Reklama

Wybrali gaz

Kazimierz Warda, jak dziesiątki innych mieszkańców osiedla cukrowniczego, czekał z niecierpliwością na ciepłą wodę z kranu fot. Karol Gapiński

Żnin, osiedle cukrownicze, gaz, mieszkanie zakładowe, ciepło, kocioł, instalacja
    Wybrali gaz
     Od 1 maja kotłownia węglowa na terenie cukrowni nie dostarcza już ciepła do dawnych mieszkań zakładowych. Ich właściciele, którzy tworzą wspólnoty mieszkaniowe, podjęli decyzję o zakupie kotłów i zmianie instalacji na gazową.

     Przypomnijmy, że z końcem kwietnia br. Krajowa Spółka Cukrowa przestała dostarczać ciepło do mieszkań na tzw. osiedlu cukrowniczym w Żninie. Zapowiadane to było już wcześniej. Dotychczas ciepło z kotłowni zbiorczej na tym osiedlu było dostarczane nie tylko na potrzeby ogrzania mieszkań, ale też dla podgrzania wody do codziennego użytku.
     Wspólnoty mieszkaniowe, które funkcjonują w blokach cukrowniczych, były zatem zmuszone podjąć decyzje, w jakim kierunku powinny pójść, jeśli chodzi o rozwiązania ciepłownicze dla siebie na przyszłość. Ostatecznie wspólnoty mieszkaniowe (a w niektórych przypadkach indywidualni właściciele mieszkań) zdecydowały się pójść w kierunku ogrzewania gazowego. Decydujące - jak tłumaczyli nam mieszkańcy - było to, że instalacja gazowa była już wcześniej dociągnięta na osiedle wzdłuż ul. Janickiego. System ciepłowniczy ZEC tutaj nie dochodzi, więc nie było specjalnie alternatywy dla ogrzewania gazowego.
     Jednak zakup oraz montaż kotłów w blokach i dostosowanie instalacji oznaczają duże koszty. W funduszach remontowych takich środków nie było. Dlatego konieczne były decyzje wspólnot o wzięciu kredytu na te inwestycje. Na miejscu zastaliśmy pracowników firmy Pobud z Bydgoszczy, która realizuje te prace. Już kilkanaście dni temu w kilku blokach  nowe kotły zostały zainstalowane, a w innych blokach trwały prace z tym związane. Kazimierz Warda, jeden z mieszkańców osiedla, powiedział nam, że z niecierpliwością czeka na ciepłą wodę, ale rozumie, że zgoda na podłączenie nawet już zamontowanego kotła musi być także ze strony gazowni. - Wiem, że wzięliśmy kredyty, które wpłyną na wysokość opłat. Ale jeśli ja przy dotychczasowym ogrzewaniu płaciłem za 89 m2 ryczałtowo co miesiąc - bez względu na to, czy w sezonie grzewczym, czy poza tym sezonem - to uważam, że w warunkach żnińskich to było strasznie drogo za ogrzewanie. Takie niestety stawki życzyła sobie KSC. Dodatkowo jeszcze stara instalacja grzewcza na pewno generowała straty ciepła na przesyle. Elektryczne ogrzewanie nie wchodziło w grę, bo energia elektryczna jest zbyt droga - zauważył Kazimierz Warda, który na osiedlu cukrowniczym mieszka od kilkudziesięciu lat.
     O tym, jakie są koszty inwestycji w poszczególnych blokach i jakie są koszty kredytów, zarządca wspólnot Krzysztof Jóźwiak nie chciał z nami rozmawiać. Tłumaczył, że nie może tych informacji wyjawiać bez zgody mieszkańców w drodze uchwał z zebrań wspólnot.
     W najbliższych dniach nowe ogrzewanie w blokach powinno być sukcesywnie podłączane.

Karol Gapiński, 27 VI 2013

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości