Reklama

Zadłużenie na mieszkańca w gminie Łabiszyn to zaledwie 1.100 zł

- Jeżeli ten budżet dopnie się w sferze zaplanowanych dochodów, wtedy rok zamkniemy najprawdopodobniej 13- lub 14-procentowym zadłużeniem w porównaniu do nich - zapewnia burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek.

Budżet samorządowy to istotny element działania burmistrza. Ogłoszona 27 kwietnia 2023r. ustawa deregulacyjna nie zmusza już włodarzy do składania sprawozdania o przebiegu wykonania budżetu za pierwsze półrocze. W ustawie o publicznych finansach uchylono przepis nakładający obowiązek przygotowania takiego zestawienia między innymi Regionalnej Izbie Obrachunkowej do końca sierpnia każdego roku. Jednak burmistrz Łabiszyna sprawozdanie przedłożył radnym podczas lipcowej sesji. - Myślę, że taka wiedza jest ważna również dla mieszkańców gminy. Dobrze prowadzone finanse gwarantują rozwój, a nasza nie tonie w długach chociażby tak jak Kraków, którego dług wynosi 7.000.000.000 zł, a inna gmina mająca 4.000 mieszkańców ma dług rzędu 64.000.000 zł. Dla porównania powiem, że nasza ma zaledwie 11.000.000 chociaż jest dwukrotnie większa od wspomnianej przeze mnie - mówi Kaczmarek.
Pierwsze półrocze zamyka się zadłużeniem szacunkowym 11.660.000 zł. Przekłada się to na statystycznie każdego mieszkańca rzędu 1.100 zł. Zgodnie z danymi Krajowej Rady RIO w 2023 r. było to średnio 1.500 zł. Dla porównania, w Bydgoszczy wynosi ono 2.630 zł. - Jeżeli ten budżet dopnie się w sferze dochodów na poziomie mniej więcej 85.000.000, a tak jest szacowany, wtedy rok zamkniemy najprawdopodobniej 13- lub 14-procentowym zadłużeniem w porównaniu do dochodów - zapewnia Kaczmarek.
Działania burmistrza ocenił radny i sołtys miejscowości Ojrzanowo Henryk Buczkowski mówiąc: - Nie ma żadnych wątpliwości finansowych nawet w perspektywie drugiego półrocza. Jestem pod wrażeniem, gdyż w wypowiedzi burmistrza nie ma cienia wątpliwości. Oby tak było dalej. To życzenie ma sens zważywszy, że w minionym roku 205 samorządów nie spięło budżetu, czyli nie ma pieniędzy na inwestycje. Zadłużenie niektórych jest rozpisane na kilkadziesiąt lat i jest wyższe niż roczny dochód budżetowy. Gmina Łabiszyn swoje zadłużenie rozpisała na 7 lat, co potwierdziła podczas sesji skarbnik Iwona Krajka.
 

DOCHODY
Przez minione pół roku wykonano w gminie Łabiszyn budżet na około 46.000.000 zł, czyli 59% z zaplanowanych. W tym okresie gmina dostała podwójną subwencję 3.370.000 złotych, gdyż w niej są pieniądze na obsługę trzynastych pensji. W drugim półroczu takich pieniędzy nie będzie. Stałe podatki to około 350.000 złotych w skali miesiąca i ściągalność od mieszkańców jest dobra. Na duże kwoty nie zalegają ani osoby fizyczne, ani podmioty gospodarcze.
 

Reklama

WYDATKI
Z łabiszyńskiego konta wydano 45.500.000 zł, co stanowi jak w przypadku dochodów 59% planu. To półrocze jest droższe chociażby z powodu budżetowych trzynastek, czy wypłat wakacyjnego funduszu. Ten dla nauczycieli wzrósł znacznie i zabezpieczono w tym celu 300.000 zł. W tej kwocie są także świadczenia emerytalne dla nich i pozostałych pracowników. Na spłatę rat i odsetek kredytu samorządowcy przeznaczają mniej więcej 150.000 zł miesięcznie. Obsługę realizuje gmina z własnych pieniędzy. Jest jednak uchwała o 2.000.000 kredycie z przeznaczeniem na obsługę zadłużenia. Wtedy na konto gminy wrócą zabezpieczone pieniądze. Miesięcznie na wydatki bieżące z miejsko-gminnej kasy wypływa prawie 4.500.000 zł, a do dyspozycji urzędnicy mają 4.700.000. Wniosek? Pozostaje 200.000 zł na inwestowanie.
 

ANALIZY
Od 1 stycznia gminy funkcjonują w oparciu o nową ustawę dotyczącą finansowania jednostek samorządu terytorialnego. To taka forma eksperymentu, ponieważ zainteresowane strony obserwują zjawiska finansowe związane z nowelizacją. Konkretne zmiany mają pojawić się dopiero w połowie przyszłego roku.
- Pozytywny jest na pewno jeden element. W tej chwili dostajemy środki jako udział w podatku dochodowym od osób fizycznych oraz subwencję wyrównawczą jeszcze przed rozpoczęciem nowego miesiąca. Transza wpływa mniej więcej 20. dnia każdego miesiąca w kwocie 3.370.000 zł. Wcześniej dostawaliśmy pieniądze do 10. dnia miesiąca, ale nie wiedzieliśmy jaka to będzie kwota. Z reguły w pierwszym półroczu otrzymywaliśmy mniej, gdyż ministerstwo finansów rozliczało się z obywatelami i były zwroty. W drugim kwoty się zwiększały. Teraz mamy stabilność i możemy bezpiecznie regulować wszelkie zobowiązania, a szczególnie wynagrodzenia i zusowskie zobowiązania wymagalne do 5 dnia każdego miesiąca. Z ministerstwa dostajemy kwotę na zadania rozwojowe i jest to 85.000 zł, ale w danym miesiącu - informuje burmistrz Kaczmarek.
 

Reklama

NA KONCIE
Pieniądze zasilające budżet gminy to opłaty za odpady komunalne ściągalne w przedziale od 250.000 do 280.000 zł. Regularnie wpływają pieniądze z programu Aktywny Rodzic. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazuje samorządowcom po 1.500 zł od każdego dziecka, które przebywa w miejskim żłobku. W Łabiszynie jest ich 30, co przekłada się na 45.000 miesięcznie. Do kasy gminnej przekazywane są podatki z przeprowadzanych transakcji u notariuszy. Jak zapewnia burmistrz są to znaczące pieniądze. Pod uwagę trzeba brać pieniądze z czynszów, najmów lokali, dzierżaw czy skarbowych opłat. Te drobne wydawałoby się kwoty przynoszą samorządowi 500.000 miesięcznie. Podatki od rolników płacone są cztery razy w roku, a konkretnie w marcu, maju, wrześniu i listopadzie. Gminie należy się również opłata eksploatacyjna od wydobycia wszelkich kopalin typu żwir, piasek. Wpływa w lipcu za pierwsze półrocze oraz w styczniu za drugie. W styczniu, maju oraz wrześniu do budżetu wpływają pieniądze z alkoholowych koncesji. W lutym i wrześniu konto zasila drogowy podatek. - W efekcie jako gmina możemy w różnych momentach regulować płatności. W szczególności ustawiamy to pod obsługę kredytową zwiększając ich wysokość w tychże miesiącach. W ten sposób nie narażamy się na problemy związane ze stałymi obowiązkami finansowymi - dodaje burmistrz.
Największym problemem jest wszędzie oświata. Na razie pieniądze wpływają w oparciu o hasło nazwane potrzebami oświatowymi, których jest mnóstwo. Pewnikiem jest niedostatek pieniędzy w tym zakresie. Stałe, miesięczne wydatki na oświatę wynoszą w gminie Łabiszyn 2.000.000 zł. Są to pensje, ubezpieczenia, energia, infrastruktura, czy świadczenia socjalne, które muszą być zabezpieczone do końca maja w 75%, a we wrześniu w całości. W tym roku fundusz socjalny to 1.000.000 zł, a gmina zabezpiecza go nie z subwencji, ale z własnych pieniędzy.
Utrzymanie ośrodka pomocy społecznej, jako zadanie własne, kosztuje samorząd około 300.000 zł miesięcznie. Na administrację przeznacza się mniej więcej 700.000 zł, a są to pensje pracowników, obsługa urzędu, wszelkie koszty pocztowe, zakup paliwa bądź delegacje. Rosną koszty utrzymania domów dziecka, na które zabezpiecza się około 100.000 zł oczywiście w skali miesiąca. Jeżeli dziecko jest w ten sposób zaopiekowane to przez pierwszy rok gmina płaci 10%, w kolejnym 30. W trzecim miesiącu i dalszych koszt pobytu dla samorządu wzrasta do 50% płaconych wspólnie ze starostwem powiatowym. Stawki ustala organ założycielski tzn. rada powiatu po przeanalizowaniu wszelkich możliwych składowych typu zużycie energii. Następne 100.000 zł w skali miesiąca to koszty utrzymania mieszkańców gminy w domach pomocy społecznej. Kwota regularnie rośnie chociażby z powodu liczby podopiecznych lub konieczności opłacania pobytu tym, których na to nie stać. Z emerytury pobiera się 70% opłaty, a resztę dopłacają osoby mające obowiązek alimentacji. Jeżeli ich nie stać to płaci gmina. Około 200.000 zł to koszty energii w tym gazu, ale rząd nie uchronił jednostek samorządu terytorialnego, ani podległych im zakładów przed podwyżkami. Zablokowanie ich do końca roku dotyczy jedynie mieszkańców. Gmina płaci pełne stawki od 1 kwietnia. Ćwierć miliona wydaje gmina miesięcznie na działania związane z szeroko pojętą kulturą w tym podlegające domowi kultury utrzymanie zieleni, czy obsługa techniczna tzw. wyspy. - Na odpady wydajemy miesięcznie 500.000 zł, a dostajemy zwrotnie od mieszkańców do 280.000. To znaczy, że z własnych pieniędzy dopłacamy mniej więcej jeszcze raz tyle. Negatywnie odbieram opłatę za bioodpady. Od marca do listopada miesięcznie płacimy 150.000 zł za liście, gałęzie czy trawę. Ustawodawca zezwala na dokładanie do systemu przez gminy z własnych środków i rada taką decyzję podjęła. Brak możliwości oznacza dla mieszkańców znaczącą podwyżkę. Wystarczy podzielić te 150.000 przez liczbę mieszkańców podlegających opłacie, czyli około 9.000 i otrzymamy realną dodatkową płatność - informuje burmistrz Kaczmarek. Na utrzymanie miejsc ważnych dla gminy zabezpiecza się około 200.000 zł w skali miesiąca.
 

INWESTYCJE
W pierwszym półroczu gmina wydała 8.000.000 zł, co stanowi dokładnie 46% kwoty zaplanowanej na ten rok. To mniej niż 50%, ponieważ na najważniejsze zadanie, czyli przebudowę Stacji Uzdatniania Wody w Jabłówku gmina wyda około 3.000.000 zł z własnych pieniędzy i zawnioskowała o ich zwrot ze środków unijnych. Jeszcze na konto nic nie wpłynęło, a suma na kolejne półrocze jest zabezpieczona. Stąd realizacja planów na poziomie 46%. Częściowe zwroty zaksięgowano tylko w ramach podatku VAT. Na kanalizację południowej części Łabiszyna przeznaczono 2.200.000 zł. Do gminnego budżetu już wpłynęły pieniądze z Polskiego Ładu. Na potrzeby stadionu miejskiego przeznaczono 1.300.000 zł. Droga wzdłuż jeziora w miejscowości Smerzyn to wydatek w pełni z gminnej kasy w kwocie 885.000 zł. Droga w Załachowie na osiedlu domków jednorodzinnych pochłonęła 160.000. Wymienione inwestycje zostały w całości rozliczone.

Reklama

Cezary Kucharski

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/07/2025 18:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości