Reklama

Zamiast lasku będą domki jednorodzinne

Józef Kruszka ma pretensje do burmistrza
     Zamiast lasku będą domki jednorodzinne
     Mieszkaniec ul. Ogrodowej w Łabiszynie uważa, że ma zagwarantowane od lat osiemdziesiątych prawo do korzystania z części działki za swoją posesją jako wyjazdu prosto na obwodnicę miasta. Jednak gmina sprzedała tę działkę, a burmistrz wydał dla niej warunki zabudowy domami mieszkalnymi.

Józef Kruszka uważa, że ma prawo do wyjazdu ze swojej posesji przy ul. Ogrodowej bezpośrednio na obwodnicę miasta, ponieważ obiecano mu to przed 25 laty. Wyjazd ten miał się znajdować w miejscu, gdzie stoi Józef Kruszka i miał prowadzić prosto od jego posesji (dom w głębi z szarą elewacją).
             fot. Karol Gapiński

     Rzemiosło stolarskie pasjonowało Józefa Kruszkę od młodości, kiedy to mieszkał jeszcze w domu rodzinnym w jednej z wsi pod Łabiszynem. Od końca lat siedemdziesiątych zaczął wydeptywać ścieżki do łabiszyńskiego magistratu szukając możliwości zakupienia od gminy działki, na której mógłby wybudować dom jednorodzinny i warsztat stolarski. - Wreszcie po około 5 latach udało mi się nabyć od gminy Łabiszyn prawo wieczystej dzierżawy na 99 lat działki o powierzchni 637 m2 przy ul. Ogrodowej w zachodniej części miasta - opowiada Józef Kruszka.
       Marzenia a ich realizacja
     Pomimo że 637 m2 to nie była zbyt wielka powierzchnia, biorąc pod uwagę, że prócz domu miał powstać warsztat, to jednak projektantom, którym Józef Kruszka zlecił zaprojektowanie swej posesji, udało się spełnić jego oczekiwania. Warsztat przylegał  bezpośrednio do części mieszkalnej. Do domu i do warsztatu prowadziło wejście od ulicy Ogrodowej. Projekt zakładał rozbudowę warsztatu w kierunku obwodnicy Łabiszyna, czyli na podwórzu. Te plany zostały zatwierdzone przez magistrat w Łabiszynie. Była połowa lat osiemdziesiątych.
     Teren pomiędzy działką, na której zaprojektowano i wkrótce wybudowano dom Józefa Kruszki, oraz warsztat (na początku tylko część) oddzielała od obwodnicy Łabiszyna działka, wtedy należąca do gminy. Państwowy Wojewódzki Inspektorat Sanitarny wówczas - również zakładając, że zgodnie z projektem warsztat Józefa Kruszki zostanie rozbudowany jeszcze kilkanaście metrów w głąb jego działki, praktycznie do jej granicy - stawiał warunek, że działka pozostająca we władaniu gminy będzie strefą izolacyjną dla warsztatu. Miała tam być posadzona zieleń niska i wysoka. Taki warunek inspektoratu dyktowany był troską m.in. o to, aby hałas z warsztatu stolarskiego był częściowo tłumiony. Wyjazd z warsztatu na obwodnicę miał przebiegać przez strefę izolacyjną.
     Józef Kruszka wybudował dom mieszkalny i główną część warsztatu. Planowanej części z tyłu nie wybudował. Po latach smykałkę do pracy w drewnie zaczął wykazywać syn Józefa Kruszki. Ojciec wierzył, że w następnych latach warto będzie warsztat rozbudować z myślą o nim.
     Zamiast lasku - domy mieszkalne
     W 2004 r. - jak mówi Józef Kruszka - przypadkowo dowiedział się, że gmina sprzedała działkę (obecnie w ewidencji gruntów pod nr. 533/1), która miała być w części strefą izolacyjną dla planowanego warsztatu. Działka ta ma 2.500 m2 i doskonale nadawała się pod zabudowę mieszkaniową. Jednak zdaniem Józefa Kruszki, pas kilku metrów, na szerokość wyjazdu z jego posesji do obwodnicy miasta, nie powinien być sprzedany, bo on miał już w latach osiemdziesiątych zapewniony wyjazd przez ten pas terenu.
     Od tamtego czasu interweniował w ratuszu, przypominając burmistrzowi Jackowi Idziemu Kaczmarkowi, że według planu zagospodarowania przestrzennego sprzed 20 lat miał być na sprzedanej teraz działce lasek jako strefa izolacyjna dla warsztatu. Burmistrz jednak uważał, że stary plan zagospodarowania jest już nieaktualny i ustalenia z lat osiemdziesiątych nie mogą być wiążące. Jesienią 2006 r. wydał decyzję dotyczącą warunków zabudowy działki 533/1. Nowy właściciel działki zamierzał wybudować tam trzy domy mieszkalne.
     Józef Kruszka nie ma w księdze wieczystej prowadzonej dla swojej działki zapisu o ustanowieniu dla niego prawa przejazdu przez działkę sąsiednią. Burmistrz wskazuje, że Józef Kruszka przez te wszystkie lata miał możliwość wystąpić o wyznaczenie służebności 3-metrowego pasa drogi wyjazdowej do obwodnicy. - Moim zdaniem pan Józef Kruszka nie wystąpił o wyznaczenie służebności takiej drogi z uwagi na to, że posiada już dostęp do drogi publicznej, jaką jest ul. Ogrodowa. W takiej sytuacji nie bardzo miałby w ogóle argument przed sądem, by obiegać się o służebność w celu zapewnienia sobie drugiego wyjazdu na inną drogę - uważa Jacek Idzi Kaczmarek.
     - Zrozumiałbym argumenty pana burmistrza, gdyby chodziło o budowę obiektów ogólnospołecznych, typu szpital, szkoła czy autostrada, ale w tym przypadku działka 531/1 sprzedana została pod prywatne cele mieszkaniowe, co 5 lat temu pan burmistrz potwierdził, wydając decyzję o warunkach zabudowy dla 3 domków na tej działce. Mam świadomość, że nastąpiła od czasu, gdy nabyłem prawo do mojej działki, zmiana ustrojowa i wiele przepisów jest teraz nieaktualnych, w tym plany zagospodarowania przestrzennego, a środki ze sprzedaży gruntu zasiliły budżet gminy, ale pozostaje też czynnik ludzki, który moim zdaniem powinien w każdym ustroju i działaniu ludzi być brany pod uwagę. A przede wszystkim, skoro coś było ustalone przez urzędników wcześniej, to ich następcy powinni te ustalenia respektować, zwłaszcza że nawet są jeszcze osoby pracujące w magistracie, które pracowały też ponad 20 lat temu, gdy te ustalenia zostały powzięte - uważa Józef Kruszka.
     Wyrok sądu
     Z tych powodów pod koniec 2006 r. Józef Kruszka złożył odwołanie od decyzji burmistrza Jacka Idziego Kaczmarka do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Ta instytucja podtrzymała decyzję burmistrza. Jednak argumentacja SKO nie przekonała mieszkańca ul. Ogrodowej i na początku 2007 r. złożył kolejne odwołanie od decyzji burmistrza w sprawie wydania warunków zabudowy dla sprzedanej działki. Tym razem instancją odwoławczą był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. Zapadł wyrok, który uznał, że decyzja burmistrza o warunkach zabudowy dla 3 domów mieszkalnych na działce 531/1 nie podlega wykonaniu. Sąd przychylił się do argumentów Józefa Kruszki, który wskazywał, że wydanie decyzji naruszało prawo do dojazdu, i że jako sąsiad powinien być zawiadomiony o sprzedaży działki, co umożliwiłoby mu wypowiedzenie się w tej sprawie.
     - Co więcej, ja sądzę, że przecież mogło spokojnie dojść do przesunięcia sprzedawanej przez gminę działki, tak że byłaby ona trochę mniejsza, ale nadal mogłyby stanąć tam 3 domy, a ja przy tym miałbym zagwarantowaną możliwość wyjazdu z warsztatu na obwodnicę w przyszłości - zauważa Józef Kruszka, który swój dom i warsztat ma na działce nr 531. Po wyroku WSA sytuacja była patowa. Józef Kruszka zagwarantował sobie tym wyrokiem, że teren, gdzie planował przed laty wyjazd z warsztatu, nie będzie zajęty przez budowę domu, ale też działka ta nie należała już do gminy, a do prywatnego nabywcy, który miał co do tego terenu inne plany.
     - Pan Józef Kruszka w 1985 r. został wieczystym dzierżawcą działki na ul. Ogrodowej. Wówczas na tym obszarze - mam na myśli też działkę sąsiednią za posesją pana Kruszki w kierunku obwodnicy, czyli działkę 533/1 - obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i rzeczywiście według tamtego planu działka 533/1 to miały być tereny zielone. Działka ta została sprzedana przez gminę na początku lat dziewięćdziesiątych, czyli było to w czasach, kiedy nie byłem jeszcze burmistrzem i nie pracowałem w Urzędzie Miejskim. Tamta sprzedaż nastąpiła w wyniku przetargu, więc na pewno informacje o przetargu znalazły się na tablicy ogłoszeniowej. Na pewno nie było takiego przepisu, żeby informować o sprzedaży sąsiada tej działki - pana Kruszkę - w trybie indywidualnym, przez korespondencję. To jest małe miasto, małe środowisko i nie uwierzę, że Józef Kruszka przez kilkanaście lat nie wiedział, że sąsiadująca z nim działka została sprzedana. Podsumowując: działka 533/1 została sprzedana około 20 lat temu - mówi burmistrz Łabiszyna.
     Po wydzieleniu drogi nie jest już sąsiadem
     Przypomina on, że z końcem 2003 r. przestały w całym kraju ustawowo obowiązywać plany zagospodarowania przestrzennego sporządzone przed 1997 r. W związku z tym nowy właściciel działki 533/1 mógł wystąpić o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. - Została rozpoczęta procedura, w wyniku której pan Józef Kruszka doprowadził wyrokiem WSA do uchylenia decyzji o warunkach zabudowy. W związku z powyższym właściciel działki 533/1, żeby uwzględnić oczekiwania pana Kruszki dotyczące możliwości zagwarantowania mu wyjazdu z jego posesji na obwodnicę, postanowił wydzielić ze swojej działki pas, częściowo wzdłuż granic sąsiada, jako drogę wewnętrzną, którą w przyszłości będzie możliwość wyjazdu dla pana Kruszki do ul. Słonecznej i stąd dalej, na obwodnicę. Droga ta należy do właściciela sprzedanej przez gminę 20 lat temu działki, ale będzie drogą, z której mogli będą korzystać wszyscy wyjeżdżający w kierunku ul. Słonecznej. Moja decyzja w sprawie warunków zabudowy na sprzedanej działce 533/1 z 2006 r. została wyrokiem WSA unieważniona, ale też nikt już na podstawie tamtej decyzji niczego nie przedsięwziął - mówi burmistrz.
     Po wydzieleniu drogi wewnętrznej od działki Józefa Kruszki do ul. Słonecznej przez nowego właściciela działki 533/1, zdaniem burmistrza Łabiszyna, Józef Kruszka nie jest już bezpośrednim sąsiadem działki budowlanej 533/1 (oddziela ją teraz od jego posesji wydzielona droga do ul. Słonecznej), dlatego została przez Jacka Idziego Kaczmarka wydana całkiem nowa decyzja o warunkach zabudowy, a Józef Kruszka nie miał tu już nic do powiedzenia, bo nie jest już sąsiadem działki budowlanej, tylko sąsiadem drogi wewnętrznej.
     Rozgoryczenie mieszkańca i satysfakcja burmistrza
     W efekcie teraz Józef Kruszka nie będzie miał szans na uzyskanie wyjazdu z posesji bezpośrednio na obwodnicę, bo teren, który kiedyś miał być strefą ochronną dla warsztatu stolarskiego, zostanie zabudowany. - Ta droga wewnętrzna wzdłuż działki do ul. Słonecznej nie pozwoli według mnie na normalny wyjazd spod planowanego warsztatu, zwłaszcza że spod warsztatu wyjeżdżać przecież będą samochody typu pick-up, bo wywożone mają być produkty rzemieślnicze - uważa Józef Kruszka.
     Zdaniem Józefa Kruszki to, że burmistrz pozwolił na rozpoczęcie prac budowlanych na sprzedanej wcześniej działce jest niedotrzymaniem wyroku WSA i późniejszych obietnic, które burmistrz mu czynił. Pismo w sprawie wyjaśnienia zaistniałej sytuacji w zeszłym tygodniu skierował do burmistrza Łabiszyna. Jacek Idzi Kaczmarek powiedział nam jednak, że odpowiedź dla pana Józefa Kruszki będzie negatywna, a argumentacja taka, jaką burmistrz przedstawił powyżej. Ponadto Jacek Idzi Kaczmarek dodał: - Nie rozumiem w ogóle, dlaczego pan Józef Kruszka uzurpuje sobie dostęp do swojej posesji z dwóch stron: od ul. Ogrodowej, który zawsze posiadał i bezpośrednio od obwodnicy, który chciałby mieć. Póki co, nikt w mieście takich udogodnień nie ma i nie wiem, dlaczego miałby je mieć pan Józef Kruszka. Zwłaszcza, że rozbudowa jego warsztatu cały czas jest tylko w sferze deklaracji i póki co nie prowadzi on, ani nikt inny, na jego posesji działalności gospodarczej. A z drugiej strony są przecież w mieście przedsiębiorcy, stolarze i nie tylko, także w rejonie Nowego Rynku, którzy prowadzą działalność gospodarczą i ruch do ich warsztatów, do ich firm odbywa się od lat na drogach wewnętrznych, a żaden z nich nie ma więcej niż wjazd z jednej tylko ulicy do swojego warsztatu. Nie widzę powodu, by w przypadku pana Józefa Kruszki miałoby być inaczej - uważa burmistrz.
     Według Jacka Idziego Kaczmarka sprzedaż działki 533/1 nie wiązała się tylko z jednorazowym zyskiem dla gminy z tej transakcji 20 lat temu. Po pierwsze, zysk będzie też przez następne lata z tytułu podatku od nieruchomości. Po drugie, wcześniej przez dziesiątki lat nie zabudowana działka była wykorzystywana jako dzikie wysypisko śmieci. Panował tam nieład i wszystko wyglądało nieestetycznie. Według burmistrza, to, że powstaną tam domy, wpłynie pozytywnie na estetykę obrzeży Łabiszyna.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1017 (32/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości