Reklama

Dla jednych symbol patriotyzmu, dla innych fałszowanie historii, a tak czy inaczej starego Pomnika Walk i Męczeństwa na janowieckim rynku już nie będzie

- Pomnik fałszuje historię. Tragiczną dla Polski drugą światową wojnę sprowadza do faszyzmu i ofiar hitlerowskiego barbarzyństwa […] Podane argumenty powinny przesądzać o całkowitym zniknięciu pomnika – mówi burmistrz Leszek Grzeczka. Monument postawiony zostanie na cmentarzu ewangelickim.

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji działająca przy radzie miejskiej w Janowcu Wielkopolskim zajęła się wnioskiem o historyczne zachowanie pomnika upamiętniającego ofiary hitlerowskiego barbarzyństwa. Radni zadecydowali o zmianie lokalizacji monumentu, który umiejscowiony był na rewitalizowanym rynku od 1975 roku.

ARGUMENTY ZA

 - Uważamy, że niemiecki cmentarz ewangelicki nie jest odpowiednim miejscem żeby monument tam ustawiono. Wiadomość od mieszkańców do biura poselskiego dotarła 12 września. Oto cytat „Nie pozwólcie, aby pomnik upamiętniający ofiary ustawiono docelowo w miejscu spoczynku oprawców”. Nie do końca się z nią zgadzam. Są tam pochowani Niemcy. Oni nie byli być może okupantami, czego do końca nie wiemy. Proponujemy żeby ten pomnik ustawić na wolnym skwerze w parku miejskim, na terenie szkoły podstawowej bądź w innym miejscu zaproponowanym przez urząd miejski. Na nim wychowało się jedno pokolenie. Wyraża hołd zamordowanym i spełnia funkcje historyczną. Były lata kiedy go bardziej upamiętniano i kiedy mniej jednak zawsze miał przesłanie, czyli hasło nigdy więcej wojny. My musimy pamiętać, że to co dzisiaj mamy zawdzięczamy tamtemu pokoleniu. Pomnik nie może być chowany gdzieś na obrzeżach. To perełka Janowca – mówi Tomasz Rogoziński.

Reklama

Monument zaprojektowali artyści ze Żnina. On przestrzega przed wojną. Stąd pomysł ustawienia tam gdzie będzie przemawiał do ludzi i ostrzegał przed wojnami. - Wolność jest czymś o co trzeba walczyć, a pomnik zżył się z historią Janowca. To z rynku, na którym stał wychodzili powstańcy wielkopolscy, żeby walczyć z wrogiem. Znajdźmy godne miejsca dla monumentu. Pamiętam jak kiedyś rozpoczęcie roku szkolnego odbywało się na janowieckim rynku, aby upamiętniać tych co polegli również w Katyniu [na pomniku brakuje ofiar Katynia – przyp. red.]. Młode pary składały ślubne wiązanki pod pomnikiem - tak w imieniu mieszkańców powiedziała wnuczka powstańca i współautorka wniosku Barbara Grajek.  

ARGUMENTY PRZECIW

Reklama

Trochę inaczej myśli burmistrz Leszek Grzeczka, który chce odrzucenia przez komisję wniosku przekazanego 7 września. – Pomnik do maja stał na rynku i w ocenie wielu osób oraz mojej jest brzydką bryłą betonu. Umieszczenie go w parku miejskim im. Wiktora Łuczaka lub na terenie szkoły podstawowej im. Tadeusza Kościuszki pasowałoby jak przysłowiowa pięść do nosa. W publicznej przestrzeni pojawiły się głosy o odstraszających wrażeniach wywoływanych przez widoczne na pomniku postacie, co dodatkowo dyskredytuje pomysł umieszczenia go na terenie gdzie przebywają dzieci. Poza tym pomnik fałszuje historię. Tragiczną dla Polski drugą światową wojnę sprowadzał do faszyzmu i ofiar hitlerowskiego barbarzyństwa. […] Nie wspomina o ideologii, która we wrześniu 1939 roku na dziesięciolecia zalała Polskę i pociągnęła za sobą miliony ofiar. Biorąc pod uwagę czasy powstania monumentu fałsz jest zrozumiały. Podane argumenty powinny przesądzać o całkowitym zniknięciu pomnika. – tłumaczy Grzeczka. Umiejscowienie na cmentarzu ewangelickim monumentu, zdaniem włodarza oraz innej grupy mieszkańców, jest ukłonem do ludzi mających odmienny pogląd. Takie rozwiązanie pozytywnie zaopiniował konserwator oraz konsystorz ewangelicki administrujący obiektem na Młyńskiej. Kompromisem było również nie ruszanie pomnika przed rewitalizacją rynku. Burmistrz przyznał, że gdyby tylko  on miał podjąć decyzję pomnika nie byłoby na rynku i w ogóle w publicznej przestrzeni dużo wcześniej.

Wiceburmistrz natomiast zarzuca autorom wniosku zbyt późne podjęcie działań. Gmina po podjęciu przez miejskich radnych uchwały podjęła zarówno działania finansowe jak i prawne. – Zmiana lokalizacji przekreśla wszystko co dotychczas wykonano tzn. demontaż i przeniesienie pomnika na cmentarz przy ulicy Młyńskiej. Przygotowano niezbędną dokumentację projektową. Wykonano również mapę do celów projektowych z wrysowaniem postawienia na konkretnej działce. Na podstawie tych dokumentów zgłoszono działania do starostwa powiatowego, które aktualnie jest w trakcie procedowania zgłoszenia. Dopiero wtedy można przystąpić do odtworzenia pomnika. Jesteśmy w trakcie zbierania ofert cenowych. Jedna oferta może nas kosztować 55.350 zł brutto za wykonanie fundamentu, nowego postumentu i ustawienie. To wszystko  na pewno nie potrwa tydzień chociażby dlatego, że nie wiem czy roboty budowlane zaczną się w tym roku – wyjaśnia Michał Werkowski. Koszt tych działań przekracza 10.650 zł nie licząc robocizny, której cena nie jest jeszcze znana. Były inne opcje lokalizacji monumentu. Mowa o parafialnym cmentarzu oraz skwerze przy dworcu autobusowym przy ulicy Gnieźnieńskiej. Nie chciał dyskutować na temat lokalizacji dyrektor janowieckiej podstawówki.

Reklama

PAMIĘĆ NIE ZAGINIE

W tym roku po raz pierwszy uczniów nie było pod pomnikiem na rynku nie tylko z powodu jego braku, ale z przyczyny prowadzonej rewitalizacji. W nowym miejscu dzieci się pojawią chociażby dlatego, że znajdzie się na mapie ważnych dla gminy miejsc przygotowywanej  przez Adama Lubawego.

Na cmentarzu jest jeszcze odnowiona, zbiorowa mogiła, o której trzeba pamiętać. Na terenie miasta są miejsca egzekucji oznaczone tabliczkami, które również należy upamiętniać. Na ryneczku w Żernikach jest pomnik. Ten wkrótce będzie odnowiony, gdyż władze już poprosiły o wycenę. Znaczy to, że pamięć o poległych nie zaginie bez względu na to, gdzie będzie czczona. Podobnego zdania jest członek komisji skarg i przewodnicząca miejskiej rady Aleksandra Walendowska. Ta jednak zwróciła uwagę na małą liczbę uczestników spotkań przy pomnikach i miejscach gdzie podczas wojny coś się wydarzyło.

Reklama

Na rynku natomiast postawiony zostanie inny monument nie obarczony błędami przeszłości, o których wspomniał burmistrz. Będzie nowy i wykonany z dobrego materiału, a nie zniszczony jak ten przeniesiony na cmentarz.

WNIOSEK ODRZUCONY

Uchwała rady miejskiej z 2 lipca bieżącego roku poparta przez 14 radnych, czyli wszystkich uczestniczących tego dnia w sesji, zadecydowała o przeniesieniu pomnika na ulicę Młyńską. Po dyskusji w gronie członków komisji skarg, wniosków i petycji, w wyniku głosowania prośba mieszkańców została odrzucona trzema głosami przy sprzeciwie radnej Elżbiety Kosickiej.

Reklama

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/10/2026 12:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości