta. Według mieszkańca, nie powinno się tworzyć uchwały pod kątem już istniejącego stanu rzeczy, by go usankcjonować.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1089 (52/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze