Żnin, nóż, atak, ranny
6 ciosów nożem
10 lat więzienia grozi 31-latkowi ze Żnina, który zaatakował nożem 26-latka. Sprawca zadał swojej ofierze 6 ciosów w klatkę piersiową i brzuch. Pokrzywdzony trafił z obrażeniami do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W środę 24 lutego w Żninie przed 19.00 na ul. Średniej przed sklepem monopolowym doszło do sprzeczki dwóch mężczyzn. W jej efekcie jeden z nich zaatakował drugiego nożem. Chwilę później dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie od 26-letniego mężczyzny, o tym, że kilka minut wcześniej został on bez powodu zaatakowany przez nieznanego mu sprawcę, a następnie kilka razy ugodzony nożem w klatkę piersiową oraz brzuch.
Policjanci w pierwszej kolejności na miejsce tego zdarzenia wezwali karetkę pogotowia, a następnie rozpoczęli poszukiwania sprawcy tego przestępstwa. Na szczęście obrażenia ciała jakich doznał ten 26-latek okazały się nie zagrażające jego życiu. Poszkodowany to Mateusz K., mieszkaniec jednej z wiosek na terenie gminy Barcin. Jak przekazał Robert Wróblewski z KPP w Żninie, poszkodowany przekazał funkcjonariuszom rysopis napastnika. Oznajmił, że do sprzeczki między nimi doszło chwilę wcześniej w sklepie na ul.Średniej, a sam atak nastąpił już po wyjściu poszkodowanego ze sklepu. Mieszkaniec gminy Barcin został zaatakowany na rogu ul. średniej i Pocztowej. Później sam dotarł do komendy policji. Funkcjonariusze udzielili mu najpierw pomocy przedmedycznej i zaraz wezwali pogotowie. Poszkodowany trafił do Pałuckiego Centrum Zdrowia.
Jak się okazało o ustaleniu sprawcy zdarzenia zadecydowały przesłuchania świadków oraz analiza nagrania monitoringu jednego ze sklepów. Na tej podstawie żnińscy funkcjonariusze wytypowali sprawcę, który już po kilkunastu minutach od zdarzenia został zatrzymany na jednej z ulic miasta. Okazał się nim 31-letni żninianin Jarosław M. Mężczyzna ten był już znany policjantom ze względu na kryminalną przeszłość. Następnie 31-latek trafił do policyjnego aresztu celem wyjaśnienia sprawy i wytrzeźwienia, bo miał ponad 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Materiał dowodowy (m.in. nóż z czarną rączką, którym zaatakował Jarosław M.) jaki został zgromadzony przez śledczych jednoznacznie wskazuje, że uszkodzenia ciała dokonał właśnie zatrzymany mężczyzna. Jeszcze dzisiaj (25 lutego) ten 31-latek usłyszy zarzuty, a następnie trafi przed oblicze prokuratora, który zdecyduje o jego losie. Podejrzany może usłyszeć zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała z artykułu 156 paragraf 1 kodeksu karnego) i grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Karol Gapiński, 25 II 2016
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze