- Słysząc swoją ulubioną piosenkę na zajęciach miałam ciarki. Naprawdę! - mówi Sylwia Jurek ze Słębowa, przyznając, że na początku nie była przekonana do zumby. Obecnie jest ona stałym elementem jej życia, a z czasem przybyły inne aktywności oraz zmiana składników w codziennym menu przygotowywanym dla całej rodziny. Na co dzień dba o swój dom oraz ogród, w którym planuje sadzić warzywa i owoce.
Angelika Uścińska:- Jak zaczęło się zamiłowanie do tańca zumby?
Sylwia Jurek:- O zumbie dowiedziałam się od znajomej 7 lat temu. W sumie to powiedziała, że coś takiego istnieje, ale jakoś specjalnie mnie nie zachęciła. Kiedyś poszłam do klubu fitness, aby sobie pobiegać na bieżni. Wtedy pani z recepcji mnie namawiała, żebym zobaczyła, jak wyglądają takie zajęcia zumby, abym się nie zniechęcała i urozmaiciła swoje wizyty w klubie. Byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ nie wiedziałam, czy sobie poradzę. Jednak spróbowałam. Bywały dziewczyny, które będąc pierwszy raz na zajęciach wychodziły w połowie zajęć. Ja dałam sobie drugą, trzecią i czwartą szansę. Spodobało mi tak bardzo, że zajęcia były już na stałe wpisane w mój plan tygodnia. Teraz wiem, że nie można się zniechęcać.
- Na czym dokładnie polega zumba?
- To jest umiarkowany trening cardio oraz dobra zabawa dla każdego bez względu na jego poziom aktywności. To jest taniec połączony z fitnessem inspirowany latynoskimi rytmami. Zajęcia takie trwają godzinę. Przygotowywać jakoś specjalnie nie trzeba. Najważniejsze to zabrać ze sobą wodę i dobry humor. Dziewczyny lubiące tańczyć będą zachwycone.
- Jak pani ubiera się na zajęcia zumby?
- Ubrania zumby wyróżniają się jaskrawymi kolorami. Dla fanatyków zumby są specjalne sklepy internetową z odzieżą ze znakiem zumby. Ja osobiście nie korzystałam z tych sklepów, ponieważ dobrze czuję się w zwykłych leginsach. Również fryzura to sprawa indywidualna. Jedni lubią jak włosy falują w rytm muzyki, drudzy z kolei wybierają kucyk lub kok. Ja preferuję związane włosy. Jednak na początku lubiłam, gdy kosmyki moich włosów tańczyły w rytm zumby. Modą jest też przewiązywanie bluzę czy koszulę w pasie, żeby tego ruchu było więcej. Fajnie to wygląda, gdy wszystko fruwa!
- Zmiany w pani życiu zaczęły się właśnie od zumby. W jaki sposób pani dalej rozwijała swoje zamiłowanie do ćwiczeń i zdrowego trybu życia?
- W czasach, gdy nie było pandemii, organizowane były przez instruktorów maratony zumby. Wspaniała rzecz, przyjemna z pożytecznym. Maraton taki trwał od 2-3 godzin. Mnóstwo pozytywnych ludzi i energii oraz muzyki. Dzięki takim maratonom nawiązywałam nowe znajomości i dzieliłam się doświadczeniem z innymi. Jednak zumba w pewnym momencie stała się dla mnie monotonna. Potrzebowałam czegoś bardziej ekstremalnego. Strong by Zumba sprawdziła się idealnie! Stała się nagle moim numerem jeden, ponieważ lubię konkretne i hardcorowe treningi! Jest to trening o wysokiej intensywności cardio z ćwiczeniami siłowymi przy wykorzystaniu własnego ciężaru. Ten rodzaj programu nie ma nic wspólnego z tańcem, bo to jest bardzo wyczerpujący trening. Zajęcia trwają również godzinę. Składa się z 4 części zwanych ćwiartkami. 3 ćwiartka jest najintensywniejsza. A czwartą wykonuje się na matach. Towarzyszy temu perfekcyjnie synchronizowana muzyka, która odzwierciedla każdy ruch. Trening pięknie modeluje sylwetkę, gdy połączymy go z dobra dietą.
- Jak wpłynęły te ćwiczenia na pani jadłospis?
- Dietę zmieniłam z łatwością, ponieważ bardzo lubię gotować i eksperymentować z przepisami. No dobra! W rzeczywistości to tworzę jakieś potrawy, ale muszą być zdrowe! Przeważnie stosuję dietę wegetariańską. Zdarza się, że bezglutenową. Uwielbiam zastępować mięso roślinnym białkiem. Prowadzę zdrowy i higieniczny tryb życia. Chętnie piję wyciskane soki, których skład czasem sama wymyślam. Mój ulubiony smak to seler naciowy z ananasem i imbirem z odrobiną szpinaku. Staram się wybierać żywność ekologiczną w sklepach, a także sama hoduję jej mnóstwo w ogrodzie. Bardzo cenię swój wybór oraz wytrwałość. Pieniądze nie grają roli, jeśli chodzi o zdrową żywność.
![]() |
| Zdrowe soki są codziennością w domu Sylwii Jurek fot. Angelika Uścińska |
- Jak rodzina zareagowała na zmianę w ich posiłkach?
- Rodzina bardzo dobrze zaakceptowała i dostawała się do zmian. Choć czasem robią odstępstwa. Moi synowie, którzy są w wieku 14 i 11 lat, bardzo chętnie próbują moich dań. Przeważnie im smakują. Natomiast mój mąż wszystko zje. Jest totalnie zachwycony i zajada się ze smakiem, bo jak to mówią przez żołądek do serca. Starszy syn zainspirowany moim zdrowym podejściem do życia z chęcią szykował sobie lunchboxy do szkoły. Koledzy się częstowali, a nawet zazdrościli.
- Do czego jeszcze zainspirował panią zdrowy tryb życia?
- Z czasem chce się czegoś więcej. Spróbowałam biegu z przeszkodami na 5 km w Terenowej Masakrze, który także stał się moim faworytem. Na pierwszym towarzyszył mi mąż, a na kolejne dały się namówić także koleżanki. Podobało mi się to, że te przeszkody były bardzo ekstremalne. Wszędzie pełno błota, wody, a na następny dzień miałam mega zakwasy i pełno siniaków. Podobny klimat miał Solankowy Koszmar, gdzie również mierzyłam się z trudnymi przeszkodami podczas biegu. W styczniu zaczęłam morsowanie z całą rodziną. Gdy ja miałam opory by wejść do tej lodowatej wody, moje dzieci nie mogły się doczekać. Od rana były bardzo podekscytowane!
![]() |
| Wyczerpani, ale szczęśliwi po ekstremalnym biegu fot. z archiwum rodzinnego Sylwii Jurek |
- Jak pani ćwiczy w czasie pandemii?
- Mieliśmy legalne zorganizowane zajęcia. Wtedy uczestniczyłam 2 razy w tygodniu na godzinę zumby i godzinę Strong by Zumba. Niestety w trakcie zajęć zdarzyła się interwencja policji zgłoszona przez życzliwych ludzi. To bardzo niemiłe wspomnienie. Zumbę najlepiej ćwiczy się w grupie. Jednak w takiej sytuacji musieliśmy sobie radzić inaczej. W tych trudnych czasach są organizowane zajęcia przez instruktorów on-line. Ja osobiście lubię sama wymyślać sobie ćwiczenia. Najczęściej ćwiczę o godzinie 18.
- Skąd pani czerpie inspirację na zdrowy tryb życia?
- Lubię ćwiczyć z Ewą Chodakowską i Anką Dziedzic. Czytam wpisy na temat ćwiczeń oraz diety u Anny Lewandowskiej. Do tego kupuję różne książki na temat zdrowego odżywania. Pobrałam również specjalne aplikacje, które pomagają mi rozwijać moją pasję.
- Czy wyobraża sobie pani swoje życie bez zumby?
- Nie! Zumba i Strong by Zumba to moje ulubione programy od lat. Przecież ruch i aktywny tryb życia to zdrowie!
Angelika Uścińska, 10 IV 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze