W Wenecji około 2 lata temu powstała spopielarnia ciał ludzkich. W grudniu 2025 r. do żnińskiego starosty wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę w jej pobliżu budynku usługowego, z którego projektu wynika, że ma to być zakład utylizacyjny dla zwierząt. W kwietniu br. starosta wydał decyzję odmowną w tej sprawie, którą jednak wojewoda uchylił i przysłał do ponownego rozpatrzenia.
Otrzymaliśmy informację, z której wynikało, że pojawił się inwestor, który zamierza budować krematorium dla zwierząt w Wenecji, w sąsiedztwie istniejącej już spopielarni ciał ludzkich. Jest to na samym skraju Wenecji, niedaleko drogi powiatowej do Dąbrowy, po lewej stronie jadąc w kierunku Lasek.
Spalarnia dla zwierząt miałaby zostać wybudowana między istniejącymi zakładami, a mianowicie spopielarnią ciał ludzkich oraz zakładem produkcyjnym branży chemicznej Stapar.
Z naszych informacji wynikało, że wnioskujący o wydanie pozwolenia budowlanego na budowę nowego zakładu zamierzałby zająć się w Wenecji spalaniem zwierząt nie gospodarskich, a domowych. Czy rzeczywiście takie są plany? Postanowiliśmy skontaktować się z wnioskodawcą o wydanie pozwolenia budowlanego na działce w Wenecji. Odrzekł on, że nie będzie ze względu na tajemnicę handlową zdradzał swoich planów. Część z tych planów stanowi natomiast informację ogólnie dostępną i o tę można pytać w Starostwie Powiatowym w Żninie.
Skontaktowaliśmy się więc z Augustem Rymerem, kierownikiem wydziału urbanistyki w Starostwie Powiatowym w Żninie. Ten potwierdził, że procedowana jest sprawa wniosku o wydanie pozwolenia budowlanego, z którego wynika, że może chodzić o zakład kremacji padłych zwierząt. Wynika to z urządzeń i rozwiązań architektonicznych przedstawionych we wniosku o wydanie pozwolenia, a konkretnie w części projektowej.
Chodzi o działkę w Wenecji o numerze ewidencyjnym 233/7. 18 grudnia 2025 r. wpłynął do starosty wniosek o wydanie decyzji na budowę budynku usługowego o kubaturze 868 metrów sześciennych. Ma to być budynek kategorii XVII w prawie budowlanym.
W prawie budowlanym w skład tej kategorii wchodzą sklepy, centra handlowe, domy towarowe i hale targowe, restauracje, bary, kasyna i dyskoteki, warsztaty rzemieślnicze, stacje obsługi pojazdów i myjnie samochodowe, garaże powyżej dwóch stanowisk i budynki dworcowe. Jak wyjaśnia August Rymer, spalarnia padłych zwierząt ma się mieścić w pojęciu działalności usługowej.
Złożony w grudniu 2025 r. wniosek był następnie uzupełniany oraz uzupełniana była dokumentacja. Finalnie starosta Zbigniew Jaszczuk 30 kwietnia 2026 r. wydał decyzję o odmowie pozwolenia na budowę tego obiektu w Wenecji. Okazało się jednak, że sprawa nie została zamknięta. Otóż 2 lipca 2026 r. wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel uchylił decyzję żnińskiego starosty i przekazał ją do ponownego przeprowadzenia. Wojewoda zakwestionował odmowę wydania pozwolenia twierdząc, że starosta żniński powinien po raz drugi wezwać wnioskodawcę do uzupełnienia dokumentacji w zakresie dotyczącym określenia obszaru oddziaływań zabudowy. "Stanowisko starosty w tym zakresie nie zasługuje na aprobatę" - m.in. napisał wojewoda w piśmie uchylającym decyzję Zbigniewa Jaszczuka o odmowie wydania pozwolenia budowlanego.
29 lipca akta sprawy zostały ponownie przysłane do starostwa w Żninie i 17 sierpnia starostwo wezwało wnioskodawcę do uzupełnienia wniosku i dołączenia 2 egzemplarzy dokumentacji projektowej. Sprawa cały czas jest w toku.
Dlaczego krematorium dla zwierząt domowych, ale także padłych zwierząt bezdomnych, czy dziko żyjących, które zginęły w wypadkach na drogach i innych, jest inwestycją, która może rozwiązywać problemy współczesnego społeczeństwa? Pokrótce wskazał nam te problemy Andrzej Domagalski, powiatowy lekarz weterynarii w Żninie.
Otóż nie ma prawnych uwarunkowań do pozbywania się padłych zwierząt domowych oraz bezdomnych (padłych w schroniskach), a także dzikich zwierząt zabitych po zderzeniu się z pojazdami i w innych wypadkach, poprzez np. zakopanie tej padliny w ziemi. Takie były standardy kilkadziesiąt lat temu, ale teraz tak już nie jest. Istnieje mianowicie obowiązek utylizacji takich zwierząt przez właścicieli, czy też w przypadkach zwierząt bezdomnych - przez gminy, a w przypadku zwierząt zabitych w wypadkach - przez właściciela dróg itp., w przystosowanych do tego zakładach utylizacyjnych lub na cmentarzach zwierząt, bo takowe też istnieją.
Jeśli chodzi o spalarnię zwierząt domowych i bezdomnych oraz dzikich, to nie są te same zakłady co w przypadku zwierząt gospodarskich. Tutaj trzeba od razu zaznaczyć, że problem właściciela psa, kota, czy chomika itd. po śmierci pupila nie jest tak prosty w rozwiązaniu, jak w przypadku hodowcy zwierząt gospodarskich. W tym drugim przypadku koszty utylizacji pokrywane są bowiem przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, natomiast właściciele zwierząt domowych płacą za spopielenie ciała swego czworonożnego przyjaciela z własnych środków. Nie mogą nie tylko zakopać takiego truchła na podwórku. Nie mogą również przewozić ciała w prywatnym samochodzie do nawet uprawnionego zakładu utylizacyjnego. To może być wykonywane tylko przez transporter dopuszczony przez inspektorat weterynarii do użytku. Jeśli właściciel psa godzi się z tym, że zwierzę jest już bardzo stare, czy schorowane i chce mu ulżyć w cierpieniu, to zlecić też może uśpienie takiego zwierzęcia w zakładzie weterynaryjnym. Wtedy ponosi koszty, ale formalności utylizacji ciała swego zwierzęcia nie musi sam załatwiać, gdyż lekarze weterynarii mają często własne umowy z takimi krematoriami. Oczywiście można też zlecić pogrzeb pupila na cmentarzu dla zwierząt. W naszych okolicach krematorium dla zwierząt znajduje się np. w Toruniu, są też cmentarze w okolicach Bydgoszczy.
Otwarcie działalności w zakresie utylizacji padłych zwierząt wymaga zezwolenia włodarza gminy, a więc w przypadku Żnina będzie to burmistrz.
Dodajmy, że jeśli chodzi o spopielarnię ciał ludzkich, to część społeczności weneckiej nadal nie jest z istnieniem tego zakładu pogodzona. Procedowany jest w starostwie wniosek o wznowienie postępowania w prawie pozwolenia na budowę zakładu, mimo, że faktycznie od okołu 2 lat on już funkcjonuje.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze