Reklama

Zamiast aneksu dostał ekspertyzy za 4.400 zł

Żnin, Jezioro Czaple, pomost, wandalizm, śmieci, pozwolenie
     Zamiast aneksu dostał ekspertyzy za 4.400 zł
     Pomosty na Małym Jeziorze Żnińskim już stoją i cieszą oczy mieszkańców. Choć nie wszystkich, bo wczoraj na jednym z masztów flagowych stwierdziliśmy uszkodzenia dokonane przez wandali, a na ławeczce na głównym pokładzie pomostu i jego balustradzie znaleźliśmy butelki po piwie. Tymczasem starosta nadal żąda zmiany warunków pozwolenia wodno-prawnego, bo dokumenty, które dostał z ratusza w poniedziałek, nie są jego zdaniem na temat.

     W ostatni poniedziałek (31 października) minął termin starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka, w którym ten życzył sobie, aby burmistrz Żnina Robert Luchowski przedstawił zaktualizowany operat wodnoprawny w związku z obniżeniem wysokości pomostów na Małym Jeziorze Żnińskim. I faktycznie Zbigniew Jaszczuk otrzymał tego dnia pismo z 28 października z Urzędu Miejskiego w Żninie. Starosta wnioskował wcześniej, żeby ratusz, jako inwestor opracował aneks do operatu wodno-prawnego, który zatwierdziłby dyrektor lub osoba z upoważnieniem dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku. Groził, że jeśli nie zostanie to uzgodnione do 31 października, to cofnie on pozwolenie wodno-prawne na wykonanie pomostów.
     W piśmie, które w poniedziałek otrzymał, starosta nie znalazł jednak postulowanego przez siebie aneksu do operatu wodno-prawnego. Za to były zapewnienia ratusza, że wszystko zostało uzgodnione z Zarządem Melioracji. Ponadto burmistrz Robert Luchowski do pisma do starosty załączył dwie opinie biegłych z zakresu prawa budowlanego - prof. Adama Podhoreckiego i Władysława Anklewicza oraz jedną z zakresu postępowania wodno-prawnego autorstwa Marii Mrozowskiej. Według starosty, są to zbędne w tym przypadku opracowania.
     - Wczoraj było święto, ale po powrocie z cmentarza postanowiłem usiąść i popracować nad tym pismem pana burmistrza Żnina, bo chciałbym to wreszcie zakończyć - powiedział starosta. Efekt tego był taki, że wczoraj, tuż przed południem ze Starostwa Powiatowego poszło kolejne pismo do burmistrza Żnina. W 12 punktach na 4 stronach starosta tłumaczył, czego oczekuje od inwestora, żeby sprawy formalnoprawne w związku z budową pomostów były ostatecznie zamknięte. Zdaniem Zbigniewa Jaszczuka, ekspertyzy z zakresu prawa budowlanego nie dotyczą w ogóle tematu, zaś ekspertyza z zakresu postępowania wodno-prawnego opiera się na rzędnych pomostów na podstawie stanu wody w 2016 r. Starosta uważa, że w przypadku podwyższonego stanu wód w przyszłości i w związku z tym możliwej decyzji o podniesieniu zastawki na Gąsawce, stan wody w jeziorze może się podnieść. Również inne, możliwe sytuacje związane z warunkami atmosferycznymi trzeba mieć na uwadze określając wysokość pomostów.
     (...) Panie Burmistrzu, zleca Pan różnym rzeczoznawcom wykonanie zbędnych ekspertyz, na które wydaje Pan publiczne pieniądze marnotrawiąc tak potrzebne w samorządach środki finansowe. Całą tę sprawę można było dawno załatwić wydając kilkaset złotych na aneks do operatu wodno-prawnego. To w Pana interesie jest, żeby wszystko było załatwiane tak, jak być powinno, aby w przyszłości ewentualnie uniknąć odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków. Chyba, że kieruje się Pan innymi poza merytorycznymi przesłankami?
     Proszę zatem o podjęcie takich działań, które pozwolą definitywnie zakończyć tę sprawę zgodnie z obowiązującym prawem, pozwolą uniknąć wydania decyzji o cofnięciu pozwolenia wodno-prawnego i ewentualnego wielomiesięcznego trybu odwoławczego, gdyż przynajmniej mnie jest to niepotrzebne (...) - tymi słowami Zbigniew Jaszczuk podsumował swoje wczorajsze pismo do Roberta Luchowskiego.
     Jednocześnie starosta poprosił o zrealizowanie wcześniejszych swoich zaleceń (wykonanie aneksu do operatu wodno-prawnego z uzgodnieniami) przedłużając termin do 15 listopada. Swoje pismo wysłał też do wiadomości Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żninie, do KPZMiUW we Włocławku oraz do jego oddziału rejonowego w Bydgoszczy.
     W poniedziałek (31 października) skierowaliśmy do Urzędu Miejskiego w Żninie pytanie o koszty, które poniosła gmina zamawiając ekspertyzy biegłych w zakresie prawa budowlanego i postępowania wodno-prawnego.
     - 28 października Starosta Żniński otrzymał pismo przedstawiające stanowisko Gminy Żnin, w sprawie budowy dwóch pomostów wraz z zagospodarowaniem nabrzeża nad Jeziorem Żnińskim Małym. Stanowisko to jest konsekwentne: inwestor wprowadzając w lipcu 2016, na podstawie oświadczenia projektanta, zmiany w toku prowadzonych robót budowlanych, nie naruszył warunków pozwolenia wodnoprawnego oraz pozwolenia na budowę. Ze względu na liczne wątpliwości starosty oraz wszczęte 30 września 2016 r.
     przez niego postępowanie w sprawie cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie dwóch pomostów nad Jeziorem Żnińskim Małym, dla właściwego przeprowadzenia procesu dowodowego w postępowaniu administracyjnym, zostały przygotowane stosowne opinie rzeczoznawców. Są one niezbędnym i celowym materiałem dowodowym w prowadzonej procedurze administracyjnej, zostały sporządzone przez osoby, które są cenionymi ekspertami w obszarze prawa wodnego i prawa budowlanego. Koszty przygotowania opinii wyniosły łącznie 4.400 zł. Nie byłoby potrzeby przygotowywania opinii i ponoszenia dodatkowych kosztów, gdyby nie wszczęcie przez Starostę Żnińskiego, w naszej opinii nieuzasadnionego, postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego - przekazał nam Paweł Sikora, doradca burmistrza ds. rozwoju lokalnego oraz p.o. kierownik wydziału turystyki, rozwoju i promocji w Urzędzie Miejskim w Żninie
     Tymczasem nad Jeziorem Czaplem prace w związku z budową pomostów są już ukończone. Wczoraj, wietrznym rankiem, pracownicy firmy z Chojnic, która wybudowała pomosty, jeszcze dokonywali poprawek przy jednej z lamp oświetleniowych. Co gorsza, okazało się, że mimo iż pomosty nie zostały jeszcze oddane do użytku, to już na głównym były ślady po spożywaniu alkoholu. Na jednej z ławeczek oraz na balustradzie stały puste butelki po piwie, mimo że obiekt jest wyposażony w liczne kosze na odpady. Poza tym oderwana została osłonka mechanizmu do wciągania i opuszczania flagi na jednym z masztów.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1290 (44/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości