Janusz Stypczyński uważa, że zamknięcie wyjazdu z Kopernika na „piątkę” to zła decyzja. Znacznie szybciej można włączyć się tu do ruchu, gdyż są światła, które ułatwiają wyjazd w lewo. Przy zjeździe z ulicy Tysiąclecia stoi się nawet po kilkanaście minut.
fot. Sylwia Wysocka
Plan a organizacja ruchu
Zablokowane ulice Żnina
Z ul. Kościuszki nie uda się skręcić w ul. Mickiewicza. Z ulicy Kopernika, Jeziornej, Skromnej nie będzie wyjazdu na drogę krajową nr 5. To możliwe konsekwencje opinii GDDKiA w Bydgoszczy. Żniński ratusz walczy o zmianę tego stanowiska, bo oznacza ono komunikacyjny paraliż.
Zaskoczeni są wszyscy urzędnicy, którzy pracują nad przygotowaniem nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W 2007 roku Rada Miejska w Żninie podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego południowo-zachodniej części Żnina. Przetarg został ogłoszony w styczniu ubiegłego roku. Teren, jaki ma być objęty planem, jest dość rozległy. Jego wschodnia granica opiera się na ul. Mickiewicza, Szpitalnej oraz na brzegu jeziora Czaple. Południowa część to granice miasta za ul. Polną. Na wschodzie to również granice miasta. A na północy granica opiera się na torowisku, biegnie za domkami jednorodzinnymi (przy ciepłociągu), omija stary ZEC i dalej biegnie ul. Aliantów.
Obecnie trwa procedura związana z opiniowaniem projektu miejscowego planu. Do Urzędu Miejskiego w Żninie wpłynęło około 20 opinii, z których tylko jedna jest negatywna. Jej autorem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Bydgoszczy. W ramach uzgodnień zakwestionowali oni wjazdy na drogę krajową nr 5 z trzech ulic: Kopernika, Skromnej i Jeziornej, a także dla prawoskrętu z ul. Kościuszki (koło Tesco). Oznacza to, że GDDKiA zamierza zablokować kierowcom możliwość włączania się do ruchu z tych ulic. Zmusi to ich do szukania innych wyjazdów. Według generalnej dyrekcji, na odcinku objętym planem miałyby być czynne tylko 3 skrzyżowania: Mickiewicza-Szpitalna-Aliantów-Kościuszki, Sienkiewicza-Szpitalna i Szpitalna-Polna.
Skrzyżowania na północ od ul. Tysiąclecia nie są objęte planem, więc na tym odcinku GDDKiA nie wydawała opinii i tutaj nic nie kwestionowała.
Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału dróg i inwestycji w Urzędzie Miejskim w Żninie powiedziała, że trudno zrozumieć argumentację dróg krajowych.
- Uznali ul. Mickiewicza i Szpitalną za drogę szybkiego ruchu, a takie drogi według ich przepisów powinny mieć skrzyżowania oddalone od siebie o 1.000 metrów, a najmniej co 600 metrów. A przecież Mickiewicza nie spełnia wymogów drogi szybkiego ruchu, bo ma 6 metrów szerokości. Nawet drogi wojewódzkie są lepsze - mówi Krystyna Gołaszewska.
Natomiast Sławomir Chrośniak, odpowiedzialny w żnińskim ratuszu za planowanie przestrzenne, powiedział nam, że do końca urbanistka przygotowująca projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miała nadzieję na opinię pozytywną. Najpierw z Bydgoszczy wpłynęło pismo, a potem delegacja ze Żnina pojechała na ul. Fordońską do GDDKiA z odwołaniem się od tej decyzji. Tam zostali przyjęcia przez pracownika wydziału planowania, który - jak relacjonuje Krystyna Gołaszewska - miał do powiedzenia tylko jedno zdanie i w kółko powtarzał, że nie jest kompetentny do zmiany decyzji.
- Kiedy nasi pracownicy pojechali do Bydgoszczy, to przyjęci zostali przez jednego z pracowników, który im powiedział, że nic nie będzie zmienione. Byłem wściekły - przyznał Leszek Jakubowski, burmistrz Żnina. - Dwa dni się dobijałem do dyrektora i powiedziałem mu, że Żnin ma 745 lat, a krajowa dyrekcja o wiele mniej i nie może blokować wyjazdów.
Decyzja GDDKiA ma dla Żnina dwojakie znaczenie. Po pierwsze negatywna opinia zablokowała procedurę związaną z przyjęciem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jeśli władzom Żnina zależy na szybkim przyjęciu planu, to będą musiały przystać na warunki generalnej dyrekcji. Jeżeli to zrobią, to narażają gród Śniadeckich na zablokowanie w godzinach szczytu.
- Dopóki nie będziemy mieli pozytywnych uzgodnień, to nie możemy nic dalej zrobić. Nawet jedna powoduje wstrzymanie procedury. Teraz kończyliśmy etap uzgodnień. Pozostawało tylko wyłożenie i konsultacje. W tej chwili możemy jeszcze raz wystąpić do generalnej dyrekcji i po wydaniu przez nich opinii złożyć zażalenie do Warszawy, ale to tylko wydłuży procedurę - wyjaśnia Sławomir Chrośniak.
Urzędnicy w Żninie liczą na dalsze rozmowy z GDDKiA: - Osoby siedzące w Bydgoszczy decydują o Żninie nie znając specyfiki miasta - komentuje sprawę Sławomir Chrośniak.
Tomasz Okoński, rzecznik GDDKiA, powiedział, że według rozporządzenia ministra transportu, dotyczącego warunków technicznych dla dróg klasy GT odległość między skrzyżowaniami na terenie zabudowanym powinna wynosić minimum 600 metrów. Rzecznik dodał, że na razie nic w Żninie się nie zmienia pod względem organizacji ruchu.
- Na razie wszystko zostaje po staremu - powiedział Tomasz Okoński, który dodał, iż tak naprawdę, to od gminy zależy teraz to, czy zdecyduje na przyjęcie warunków GDDKiA i czy nastąpią zmiany. - My swojej decyzji nie możemy zmienić.
- Ja czekam na spotkanie z dyrektorem. Obiecał, że ze sprawą się zapozna - wyjaśnił burmistrz.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 884 (3/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze