- Przekazaliśmy firmie z Nowego Targu teren pod budowę pierwszych instalacji sieciowych z przepompowniami. Koparki pojawią się za kilka dni - informuje burmistrz Mariusz Piotrkowski. Firma Skiba Zakłady Mięsne chce ponownej decyzji środowiskowej. Dudek Paragliders czeka na poprawę sytuacji finansowej i wróci do przerwanego dwa lata temu projektu.
Strefa inwestycyjna w szubińskiej gminie jest od lat palącym tematem. Ziemia położona jest w zachodniej części Kowalewa, między powiatową drogą a ulicą Szkolną. Z ramienia Skarbu Państwa, jako właściciel dysponuje nią Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Licząc pełne uzbrojenie na maksymalną skalę całego, mniej więcej 100-hektarowego - usytuowanego przy drodze ekspresowej nr 5 w okolicach węzła Pałuki - obszaru potrzeba ponad 30.000.000 zł. Jednak, żeby strefa zafunkcjonowała wystarczy uzbroić w media trzy razy mniej, tzn. zainwestować około 10.000.000. Szczegóły opisaliśmy w wydaniu 1/2025 tygodnika Pałuki. Wracamy teraz do tematu i pytamy burmistrza Mariusza Piotrkowskiego, jak wygląda sytuacja. - Przekazaliśmy firmie z Nowego Targu teren pod budowę pierwszych instalacji sieciowych z przepompowniami. Chodzi o kanalizację sanitarną i przebudowę kolizji energetycznej w miejscu zaznaczonym na planie miejscowego zagospodarowania przestrzennego. Koparki pojawią się za kilka dni - informuje burmistrz. Do końca sierpnia roboty budowlane powinny się zakończyć. W najbliższym miesiącu rozpisany będzie jeszcze jeden przetarg na dalsze prace związane z kanalizacją deszczową i kolejnymi etapami sanitarnej. Po zakończeniu tego drugiego etapu cały, albo prawie cały wyznaczony teren, szacowany na mniej więcej 60 hektarów, będzie skanalizowany.
NEGOCJACJE
Przy tworzeniu strefy w Kowalewie niezbędna jest współpraca z Pomorską Strefą Ekonomiczną i Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa tzn. dysponentem tamtejszych gruntów. Bezpłatnie, ponieważ chodzi o cel publiczny, geodezyjnie wydzielono gminie Szubin tereny pod drogi. Po to, aby zostały przez samorząd odpowiednio uzbrojone w media. Co aktualnie samorządowcy czynią, mając przygotowaną wszelką dokumentację, łącznie z pozwoleniem na budowę. Pozostałe grunty chce kupić pomorska strefa, żeby zaoferować działki inwestorom. Do rozmów z KOWR-em przystąpiło także ministerstwo. - Negocjacje zakończyły się uzgodnieniem, że należy stworzyć nowy operat szacunkowy. Musi określić wartość wyznaczonego gruntu. Wcześniejsze ustalenia wyznaczyły zbyt dużą sumę, na którą strefa pomorska zgodzić się nie chciała. Uzgodnienie ceny uwolni dalsze działania związane ze sprzedażą działek potencjalnym inwestorom - dodaje Piotrkowski.
Ustalenie kwoty sprzedaży, atrakcyjnej dla każdej z negocjujących stron, może potrwać mniej więcej dwa miesiące. Dlaczego z KOWR-em nie negocjuje gmina? Po pierwsze ze względów finansowych. Z tej samej przyczyny zdecydowano się na uzbrajanie terenu etapami, co jest udogodnieniem dla przyszłego inwestora, który chce dostać grunt szybko i w pełni gotowy do wykonania zaplanowanego zadania. Drugi powód nienegocjowania z ośrodkiem wsparcia rolnictwa, to kontakty z potencjalnymi inwestorami, których pomorska strefa od dawna przyciąga. Gmina takich możliwości nie ma. Szubińskim planem na przyszły rok jest pozyskanie inwestora. Otrzyma on teren w pełni uzbrojony, a tym samym bardziej atrakcyjny tzn. z siecią kanalizacji, kanałem technologicznym, przyłączem internetowym i niezbędnymi mediami. Jeżeli przedsiębiorca zechce korzystać z gazu, to również nie ma problemu. Jest zaprojektowana odpowiednia gazówka, którą spółka gazowa wykona. - W przyszłym roku, jako że musimy zapewnić dojazd dla inwestora, będzie budowana droga asfaltowa. Oczywiście jej długość nie jest liczona w kilometrach, ale po prostu kilkaset metrów. Jeżeli pojawi się kolejny przedsiębiorca, to dobudujemy potrzebny odcinek - tłumaczy Piotrkowski. Zdaniem urzędników każdy chętny na zainwestowanie w kowalewskiej strefie otrzyma swoją działkę. Nieważne czy potrzebuje 5, 10, a nawet 20 hektarów. Trudno w tym momencie myśleć na dużo większą skalę.
FIRMA SKIBA NIE REZYGNUJE
Terenem w strefie Kowalewo/Słupy już 19 lipca 2021 roku zainteresowała się firma Skiba Zakłady Mięsne. Umiejscowiony na 30 hektarach i działkach 27/3 i 15/6 na terenie wsi Słupy i Kowalewo miał być przeznaczony pod budowę zakładu mięsnego z ubojnią trzody chlewnej, rozbiorem półtusz wieprzowych, konfekcją, magazynami i ekspedycją. Pozytywną decyzję środowiskową wydał 6 września 2023 roku szubiński burmistrz.
Spotkało się to z natychmiastowym sprzeciwem okolicznych mieszkańców obawiających się degradacji środowiska. - Jeśli dojdzie do budowy, to my mieszkańcy przestaniemy funkcjonować normalnie. Będziemy się na pewno odwoływać! - skomentowała wtedy Danuta Pilarska - prezeska Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu. Rzeczywiście, ten związek zaskarżył decyzję środowiskową do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy. W grudniu 2023 roku kolegium decyzji burmistrza nie uchyliło. Kolejna skarga ekologicznych rolników wpłynęła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Ten uznał 8 października ubiegłego roku skargę związkowców za zasadną. Poinformowała o tym media Mirella Łent, przewodnicząca Wydziału Informacji Sądowej w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Bydgoszczy.
W styczniu bieżącego roku Pałuki zadały zarządowi firmy Zakłady Mięsne Skiba kilka pytań dotyczących dalszych losów inwestycji w strefie Kowalewo. Oto one: 1. Jak skomentują Państwo uchylenie pozytywnej dla firmy decyzji burmistrza Szubina i Samorządowego Kolegium Odwoławczego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. 2. Czy firma złoży skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego bądź wystąpi do gminy z nowym wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej? 3. Czy firma planuje wstrzymać inwestycję w Kowalewie? 4. Jeżeli tak, to jakie są plany związane z wykupioną w szubińskiej strefie inwestycyjnej działką.
Marzena Łaźna, czyli kierowniczka działu marketingu, w lutym poinformowała nas o planach firmy. - Treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego została przez nas przeanalizowana. W dalszych działaniach będziemy uwzględniać wynikające z niego wytyczne, zgodnie z obowiązującymi procedurami administracyjnymi. Na obecnym etapie koncentrujemy się na analizie dostępnych możliwości dalszego postępowania w ramach obowiązujących przepisów prawa. Nasze działania są uzależnione od obowiązujących procedur administracyjnych oraz aktualnej sytuacji rynkowej. Nie zmieniamy swoich wstępnych założeń, cały czas procedujemy projekty.
Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak, że Andrzej Skiba wnioskuje o procedowanie decyzji środowiskowej od początku. Od szubińskiego włodarza uzyskaliśmy potwierdzenie, że będzie ona ponownie procedowana.
DUDEK PARAGLIDERS CZEKA
W kwietniu 2021 roku Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna poinformowała, że firma Dudek Paragliders wybuduje fabrykę na terenie inwestycyjnym w odległości pół kilometra od węzła Pałuki w Kowalewie, niedaleko powstającej drogi ekspresowej S5. Jak informowaliśmy na stronie www.palukiznin.pl, chodzi o jednohektarową działkę, a powierzchnia hali produkcyjnej ma mieć 2.500 metrów kwadratowych z możliwością powiększenia do 5.000. Inwestycja miała być zakończona do 31 grudnia 2023 roku.
Na tejże działce stoi obecnie biurowiec i zalano fundament pod produkcyjną halę. Zwróciliśmy się z prośbą do zarządu firmy Powair, a wcześniej Dudek Paragliders, z pytaniami o dalsze losy rozpoczętego w kwietniu 2021 roku paralotniarskiego projektu inwestycyjnego na terenie Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. - Planowana inwestycja była realizowana do wiosny 2023 roku, kiedy to musiała zostać zawieszona z powodu dwóch istotnych czynników: globalnej recesji wpływającej na rynek oraz gwałtownego wzrostu cen materiałów budowlanych w wyniku wybuchu wojny w Ukrainie. Okoliczności te doprowadziły do wyczerpania nadwyżek finansowych pierwotnie przeznaczonych na projekt. Nowa fabryka byłaby przeznaczona do produkcji paralotni. Jednak z powodu trwających transformacji nasz asortyment zostanie poszerzony o produkty z innych segmentów rynku. „Powair” aktywnie poszerza swój profil produkcyjny, poszukując partnerów w sektorach zielonej energii i obronności. Po poprawie sytuacji finansowej inwestycja zostanie wznowiona, z szacowanym czasem ukończenia - dziewięciu miesięcy od momentu wznowienia - wyjaśnia Pałukom prezes zarządu Wojciech Domański.
W stanie surowym otwartym stoi już budynek biurowy o powierzchni 700 metrów kwadratowych. Wylano także fundamenty pod halę produkcyjną. Jej powierzchnia wynosi 3.000 merów kwadratowych. Produkcja uruchomiona jest tymczasowo w Kowalewie oraz w żnińskiej filii zakładu.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze