Reklama

Bez efektu

Jeżeli ze strony KSC nie zapadną decyzje, które zadowalałyby protestujących cukrowników ze Żnina, to od jutra od 18.00 do protestu włączy się 10 pracownic cukrowni. Do nich mogą dołączyć żony pracowników.

     Od ubiegłej środy trzech związkowców odmówiło przyjmowania płynów. Pierwszego z nich odwieziono w piątek około południa do szpitala, drugiego w sobotę o 14:00, a trzeciego tego samego dnia o 21:00.
     W żnińskim szpitalu przyjęto ich z objawami odwodnienia organizmu. Jak nam powiedział ordynator Oddziału Wewnętrznego Ignacy Goc. cukrownikom podano kroplówkę i po 24 godzinnej hospitalizacji w dobrej kondycji wypisano do domu. Ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Pracownicy ci wyrazili jeszcze chęć kontynuowania protestu. Zależy to od ich stanu zdrowia. W tej chwili protest prowadzi 16 pracowników.
     Głodują juz trzeci tydzień. Rozpoczęta  26 kwietnia głodówka nie przyniosła na razie tego, czego oczekują cukrownicy, czyli zmiany decyzji Krajowej Spółki Cukrowej dotyczącej zaprzestania produkcji cukru w Cukrowni Żnin.
     W ubiegłą środę w Toruniu 15 małżonek i 14 pracowników pikietowało przed siedzibą Krajowej Spółki Cukrowej przy ul. Kraszewskiego. Protestującym nie udało się spotkać z zarządem spółki. Delegację: Marek Wojciechowski i Katarzyna Książkiewicz przyjął dyrektor Artur Olkowicz. Wraz z nimi w rozmowach uczestniczył poseł "Prawa i Sprawiedliwości" Tomasz Markowski. Porozumienia w Toruniu nie osiągnięto.
     ROZMOWY Z BANKAMI
     Parlamentarzysta PiS powiedział nam, że protestujący pracownicy powinni uczestniczyć w rozmowach z przedstawicielami tych banków, które udzielają kredytów KSC. W czasie rozmów należałoby przekonać banki, aby udzieliły kredytów pomimo przesunięcia restrukturyzacji o rok.  
     - "Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z dyskretnym planem. Wszystko wskazuje na to, że spółka miała się rozsypać. Spółkę powołano z opóźnieniem, nie przekazano pomocy z budżetu w wysokości 230 mln zł. Spółka padnie i pozostaną limity, które później ktoś będzie chciał sprzedać" - twierdzi Tomasz Markowski. Dlatego w Sejmie ma być przeprowadzona debata nad możliwością dofinansowania spółki, która miała nastąpić w chwili jej powołania. Debata ma także wyjaśnić dlaczego rząd zwlekał z dofinansowaniem KSC skoro wiadomym było, że będzie ono mocno ograniczone po wejściu Polski do Unii Europejskiej.
     Dla posła PiS ważne jest także wytłumaczenie się zarządu Polskiego Cukru z opracowania firmy "Pro Invest". Jeżeli wydano na nie pieniądze z państwowej kasy, a później z niego nie korzystano, to trzeba wyjaśnić. W tej sprawie poseł ma złożyć sejmową interpelację.  
     - "Można powiedzieć, że zamykamy zakład, a pracownikom gwarantujemy odprawy i inwestora. Słyszymy jednak o dobrej kondycji firmy,  jej możliwościach i dobrym wizerunku. Zadajemy sobie pytanie czy warto to zamieniać na wyższe odprawy" - zastanawia się Tomasz Markowski.
     WINNI URZĘDNICY
     Poseł SLD Jerzy Wenderlich stwierdził, iż ministerstwo skarbu straciło panowanie nad urzędnikami w KSC przy pomocy Rady Nadzorczej. - "Jeśli przez kilka miesięcy urzędnicy nie potrafią dogadać się z cukrownikami, to jest to wina urzędników. W rozmowie ze mną nowy minister skarbu Jacek Socha powiedział, że nie jest jeszcze do końca zorientowany. Obiecał mi, że do tej sprawy oddeleguje jednego ze swoich wiceministrów. Sprawdzi kto zasiada w Radzie Nadzorczej i kto jest odpowiedzialny za to co się stało" - powiedział Jerzy Wenderlich.
     POBŁOGOSŁAWIŁ
     Tuż przed siedemnastą w poniedziałek do cukrowni przyjechał arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Henryk Muszyński.  
     - "Ksiądz arcybiskup docenił nas za spokój i rozwagę oraz za wyważoną formę protestu - mówi Marek Wojciechowski. - Wykazał zainteresowanie naszą sprawą i wolę wsparcia. Niczego jednak nie obiecywał. Spotkanie zakończyliśmy wspólną modlitwą, a ksiądz biskup udzielił nam błogosławieństwa. Spotkanie było dla nas duchowym wsparciem, które z pewnością pomogło".
     GŁODÓWKA POSŁA
     Jerzy Wenderlich z Sojuszu Lewicy Demokratycznej 18 kwietnia br. powiedział głodującym pracownikom, że cukrownia pozostanie jeszcze przez rok. Na dowód tego przy pracownikach zadzwonił do wiceministra skarbu Józefa Woźniakowskiego, aby ten potwierdził jego słowa. W tym wypadku słowo ciałem się nie stało, a zarząd KSC uchwały o likwidacji nie cofnął. Poseł, któremu zarzucono nie dotrzymanie słowa dał władzom spółki 10 dni na zmianę decyzji i zagroził rozpoczęciem głodówki. Zarząd się nie ugiął, a Jerzy Wenderlich od poniedziałku nic nie je.
     - "Do wczoraj niektórzy myśleli, że blefuję czy żartuję. Dziś to już się zmieniło. Protest prowadzę u siebie w biurze. Mam koc, ręcznik pod głowę i sweter, ale normalnie funkcjonuję i pracuję" - powiedział poseł Jerzy Wenderlich. Dodał, że będzie prowadził protest do skutku, czyli do chwili, w której protestujący zaakceptują przedstawione im propozycje. Zaprzeczył jakoby głodówka była elementem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
     I ZNOWU NIC
     Te propozycje, to zagwarantowanie środków na odprawy dla pracowników. Marek Wojciechowski wracając we wtorek wieczorem z Warszawy powiedział, że przedstawi ofertę załodze. O 14:00 rozpoczęło się zebranie załogi, która miała przyjąć lub odrzucić propozycję KSC.
     Wizytę w cukrowni zapowiedzieli posłowie Gabriel Janowski i Wojciech Mojzesowicz. Do chwili zamknięcia tego numeru szczegóły ich wizyty nie były jeszcze znane.
     WSPARCIE RODZIN
     Jeżeli ze strony KSC nie zapadną konkretne propozycje, które zadowalałyby protestujących, to od jutra od godziny 18:00 do protestu włączy się 10 pracownic cukrowni. Do nich mogą dołączyć żony pracowników, które w cukrowni nie pracują.
     Dzieci pracowników napisały list do Jolanty Kwaśniewskiej, żony prezydenta RP, z prośbą o interwencje w sprawie cukrowni. - "Mieliśmy przykłady, że synowie chcieli się kłaść z ojcami, ale do takich desperackich czynów raczej nie dopuścimy, chociaż nie ma się czemu dziwić. Nasze rodziny także są zdeterminowane" - powiedział Marek Wojciechowski.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 639 (20/2004)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/01/2025 13:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości