Reklama

Basen w dwa miesiące przyniósł ponad 90.000 zł straty

Od 27 czerwca do 18 lipca przerwa konserwacyjna
     Basen w dwa miesiące przyniósł ponad 90.000 zł straty
     Od otwarcia pływalni do końca grudnia straty spółki Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji wyniosły 91.133 zł. Zostaną one pokryte z budżetu gminy.

Koszty rady nadzorczej BOSiR-u:
Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji jest spółką i organem  sprawującym bezpośrednią kontrolę nad nią jest rada nadzorcza. W skład rady nadzorczej BOSiR-u wchodzą trzej panowie z Bydgoszczy, Inowrocławia i Żnina. Przewodniczącym rady nadzorczej jest Bogusław Szymczak i otrzymuje dietę 600 zł miesięcznie. Po 500 zł otrzymują dwaj członkowie: Robert Kacprzak i Bogdan Michalak. Posiedzenia rady nadzorczej odbywają się z różną częstotliwością w zależności od potrzeb.                                                  (kg)

     Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Barcina Beata Gaik-Mazurek, prezes spółki Barciński Ośrodek Sportu i Rekreacji, która zarządza krytą pływalnią w Barcinie, przedstawiła dane z działalności spółki za okres od 2 września do końca 2010 r., czyli w pierwszych miesiącach działania.
     Sama pływalnia funkcjonuje od trzeciej dekady października. Od tego właśnie czasu do końca 2010 r. zanotowano 22.272 wejścia na obiekt krytej pływalni. W tym 21.561 były to indywidualne wejścia na basen, 21 wejść wyłącznie do saun, a 4.133 na basen z możliwością skorzystania z sauny. 158 osób skorzystało z oferty nauki pływania, a 532 wejścia klientów dotyczyły zajęć aqua aerobiku. Jeśli chodzi o wizyty posiadaczy karnetów, to zanotowano 343 przynajmniej jednokrotne doładowania karnetów. Aż 97,2 % przychodów spółki to sprzedaż usług. Pozostałe źródła przychodów są znikome, liczone w ułamkach procenta każde.
     31 grudnia było zatrudnionych w BOSiR 16 osób, ale teraz jest już 18. W rachunku za 2010 r. koszty wynagrodzeń od października do końca grudnia wyniosły 27,48% wszystkich kosztów, a koszty energii elektrycznej, ciepła i wody 25,74% wszystkich kosztów. Jednak w rzeczywistości większy udział w kosztach ogólnych będzie mieć energia, ciepło i woda, bo w bilansie za 2010 r. obliczono tylko koszty tych mediów od 1 listopada. Wcześniej za energię na basenie płacił najpierw wykonawca obiektu, a później przez kilka tygodni inwestor, czyli gmina. Trzecim, głównym elementem składającym się na koszty funkcjonowania spółki jest zakup usług pozostałych, czyli przede wszystkim sprzątanie. Wykonuje to dla spółki firma z zewnątrz, wyłoniona w konkursie. Jest to barcińska firma Bodex, która ma umowę do końca roku. Koszty zakupu usług to 15,16% wszystkich kosztów BOSiR-u.
     Zużycie materiałów, zakup chemii basenowej, materiały do uzdatniania wody itp. to 10,26% wszystkich wydatków, pozostałe to amortyzacja, podatki, opłaty, usługi bankowe, koszty transportu i inne.
     Jak się okazało, mimo że jesienią i wczesną zimą, zaraz po otwarciu pływalni, notowano większą liczbę wejść z uwagi na to, że była to nowość, to i tak spółka zanotowała do końca grudnia ub.r. 91.233,94 zł straty. Na zebraniu wspólników zapadła decyzja o pokryciu straty z kasy jedynego udziałowca, czyli gminy Barcin.
     Szacunkowo zakłada się, że rocznie gmina będzie dopłacać do działalności Barcińskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, by ten w swoim bilansie wychodził na zero, przynajmniej 500.000 zł. Jak mówi jednak prezes spółki BOSiR Beata Gaik-Mazurek, prawdziwy obraz sytuacji da nawet nie wynik finansowy za pełen rok działania spółki, ale przynajmniej za dwa lata. Wtedy dopiero będzie można określić, na ile liczba wizyt na basenie w Barcinie jest pewną stałą średnią, a na ile wynika z pory roku czy początkowej ciekawości po otwarciu obiektu. Dlatego, ile trzeba będzie dopłacać z budżetu gminy do działalności BOSiR średnio w skali roku, dopiero się dowiemy. Na pewno otwarcie basenu w Barcinie, jak uważa Beata Gaik-Mazurek, wpłynęło na zmniejszenie frekwencji na podobnym obiekcie w Mogilnie. Do Barcina bowiem przyjeżdżają i przychodzą miejscowi klienci oraz  z ościennych gmin, którzy wcześniej jeździli do Mogilna. Przez to również straty zakładu budżetowego w Mogilnie, który zarządza basenem, są zapewne większe. Jednak, gdyby powstał w przyszłości następny basen w okolicy, to z kolei nastąpi odpływ klientów z pływalni w Barcinie.
     Należy też pamiętać, że od początku powołania BOSiR-u mówiono również o tym, że w przyszłości spółka ta będzie też zarządzała innymi obiektami sportowymi: orlikami, przyszłym stadionem, halą widowiskowo-sportową. To rzecz jasna diametralnie zmieni wartość przychodów i kosztów w bilansie finansowym tej najmłodszej z dwóch istniejących w Barcinie spółek komunalnych. Wówczas też będzie wiadomo, czy nadal spółka będzie przynosiła straty i jak duże one będą. Na razie, jak przekazała nam pani prezes spółki, nie ma jeszcze żadnych decyzji co do rozszerzenia zakresu działania BOSiR-u na inne obiekty o charakterze sportowym albo nawet rekreacyjnym (pod opiekę BOSiR-u
teoretycznie mogłyby też trafić place zabaw).
     Przedstawiając raport o działalności spółki Beata Gaik-Mazurek poinformowała też, że od 27 czerwca do 18 lipca basen w Barcinie będzie zamknięty dla klientów. Powodem jest zaplanowana w tym czasie pierwsza w historii obiektu przerwa konserwacyjna. To zresztą też później będzie miało wpływ na ujemny bilans spółki, gdyż w czasie przerwy wydatki będą podobne, jak na co dzień, a wpływy żadne. W trakcie przerwy konserwacyjnej spuszczona zostanie z niecek basenu cała woda (stopniowo, w ciągu kilku dni). Następnie niecka będzie czyszczona. To najważniejsza część prac w trakcie przerwy. Dodajmy, że na co dzień sprzątanie basenu odbywa się wieczorami, po zamknięciu. Każdej nocy pracują konserwatorzy. Ich zadaniem jest częściowa wymiana wody. Na podstawie wyników w kasie, po zamknięciu basenu dla klientów, oblicza się ilu ich od rana weszło na basen. Wejście każdego klienta wiąże się z wypuszczeniem 30 litrów wody z niecki i wpuszczeniem takiej samej ilości. Obecnie średnia wejść dziennie na basen to 250 osób. Biorąc pod uwagę mnożnik 30 litrów na osobę oznacza to, że średnio każdej nocy w ostatnich tygodniach konserwatorzy spuszczają z basenu 7.500 litrów wody i zastępują ją nową.
     W czasie przerwy konserwacyjnej woda zostanie spuszczona całkowicie po raz pierwszy.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1005 (20/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości