Reklama

Wskazują na zagrożenie epidemiologiczne

Szubin, ul. Orzeszkowej, ul. Krasickiego, posesja, zagrożenie
     Wskazują na zagrożenie epidemiologiczne
     Mieszkańcy ul. Orzeszkowej i Krasickiego domagają się od sanepidu, weterynarii i policji zdecydowanych działań, które doprowadziłyby do likwidacji zagrożenia epidemiologicznego z jednej z posesji.

Radca prawny Piotr Kozłowski (z lewej) przypomniał, że konflikty społeczne mogą być rozwiązywane na drodze sądowej. W środku siedzi Hanna Szymanowicz z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nakle, z prawej burmistrz Artur Michalak. fot. Remigiusz Konieczka

     Trzy tygodnie temu poruszyliśmy temat pisma mieszkańców ulicy Orzeszkowej i Krasickiego, w którym wskazywali oni na zły stan posesji i nieodpowiedni sposób zachowania się ich sąsiadki. Poprosili władze Szubina o pomoc i zorganizowanie spotkania. Takowe odbyło się przedwczoraj w Urzędzie Miejskim w Żninie. Stawili się na nim mieszkańcy ulic Orzeszkowej i Krasickiego, burmistrz Artur Michalak z pracownikami podległych jednostek, przedstawiciel sanepidu i Powiatowy Lekarz Weterynarii. Na spotkanie nie stawiła się mieszkanka, w stosunku do której sąsiedzi kierowali swoje uwagi.
     Już na wstępie radca prawny Urzędu Miejskiego w Szubinie Piotr Kozłowski zaznaczył, że spotkanie nie ma charakteru sądu nad kimkolwiek, a jego celem jest wysłuchanie mieszkańców i wyjaśnienie, w jakim zakresie szukać pomocy. Konflikt, jeśli takowy istnieje, powinien być jednak rozstrzygnięty na drodze cywilnej.
     DACH
     Mieszkańcy pytali, jak to się stało, że ich sąsiadka otrzymała pomoc związaną z remontem dachu. Ich zdaniem, pomoc ta została przyznana niesłusznie, ponieważ dach był przez lata zaniedbywany, nieremontowany i byle jaki wiatr mógł dachówki pozrzucać. Mieszkańcy mówili, że dach był tak dziurawy, że jedną dziurą wchodziły koty, a drugą wychodziły. Widzieli jak deski z poddasza były wyciągane i wykonano z nich ogrodzenie posesji. Stwierdzili, że woda przez dach przelatywała dużo wcześniej. - Dlaczego pomoc została przyznana, na jakiej podstawie, ze względu na co? - pytali ludzie.
     Dyrektor M-GOPS w Szubinie Renata Michalak wyjaśniła, że po wizycie wojewody kujawsko-pomorskiego w dotkniętej nawałnicą gminie Kcynia (działo się to pod koniec czerwca), z szubińskim ratuszem skontaktował się Urząd Wojewódzki z pytaniem czy na terenie gminy Szubin są osoby dotknięte nawałnicą. Zostało wskazanych 8 posesji, na których odnotowano interwencje strażaków, z czego ostatecznie dwie zostały zakwalifikowane do pomocy wojewody ze względu na wystąpienie stanu klęski w powiecie nakielskim. Wśród nich była posesja mieszkanki ul. Orzeszkowej. Została skompletowana dokumentacja, na podstawie której wojewoda przyznał dotacje.
     Dla mieszkańców działanie urzędników jest niezrozumiałe. Powiedzieli, że dla nich stan klęski byłby wtedy, gdyby ucierpiało kilka domów w bezpośrednim sąsiedztwie, a w tym wypadku ucierpiał ten jeden. Mówili, że nad całą ulicą szalała burza, a jakimś dziwnym trafem ta jedna posesja została objęta stanem klęski. Pytali czy już wcześniej M-GOPS udzielił pomocy finansowej ich sąsiadce i czy naprawa dachu kosztowała 6.000 zł, które przyznał wojewoda.
     Burmistrz Artur Michalak i dyrektor M-GOPS wyjaśnili, że nie można odmówić pomocy mieszkańcom w czasie zniszczeń spowodowanych warunkami atmosferycznymi. Nie mogą podawać do publicznej wiadomości nazwisk osób z takiej pomocy korzystających oraz rodzaju i zakresu pomocy. Gmina ma również przeciwdziałać bezdomności i takie działania podejmuje. Gdyby nie pomoc, to dana osoba mogłaby trafić do schroniska lub innego ośrodka pobytu osób bezdomnych i należałoby łożyć środki na jej utrzymanie.
     - Jak mi dach przeciekał i zgłosiłam ubezpieczycielowi, bo wcześniej dom ubezpieczyłam, to odpowiedziano mi, że dach był wadliwie wykonany i nie dostałam nic. Z tego co państwo mówicie, to wnioskuje, że nie trzeba robić przez 20 lat nic, nie wykazywać dochodu, nie dbać, to wtedy się dostanie - powiedziała jedna z mieszkanek. - Taka osoba dostaje nagrodę, a ludzie, którzy pracują, płacą podatki, ponoszą koszty utrzymania posesji, nie dostają nic.
     Zdziwili się mieszkańcy temu, że w dniu nawałnicy, podczas oględzin nie było widać tego, w jakim ten dach znajduje się stanie, że zniszczenia wywołała nie tylko burza, ale lata zaniedbań. Dyrektor M-GOPS powiedziała nam wczoraj, że wycena została wykonana dokładnie, więc wnioskuje z  tego, że nie była wykonana z ulicy.
     Mieszkańcy pytali co mogą zrobić, jeśli mają poczucie, że oszacowanie tych szkód zostało wykonane niewłaściwe. Oczekiwali deklaracji ze strony burmistrza, który zobowiązał się do udzielenia odpowiedzi na piśmie. Radca prawny zasugerował oddanie sprawy do prokuratury, jeśli mieszkańcy maja poczucie, że zostało złamane prawo.
     BOMBA
     Nad wątkiem pomocy i remontu dachu zebrani dyskutowali ponad godzinę. Druga część zajęła tyle samo czasu, a dotyczyła stanu sanitarnego posesji. Mieszkańcy powiedzieli wprost, że obawiają się o swoje zdrowie. Przypomnijmy, że na terenie posesji właścicielka utrzymuje około 7 psów i 20 kotów. Mieszkańcy ulicy Orzeszkowej i Krasickiego uważają, że na terenie posesji właścicielka zakopywała ciała psów i kotów. Mówili, że mogą być one w pojemniku na śmieci. Narzekali na przykry zapach jaki z posesji się wydobywa, na hałas, ujadanie psów, nie tylko w dzień, ale i w środku nocy. Wskazywali na to, że zwierzęta są trzymane w trudnych warunkach.
     Skarżyli się na to, że na terenie posesji porozrzucane są resztki przywożone z masarni w Bożejewiczkach. Maciej Kwieciński z masarni powiedział nam, że mieszkanka Szubina wydzwania do zakładu z prośbą o resztki. Nasz rozmówca przyznał, że dostarczane są na posesję przy ul. Orzeszkowej, ale tylko ze względu na dobro zwierząt. Dodał, że nie wie, co w tym wypadku zrobić. Odmówić i skazać zwierzęta na głodówkę czy dostarczać. Obecny na zebraniu Piotr Kwiatkowski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Nakle powiedział, że podejmie interwencję w tej sprawie. Podobnie jak w przypadku głosów dotyczących zakopywania zwierząt. Zapowiedział, że zgłosi to organom ścigania.
     Hanna Szymanowicz z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nakle powiedziała, że pracownicy sanepidu byli na kontroli, ale na teren posesji nie weszli, ponieważ nie zostali wpuszczeni. Zauważyli przepełniony pojemnik, stwierdzili przykry zapach i to, że jest uszkodzony. Stwierdzili, że stanowi stan zagrożenia. Jednocześnie zaznaczyła, że sanepid może wejść na teren posesji, jeśli stwierdzi zagrożenie chorobą zakaźną.
     Piotr Kwiatkowski wyjaśnił, że prawo w Polsce nie zakazuje i nie ogranicza możliwości trzymania zwierząt ze względu na stan majątkowy. Powiatowy Lekarz Weterynarii wyjaśnił, że psy znajdujące się na posesji są zaszczepione. Przyznał, że był wpuszczany do środka. Ostatni raz trzy lata temu. Widział zwierzęta i nie kwalifikowały się do tego, by je zabrać. Przedstawiciele obecnych służb powiedzieli, że podejmą działania, ale musi wpłynąć zgłoszenia. Do zgłoszenia w imieniu mieszkańców zobowiązała się gmina.
     SŁOWA
     Mieszkańcy dziwili się, że od nich wymaga się dokumentów na wywóz śmieci, wywóz szamba, w przypadku ich braku są zagrożeni mandatem, ale sankcje i wymagania nie obowiązują wszystkich. Wystarczy nie wpuścić kogoś na posesję. Mówili też o tym, że są narażeni na, nieuzasadnione ich zdaniem, interwencje policji i na brak możliwości egzekwowania dobrosąsiedzkich stosunków.
     Obecni na spotkaniu policjanci: zastępca komendanta Komisariatu Policji w Szubinie nadkom. Grzegorz Cieślak i kierownik rewiru dzielnicowych, st. asp. Dawid Jakubiak, wyjaśnili, że są przepisy, które pozwalają policji na działanie. Zgłoszenie nie powinno być anonimowe. Dotyczy to utrzymania porządku czy naruszenia ciszy nocnej, a także znieważenia. Mieszkańcy zobowiązali się do tego, że będą zgłaszać takie przypadki. Policjanci wyjaśnili, że już podjęli działania na podstawie pisma, jakie wpłynęło od mieszkańców.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1281 (35/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości