Reklama

Za ergometry trzeba płacić

Żnin, jedynka, ergometr, zajęcia, Zespół Publicznych Szkół nr 1
     Za ergometry trzeba płacić
     Z powodu zwiększonej liczby oddziałów szkolnych w najmłodszych klasach i dużego obłożenia sali sportowej, UKS Jedynka nie prowadzi już typowych zajęć na ergometrach w ramach UKS. Są za to inne zajęcia - lekkoatletyka terenowa z elementami cross fitnessu. Miłośnicy wioślarstwa, którzy nie są już uczniami, nadal mogą trenować na ergometrach w środy, ale już odpłatnie.

     Zgłosiła się do nas jedna z mieszkanek Żnina, babcia młodego miłośnika sportu, który od lat uczestniczył w zajęciach sportowych prowadzonych przez Wojciecha Urbanowskiego w Zespole Publicznych Szkół nr 1. Wnuk naszej rozmówczyni nie jest już uczniem tej szkoły Uczęszcza do liceum, ale nie jest jedynym, który korzystał z popołudniowych treningów na ergometrach w jedynce. - Były to zajęcia bezpłatne, ale od tego roku szkolnego uczestnicy tych treningów mają już za nie płacić. Uważam, że tak nie powinno być. Dzieci zaczynają ćwiczyć na tych wiosłach często ze względu na problemy ze zdrowiem, z sylwetką. Te zajęcia mają im pomóc i pomagają. Powinny być bezpłatne, bo służą rozwojowi młodych ludzi - stwierdziła babcia jednego z uczestników zajęć.
     O wyjaśnienia, dlaczego teraz uczestnicy zajęć mają za te treningi płacić, poprosiliśmy trenera Wojciecha Urbanowskiego oraz dyrektora placówki Jacka Pietraszkę. Zajęcia odbywają się od 18:00 do 20:00 w środy. Opłata to 10 zł za jedne zajęcia od osoby. Nie jest to już projekt realizowany przez szkołę, a przez firmę Wojciecha Urbanowskiego. W poprzednich latach nauczyciel ten prowadził zajęcia z ergometrów w ramach Uczniowskiego Klubu Sportowego Jedynka. Były to zajęcia finansowane przez szkołę, ale uczestniczyli w nich nie tylko uczniowie jedynki, ale także 10 do 12 osób spośród uczniów innych szkół publicznych i dorastającej młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych. To byli najczęściej ci, którzy przygodę z wioślarstwem zaczęli będąc uczniami jedynki, a po przejściu do innej szkoły chcieli nadal trenować ten sport. Ta młodzież mogła również bezpłatnie korzystać z sali ergometrów w jedynce w ramach treningów UKS.
     W obecnym roku szkolnym, jak przekazał Jacek Pietraszko, nie jest to już możliwe. W ostatnim czasie zwiększyła się liczba oddziałów w najmłodszych klasach. Dla pierwszoklasistów stworzona została Radosna szkoła, czyli odpowiednie warunki do zajęć ruchowych w małej sali. To oznacza, że obiekty sportowe w szkole są wykorzystywane częściej niż w poprzednich latach. Problem nie polega wyłącznie na znalezieniu wolnej godziny na zajęcie sali. Jest to również kwestia przygotowania sali pod konkretne treningi. Wiąże się to z rozkładaniem i składaniem materacy i innych sprzętów oraz sprzątaniem. Dlatego zapadła decyzja, iż w ramach dodatkowych bezpłatnych zajęć szkolnych UKS będzie trenował nie tyle na ergometrach, co lekkoatletykę terenową z elementami cross fitnessu. I takie bezpłatne zajęcia z dziećmi prowadzi Wojciech Urbanowski. W związku z tym trenujący wioślarstwo także starsi uczniowie innych szkół nie mogą już podłączyć się do zajęć UKS na ergometrach. Takowych bowiem już w jedynce nie ma.
     Wiedząc jednak o zainteresowaniu ergometrami Wojciech Urbanowski wprowadził komercyjne zajęcia dla dorosłych. - Szkoła na podstawie rozporządzenia burmistrza może poza godzinami lekcyjnymi udostępniać salę odpłatnie za nie mniej niż 20 zł. My wynajmujemy salę dla różnych przedsięwzięć, dla różnych podmiotów. Wynajmujemy ją nie poszczególnym uczestnikom, a organizatorom zajęć i to oni regulują opłaty. Zajęcia może sfinansować uczestnikom np. firma, jeśli trenują jej pracownicy, a pracodawca ma to w pakiecie dla swojego personelu. W innych przypadkach organizator uiszcza opłaty ściągając je od uczestników zajęć. Podobnie jest teraz z zajęciami, które wprowadził dla dorosłych Wojciech Urbanowski. Sala jest wynajmowana odpłatnie, bo zawsze wiąże się to z kosztami: trzeba zapłacić za media, za wysprzątanie itp. Jednak ile za wynajem sali płacą organizatorzy poszczególnych zajęć, tego nie chcę zdradzać ze względu na tajemnicę handlową - powiedział Jacek Pietraszko. Dyrektor dodał, że szkoła nie może zarabiać na wynajmowaniu obiektów, ale dochód z wynajmu do niej trafia za pośrednictwem Urzędu Miejskiego, na pokrycie kosztów użytkowania. Poza tym dodatkowe zajęcia w dłuższej perspektywie wpływają na zużycie się sprzętów i obiektów, co też wiąże się z wydatkami dla szkoły i gminy, która ją prowadzi. Stąd konieczność pobierania opłat od wynajmujących sale.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1235 (41/2015)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości