Reklama

Barcina i Żnina rozdzielić się nie da

W wydziale komunikacji w starostwie
     Barcina i Żnina rozdzielić się nie da
     W wydziale komunikacji w Starostwie Powiatowym w Żninie znajdują się dwa pokoje dla interesantów. W jednym z nich załatwiane są sprawy klientów z gmin: Żnin i Barcin, a w drugim z pozostałych czterech gmin powiatu. Jedna z radnych Barcina otrzymała sygnały od mieszkańców, że w gabinecie żnińsko-barcińskim jest zbyt wielu klientów, przez co tłoczą się oni w kolejkach i nie mogą swych spraw załatwić od ręki.

     Radna Barcina Ewa Ciszak-Krych zgłosiła problem burmistrzowi Michałowi Pęziakowi. Poprosiła go, aby wystosował do starosty pytanie, czy nie da się tak zorganizować obsługi klientów w wydziale komunikacji, żeby ci z gminy Barcin i ci z gminy Żnin byli obsługiwani w dwóch różnych gabinetach.      Teraz bowiem często barcinianie narzekają na to, że muszą stać w kolejce razem z petentami z gminy Żnin do jednego gabinetu, a klienci z pozostałych czterech  gmin powiatu przed swoim gabinetem w wydziale komunikacji tak długich kolejek nie mają.
     Jeszcze podczas sesji Rady Miejskiej Barcina burmistrz Michał Pęziak, który kilka lat wcześniej był wicestarostą żnińskim i z racji tej funkcji miał bezpośredni nadzór nad wydziałem komunikacji w starostwie i doskonale zna tamtejsze realia, wyraził wątpliwość, czy w ogóle jest możliwe rozdzielenie obsługi klientów poszczególnych gmin na osobne gabinety.
     Obecny wicestarosta Robert Luchowski w ubiegłym tygodniu przekazał nam, że starostwo jeszcze nie otrzymało w tej sprawie żadnej korespondencji z Urzędu Miejskiego w Barcinie, jednak postanowił skonsultować propozycję radnej z Barcina z Tomaszem Mikołajczakiem, szefem wydziału komunikacji.
     Ten przekazał, że rzeczywiście, biorąc pod uwagę liczbę wszystkich mieszkańców w poszczególnych gminach, to Żnin z Barcinem mają około 38.000 osób, a  Janowiec, Łabiszyn, Gąsawa i Rogowo to łącznie niemal 32.500 osób. Jednak zdaniem Tomasza Mikołajczaka, te ostatnie cztery gminy, obsługiwane w pokoju nr 8, charakteryzują się większą liczbą rolników. To oznacza, że mają oni średnio więcej pojazdów, niż np. mieszkańcy bloków wielorodzinnych w miastach. Rolnicy mają ciągniki i przyczepy używane w gospodarstwie i samochody osobowe, a miastowi przeważnie tylko auta osobowe. Kierownik wydziału potwierdził, że nie ma warunków lokalowych w starostwie, by każda gmina w wydziale komunikacji rozpatrywana była w osobnym pokoju. Zarówno w gabinecie nr 8, jak i nr 11, gdzie obsługiwani są klienci z gmin Barcin i Żnin, pracuje po trzech pracowników. Należy pamiętać, że w gabinetach tych nie tylko wydawane są dowody rejestracyjne, ale też załatwiane inne sprawy. Tomasz Mikołajczak sprawdził w ewidencji załatwianych klientów, ilu się ich przewija codziennie i okazało się, że liczba klientów w pokoju nr 11 (Żnin i Barcin) nie zawsze jest większa, niż w pokoju nr 8. Choć w ostatnich dniach rzeczywiście była, bo 13 czerwca w pokoju nr 11 przyjęto 83 interesantów, a w pokoju nr 8 było załatwionych 70 spraw, zaś 14 czerwca było to odpowiednio 71 i 68 obsłużonych klientów.
     Tomasz Mikołajczak powiedział, że pracownicy w obydwu pokojach są elastyczni. Jeśli jest tak, że w pokoju nr 8 nie ma kolejki, a jest ona w pokoju obsługującym Żnin i Barcin, to wówczas kierownik wydziału, albo pracownik wychodzi na korytarz i prosi stojących interesantów ze Żnina i Barcina do pokoju nr 8, gdzie zwykle załatwiane są sprawy interesantów z pozostałych gmin. Jeśli zdarzyłaby się odwrotna sytuacja, to też stojący do gabinetu nr 8 zostaliby przekierowani. Innego rozwiązania wprowadzić się nie da. Jednocześnie Tomasz Mikołajczak wytłumaczył, dlaczego nie zawsze klient może być obsłużony we wszystkich godzinach pracy starostwa, a tylko do południa (są informacje na drzwiach i w rejestracji, w jakie dni interesanci są obsługiwani w jakich godzinach). Otóż pracownicy wydziału mają też do wykonania inne sprawy, nie związane z bezpośrednią obsługą klientów, czyli wydawaniem dowodów rejestracyjnych, przekazywaniem dowodów skonfiskowanych wcześniej przez policję, załatwianiem kasacji pojazdów i innymi.-  Otóż do wydziału komunikacji przychodzi najwięcej, w porównaniu z innymi wydziałami starostwa, korespondencji. Przede wszystkim są to zapytania z policji, prokuratury i inne. Te sprawy też przecież trzeba załatwić - mówi Tomasz Mikołajczak.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1010 (25/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości