Reklama

Zwalniając ludzi uratowałem "Spomasz"

Leszek F. zeznaje:
   Zwalniając ludzi uratowałem "Spomasz"
     Po dziewięciu miesiącach przed żnińskim sądem ponownie odbyła się rozprawa dotycząca powstania spółki "Spomasz" - maszyny spożywcze sp. z o.o. Według opinii prezesa Leszka F. - działania prokuratury podyktowane były bardziej tym, że doniesienie złożył poseł na Sejm, niż sprawami merytorycznymi.

     Od pierwszego procesu oskarżonych Leszka F. i Jana B., obecnego i byłego szefa "Spomaszu" SA minęły dwa lata. Poprzedni przewód sądowy zakończył się w lutym, a wyrok nie został wydany ze względu na odejście ze żnińskiego sądu sędziny Wydziału Karnego Doroty Biernikowicz. Wczoraj po raz drugi już, tym razem w innym składzie, przewodniczący składu sędziowskiego Łukasz Bem otworzył przewód sądowy.
     Aby zrozumieć obronę oskarżonych, trzeba przypomnieć, iż doniesienie do prokuratury złożył w 2003 roku poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Markowski. Wskazywał na fakt popełnienia przez kierownictwo spółki przestępstwa związanego z celowym przeniesieniem majątku starej spółki "Spomasz SA" do nowej "Spomasz - maszyny spożywcze". Prokuratura postawiła zarzut Janowi B. i Leszkowi F. z tytułu artykułu 301 par.1, który mówi, że kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli ogranicza zaspokojenie ich należności poprzez utworzenie nowej firmy i przenosi do niej majątek ze starej, to podlega karze pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
     Obydwaj oskarżeni nie przyznali się do zarzucanego im czynu. "Spomasz - maszyny piekarnicze" sp. z o.o.powstała w 2002 roku. Jan B. był wówczas członkiem zarządu obydwu spółek, a Leszek F.  był prezesem "Spomaszu" SA.
     Przed sądem Jan B., który w żnińskiej fabryce maszyn i urządzeń przemysłu spożywczego pracuje od 1986 roku, zeznał wczoraj, że tak naprawdę, to władze firmy rozważały decyzję związaną z ogłoszeniem upadłości już w 1996 roku. Było to spowodowane złą sytuacją finansową. Kolejny raz ogłoszenie upadłości groziło "Spomaszowi" na przełomie 2001 i 2002 roku. Wtedy od upadłości uchroniło firmę przejęcie jej przez Leszka F. Było to w lutym 2002 r. Przypomnijmy, że nowy właściciel przejął "Spomasz" poprzez złożenie oferty na wykup udziałów Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Leszek F. zeznał, że kupił "Spomasz" SA dlatego, że oferował za niego najwięcej. - "W 2002 roku musiała nastąpić upadłość" - zeznawał Jan B.
     Następnie Leszek F. zeznał, iż po przejęciu "Spomaszu" SA zastał w firmie trudną sytuację: nadmiar majątku, nadmiar zatrudnienia, spadek produkcji i należności wobec wierzycieli. Z tymi ostatnimi porozumiał się we wrześniu 2002 roku podpisując z nimi układ o spłacie należności.
     W tym samym czasie zostaje utworzona nowa firma "Spomasz - maszyny spożywcze" sp. z ograniczona odpowiedzialnością. Wczoraj sąd dociekał po co oskarżony taką spółkę utworzył i co było przedmiotem jej działalności.
     Leszek F. powiedział, że utworzenie nowego podmiotu miało na celu uregulowanie sytuacji finansowej. Zdaniem oskarżonego chodziło przede wszystkim o to, żeby nowa firma mogła podjąć produkcję. "Spomasz" SA stracił wiarygodność u potencjalnych  kontrahentów. Uzyskiwane pieniądze ze sprzedaży były przeznaczane na uregulowanie spraw pracowniczych, a na materiały konieczne do produkcji brakowało środków. Nowa spółka podjęła produkcję maszyn spożywczych, a poprzednia miała zająć się produkcją dla wojska. Oskarżeni zeznali, że zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej było coraz mniej. W przeciągu pięciu ostatnich lat produkcja kuchni polowych wynosiła średnio 25 sztuk rocznie, a w roku bieżącym w "Spomaszu" nie powstała ani jedna.
     Prezes zakładu powiedział też, że restrukturyzacja firmy poprzez redukcje zatrudnienia była konieczna, a wymusiły to jeszcze zajęcia komornika. Leszek F. dodał, że sama restrukturyzacja wywołała ferment w Żninie. Jego zdaniem, wydzielenie jednej firmy ze starej w procesie przekształceń  nie jest niczym nowym. Dzięki temu spółka z o.o. podjęła produkcję i potencjalne zyski powodowały, że wartość spółki akcyjnej wzrosła. Tym bardziej, że 100% udziałowcem nowego "Spomaszu" jest stary.
     - "W tym czasie egzekucje trwały i nikt nie pomógł. Ani prokuratura, ani poseł Markowski, ani sąd" - wyjaśnił oskarżony. Powiedział też, że w chwili przemian w zakładzie zauważył niechęć związków zawodowych do współpracy. Sytuację pogorszyły kolejne zajęcia przez komornika. Spowodowały to pozwy zwalnianych pracowników.
     - "Nie rozumiem oskarżeń pod moim adresem. Wszystko opiera sie na nagonce medialnej. Nie można obojętnie obok tego przejść, to niszczenie obydwu firm. Mówienie o tym, że prezesi są oskarżeni o wyprowadzenie majątku negatywnie nastawia do nas potencjalnych kontrahentów. Poseł Markowski wydzwaniał do naszych wierzycieli z informacjami o tym, że utworzona została nowa spółka. Pierwszy pozew został oddalony. Więc poseł z prokuraturą na siłę szukali pokrzywdzonych. Poseł Markowski nigdy się ze mną nie kontaktował, nie próbował, a nawet nie chciał się kontaktować. Podbijanie atmosfery wynikało z jego ambicji politycznych. A jego działania szkodzą firmie" - zeznał Leszek F.
     Oskarżony powtórzył, iż ze spółki akcyjnej nie został wyprowadzony do nowej firmy żaden majątek. Wyjaśnił, że "Spomasz" SA docelowo nie ma zajmować się już produkcją, a zagospodarowaniem własnego majątku. Powiedział także to, że w chwili obecnej sytuacja w obydwu zakładach jest ustabilizowana, a teraz spółki zajmują się realizacją kontraktu dla Iraku.
     - "Podczas przesłuchania na policji usłyszałem, że bez względu na to co powiem, to i tak sprawa trafi do sądu, bo nikt jej nie umorzy. Natrudziłem się, aby złożyć wyjaśnienia. Mówiłem o matematyce, a nie o swoich poglądach. Po co to wszystko?" - pytał oskarżony.
     Wczoraj zeznawali także świadkowie, którymi byli obecni pracownicy, a także radca prawny zakładu, lecz działo sie to już po zamknięciu bieżącego numeru naszej gazety - tę część procesu zrelacjonujemy za tydzień.
     Poseł Tomasz Markowski był nieobecny ze względu na obowiązki poselskie jakie pełnił w Warszawie.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 716 (44/2005)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości