Reklama

Zakup na podstawionego rodzica

Wystąpi do organów karno-skarbowych
     Zakup na podstawionego rodzica
     Gdy nauczyciel wybiera dla swych uczniów podręcznik, nie może kierować się prowizją, jaką za jego rozprowadzenie daje mu wydawnictwo, lecz jedynie jego przydatnością dydaktyczną. Dlatego nauczycielom nie wolno angażować się w ich dystrybucję, gdyż może wtedy działać mechanizm korupcyjny. Jest jednak inaczej, a nieuczciwa konkurencja wobec księgarzy (którzy od każdej sprzedanej książki płacą podatki), przybiera zaawansowane formy organizacyjne.

    Kujawsko-Pomorski Oddział Izby Księgarstwa Polskiego w Bydgoszczy, któremu przewodniczy żninianin Henryk Tokarz, skierował do burmistrza Łabiszyna Jacka Idziego Kaczmarka pismo, w którym wnosi o sprawdzenie, czy w Zespole Szkół w Lubostroniu nie doszło do naruszenia ustawy o systemie oświaty oraz statutu szkoły w kwestii podania rodzicom wykazu podręczników obowiązujących w nowym roku szkolnym.
    W opinii Henryka Tokarza, sprawa dotyczy przede wszystkim zaangażowania się szkoły w Lubostroniu w dystrybucję nowych podręczników, głównie do klas I-III nauczania zintegrowanego. Z wykazu dla rodziców wynika, że w pierwszej klasie w szkole w Lubostroniu dzieci będą się uczyć tylko języka niemieckiego i religii. Dokonują w łabiszyńskich księgarniach zakupu książek tylko do tych dwóch przedmiotów i informują księgarzy, że pozostałe podręczniki załatwi szkoła. W powyższej sprawie jeden z księgarzy interweniował w szkole w Lubostroniu, ale do dnia dzisiejszego pani dyrektor nie wyjaśniła wątpliwości, stąd interwencja do burmistrza jest zasadna. Oddział powziął również informację, że w roku ubiegłym szkoła też czynnie się zaangażowała we współpracę z wydawnictwem ponad ustawowy zakres. Jeżeli powyższe działania szkoły miały miejsce, są one sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym, za które na terenie szkoły odpowiedzialność ponosi dyrektor pani Alina Borkowska, a nadzór w tym zakresie nad szkołą sprawuje pan Jacek Idzi Kaczmarek, burmistrz Łabiszyna - czytamy w piśmie do burmistrza.
    Zdaniem przewodniczącego bydgoskiego oddziału Izby Księgarstwa Polskiego, obowiązujący porządek prawny w szkole publicznej nie pozwala na angażowanie się dyrektora, nauczyciela czy rady rodziców w dystrybucję nowych podręczników.
    - Niestety jeszcze w wielu szkołach nauczyciele, nie zważając na etykę zawodu i status szkoły, wchodzą w różne alianse z przedstawicielami wydawnictw. Czy dzieje się to bezinteresownie, doświadczenie pokazuje, że nie - uważa Henryk Tokarz.
    Przewodniczący prosi burmistrza o rzetelne rozpoznanie problemu i podjęcie takich decyzji w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa, aby w przyszłości w gminie Łabiszyn nie dochodziło do podobnych przypadków.
    Przy okazji prosimy pana burmistrza o sprawdzenie sytuacji w pozostałych placówkach oświatowych, gdzie np. w Łabiszynie podobno zaangażowano miejscowego młynarza do zbiórki pieniędzy w celu zakupu podręczników dla całej klasy, jakby w tym mieście nie było księgarni - czytamy w piśmie do burmistrza.
    Henryk Tokarz wyjaśnia, że wydawnictwa nie dość, że rekomendują swoje podręczniki w celu dokonania wyboru przez nauczycieli, to jeszcze oferują zaopatrzenie uczniów w owe podręczniki, instruując, jak należy postępować, żeby nie podpaść księgarzom. Z instruktażu wynika, że szkoła handlować podręcznikami nie może, ale można dokonać zakupu dla uczniów na podstawionego rodzica i będzie to zgodne - zdaniem wydawnictwa - z przepisami.
    W sprawie nieprawidłowości dotyczących dystrybucji podręczników w szkołach stanowisko zajęła kujawsko-pomorski kurator oświaty Iwona Waszkiewicz. Zdaniem pani kurator, do zadań publicznych z zakresu oświaty nie należy prowadzenie sprzedaży podręczników. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w tym zakresie odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi dyrektor szkoły.    

    W przypadku stwierdzenia niezgodnej z prawem dystrybucji podręczników w szkołach, które mają charakter praktyk ograniczających konkurencję, właściwym organem do zajęcia stanowiska jest prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Henryk Tokarz zapowiada, że jeśli sytuacja w szkole w Lubostroniu nie zmieni się, to wystąpi w tej sprawie do organów karno-skarbowych.
    - Byłem wcześniej u pani dyrektor i prosiłem o wyjaśnienie tej sprawy, ale nie zajęła ona w tej sprawie stanowiska - dodaje Henryk Tokarz.
    Z dyrekcją szkoły nie udało nam się porozmawiać. Wczoraj i przedwczoraj zostaliśmy poinformowani, że pani dyrektor i wicedyrektor nie ma. Burmistrzem Jacek Idzi Kaczmarek wyrazi swoje zdanie po zapoznaniu się z pismem Henryka Tokarza.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 965 (32/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości